Jednym z żołnierzy 1. Samodzielnej Brygady Spadochronowej gen. Stanisława Sosabowskiego, która wzięła udział w operacji „Market-Garden”, był dziennikarz Marek Święcicki, który do Holandii dotarł na pokładzie szybowca.
Redaktor pism studenckich
Marek Święcicki urodził się 1 lipca 1915 r. w Odessie. Jego ojciec Michał był nauczycielem z Litwy, wiele lat spędził w więzieniach carskich i sowieckich. Został zwolniony w 1923 r. w trakcie wymiany więźniów, następnie rodzina powróciła do Polski.
Marek Święcicki uczył się w Państwowym Gimnazjum im. M. Konopnickiej w Ostrogu nad Horyniem na Wołyniu. Ukończył prawo na Uniwersytecie Warszawskim. Podczas studiów pisał teksty do Tygodnika Akademickiego „Dekada”. Był redaktorem, zastępcą i redaktorem naczelnym pisma. Występował jako jego specjalny korespondent na Bałkany, od 1938 r. był korespondentem radiowym z Francji. W latach 1936-1939 był wolnym współpracownikiem Polskiego Radia. Od 1936 r. współpracował także z półurzędową agencją informacyjną „Iskra”.
Żołnierz, korespondent wojenny, dziennikarz
Wybuch II wojny światowej zastał go we Francji, gdzie był praktykantem w biurze Polskiej Agencji Telegraficznej. W pierwszych dniach września 1939 r. przez Rumunię powrócił do Polski, chciał włączyć się w obronę kraju. 13 września wyjechał z Warszawy, po wkroczeniu Armii Czerwonej na ziemie wschodnie został aresztowany.
Zbiegł z transportu w głąb ZSRS. Przebywał we Lwowie, gdzie nawiązał kontakt z powstającą konspiracją niepodległościową. Przedostał się na Węgry, w ukazujących się w Budapeszcie „Wieściach Polskich” opublikował wspomnienia z okupowanego Lwowa („W cieniu czerwonej gwiazdy. Lwów pod Sowietami”). W wigilię Bożego Narodzenia 1939 r. dotarł do Paryża.
Był żołnierzem Armii Polskiej we Francji, służył w 4. Warszawskim Pułku Strzelców Pieszych (2. DSP). Wziął udział w kampanii na Zachodzie w 1940 r., następnie ewakuował się do Anglii. Służył w Polskich Siłach Zbrojnych w Szkocji, był żołnierzem 2. batalionu 1. Brygady Strzelców, tzw. kratkowanych lwiątek. Ukończył Szkołę Podchorążych Piechoty w Dundee, był członkiem redakcji „Wiadomości 2. Batalionu”. W 1942 r. jego batalion przeniesiono do 1. Samodzielnej Brygady Spadochronowej. Został wówczas odkomenderowany do Ministerstwa Informacji i Dokumentacji w Londynie.
W 1943 r. wszedł w skład redakcji „Dziennika Polskiego” w Glasgow, który w następnym roku połączył się z „Dziennikiem Żołnierza”. Jednocześnie przygotowywał audycje i występował przed mikrofonem Polskiego Radia w Londynie i Sekcją Polską BBC. Z „Dziennikiem Polskim i Dziennikiem Żołnierza” był związany do 1952 r., w latach 1945-1947 był sekretarzem redakcji, następnie zastępcą redaktora naczelnego. Przez wiele lat pisywał recenzje nowych książek, wspomnień, tomików poezji, bajek i utworów dla młodzieży. Opisywał także premiery sztuk teatralnych, prowadził kronikę życia muzycznego i nowych filmów. Od 1952 r. pracował w Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa w Monachium, jako zastępca dyrektora. W 1957 r., po konflikcie z dyrektorem Janem Nowakiem-Jeziorańskim, przeniósł się do USA. Początkowo pracował w biurze Radia Wolna Europa w Nowym Jorku, następnie do emerytury był redaktorem Sekcji Polskiej Głosu Ameryki w Waszyngtonie. Podczas stanu wojennego w Polsce stworzył codzienny główny program informacyjny: „Echa wydarzeń dnia Głosu Ameryki”.
Zmarł 11 sierpnia 1994 r. w Waszyngtonie. Pochowany został na cmentarzu parafii pw. św. Teresy od Dzieciątka Jezus i Męczenników Rzymskich w Warszawie-Włochach.
Z Czerwonymi Diabłami pod Arnhem
Marek Święcicki dotarł do 1. Samodzielnej Brygady Spadochronowej przed wylotem jednostki do Holandii. Był jednym z dwóch korespondentów wojennych w tej jednostce, obok sierż. pchor. Eugeniusza Romiszewskiego. W przeciwieństwie do niego nie miał jednak przeszkolenia spadochronowego, dlatego na pole bitwy przedostał się szybowcem desantowym „Horsa”.
Od 18 września 1944 r. przebywał z żołnierzami polskimi, m.in. z powietrznego dywizjonu przeciwpancernego, którzy walczyli w szeregach 1. Dywizji Powietrznodesantowej. Reszta brygady znajdowała się po drugiej stronie Renu, skąd kilkakrotnie były podejmowane próby przyjścia z pomocą dywizji brytyjskiej. Był nie tylko skrzętnym obserwatorem wydarzeń, prowadził także korespondencję radiową, w której informował o prowadzonych walkach.
25 września znajdował się wśród żołnierzy brytyjskich i polskich ewakuowanych na południowy brzeg rzeki. Po powrocie do Anglii rozpoczął drukować w „Dzienniku Polskim i Dzienniku Żołnierza” powieść w odcinkach, zatytułowaną „Z Czerwonymi Diabłami pod Arnhem”. W 1945 r. nakładem Oddziału Kultury i Prasy 2. Korpusu w Rzymie jego reportaże ukazały się w formie książkowej, opublikowano je również w wersji angielskiej i holenderskiej.
Od jesieni 1944 r. był korespondentem wojennym w 2. Korpusie Polskim gen. Władysława Andersa, w kampanii apenińskiej i bolońskiej. W kwietniu 1945 r., jako jeden z czterech pierwszych dziennikarzy polskich, wjechał do Bolonii, która została zajęta przez Grupę „Rud”, czyli oddziały dowodzone przez gen. Klemensa Rudnickiego. Ten okres jego życia zaowocował książkami: „Za siedmioma rzekami była Bolonia” i „Ostatni rok wojny”. Nawiązał także przyjacielskie kontakty z generałem Andersem i był jego oficerem prasowym, gdy ten sprawował funkcje Wodza Naczelnego PSZ.
Za odwagę został odznaczony Krzyżem Walecznych i awansowany do stopnia podporucznika. Podczas wojny pisywał o życiu żołnierzy polskich, ich szkoleniu i codziennych problemach w Szkocji oraz udziale w walkach na różnych frontach. Jego artykuły ukazywały się w pismach: „Narodowiec” (1940), „Odwet” (1941), „Dziennik Żołnierza” (1941-1943), „Skrzydła” (1944-1945), „Parada” (1944), „Dziennik Żołnierza APW” (1944-1945), „Polska Walcząca” (1945), „Na Szlaku Kresowej” (1945), „Dziennik Polski i Dziennik Żołnierza” (1944-1945).
