Według ustaleń autorki niniejszego artykułu, mord z 19 lipca 1944 r. to największa egzekucja na terenie Lasu Wełeckiego. Jej ofiarami byli mieszkańcy Buska-Zdroju, Czyżowa, Jarosławic, Łęki, Pińczowa, Tuczęp oraz Słupi (Najprawdopodobniej śmierć ponieśli tamże mieszkańcy: Klępia Górnego oraz Książnic). Autorce udało się ustalić nazwiska dwudziestu czterech osób zamordowanych wówczas przez Niemców (odnośnie do dwóch kolejnych osób w źródłach archiwalnych istnieją rozbieżności dotyczące ich daty śmierci, należy jednakże przypuszczać, że śmierć poniosły 19 lipca 1944 r.). Józef Zelek, mieszkaniec Wełcza po wojnie relacjonował:
„(…) W roku 1944 latem widziałem, jak Niemcy przywieźli też samochodem ciężarowym około 30 osób, których rozstrzelali na skraju Lasu Wełeckiego. Ludzi tych powiązali, poukładali ich jeden przy drugim na ziemi i z tyłu na leżąco ich strzelali”.
Aresztowania w Tuczępach
5 lipca 1944 r. (część źródeł podaje datę 1 lipca 1944 r.) w Tuczępach aresztowano dziewiętnaście osób. Byli to głównie żołnierze Batalionów Chłopskich. Zatrzymanych przewieziono do jednego z aresztu w Busku-Zdroju (najprawdopodobniej przy ul. Kościelnej), gdzie poddawano ich torturom. Po trzech tygodniach zwolniono z niego Szczepana Krzystka, Jana Sojkę oraz Andrzeja Wojtysia. Pozostali zatrzymani przebywali w areszcie przez tydzień, a następnie wywieziono ich do więzienia w Kielcach. Część aresztowanych trafiła do KL Auschwitz-Birkenau.
W egzekucji 19 lipca 1944 r. w Lesie Wełeckim rozstrzelano ośmiu mieszkańców Tuczęp. Śmierć ponieśli wówczas: 30-letni stolarz Franciszek Kwiatek, 23-letni rolnik Franciszek Sojka, 22-letni rolnik Mieczysław Krawczyk, 34-letni rolnik Marian Rudnik, 37-letni rolnik Stefan Borek, 30-letni rolnik Jan Sobala, 24-letni młynarz Stanisław Drozdowski oraz 32-letni Stanisław Kowalik. Najprawdopodobniej w lipcu 1944 r. rodziny pomordowanych przeniosły ich zwłoki z miejsca kaźni do Tuczęp, gdzie pochowano ich w zbiorowej mogile na miejscowym cmentarzu.
Aresztowania w Jarosławicach
5 lipca 1944 r. o godzinie 4 nad ranem, Niemcy dokonali aresztowań również w Jarosławicach. Zatrzymano wówczas pięć osób: 32-letniego rolnika Stanisława Kwietnia, 26-letniego rolnika Władysława Kamieczka, 20-letniego rolnika Wacława Kępę, 20-letniego Stanisława Skrzyńskiego oraz 28-letniego rolnika Eugeniusza Kukiełkę. Wszyscy byli żołnierzami Batalionów Chłopskich. Aresztowanych przewieziono do aresztu przy ul. Kościelnej w Busku-Zdroju, gdzie poddawano ich torturom. Czterech z nich: Kamieczka, Kwietnia, Kępę oraz Skrzyńskiego rozstrzelano w Lesie Wełeckim w dniu 19 lipca 1944 r. Około 20 lipca 1944 r. brat Wacława Kępy, Stanisław, żona Stanisława Kwietnia, Jan Wieczorek oraz matka Władysława Kamieczka przewieźli zwłoki swych bliskich z miejsca straceń na cmentarz w Tuczępach.
Inne aresztowania na terenie okupacyjnego powiatu buskiego
Ofiarą egzekucji dokonanej 19 lipca 1944 r. był również kpt. Franciszek Naskręt ps. „Kruk” - mieszkaniec Buska-Zdroju. Był uczestnikiem wojny polsko-bolszewickiej. We wrześniu 1939 r. brał udział m. in. w walkach w Warszawie. W okolicach Zamościa dostał się do niewoli sowieckiej, z której udało mu się zbiec. W okresie okupacji niemieckiej piastował stanowisko szefa Kwatermistrzostwa Komendy Obwodu ZWZ-AK Busko. Gestapo już jesienią 1943 r. podejrzewało go o powiązania z polskim podziemiem. Do domu Naskrętów przychodził funkcjonariusz Policji Bezpieczeństwa - Max Peter, wypytując Wandę Naskręt o męża:
„(…) Od jesieni 1939 roku mieszkałam w Busku, przy ul. Wojska Polskiego dawnej Kieleckiej. Jesienią 1943 r. w nocy przyszedł do mojego mieszkania gestapowiec zwany Peters [właśc. Peter – K. T-K], tłumacz i żandarm z psem. Pytali się o mojego męża. Od tego momentu mój mąż Franciszek Naskręt nie pokazywał się w domu. W czasie obecności gestapowców w domu go nie było, gdyż pracując w firmie Niemca Jahna, dużo musiał wyjeżdżać. Mąż był przed wojną oficerem. Później jeszcze raz nocą przyszli ci sami, pytali się o męża i Peters szarpał mnie i krzyczał”.
Ze względu na ryzyko aresztowania, kapitan Naskręt początkowo ukrywał się w majątku we wsi Złota (gmina Złota), a pod koniec 1943 r. przeniósł się do wschodniej części Obwodu ZWZ-AK Busko. Organizował tamże zaopatrzenie dla grup dywersyjnych: grupy kpt. Piotra Kabaty ps. „Wujek” i por. Pawła Raszyka ps. „Wichura”. 14 czerwca 1944 r. kpt. Naskręta aresztowano w młynie w Tuczępach. 17 czerwca 1944 r. osadzono go w areszcie powiatowym w Busku-Zdroju, a na przesłuchania doprowadzono go do aresztu przy ul. Kościelnej w Busku-Zdroju. Od 27 czerwca 1944 r. przebywał w więzieniu w Kielcach.
19 lipca 1944 r. rozstrzelano również Marcelego Jastrzębia ps. „Szpilorek”, mieszkańca Buska-Zdroju, dowódcę drużyny w grupie dywersyjnej Armii Krajowej „Majdan”. Od Zdzisława Jopowicza ps. „Stal” otrzymał on kilkakrotne ostrzeżenia o grożącym ryzyku aresztowania. Według relacji Leopolda Wojnakowskiego:
„(…) Żona, przeczuwając nieszczęście, błagała, aby poszedł z domu. Kiedy zdecydował się, było już za późno! Któregoś czerwcowego dnia Niemcy zabębnili do bramy, obsadzając uprzednio wszystkie przejścia od strony podwórza”.
Jastrzębia zatrzymano w drugiej połowie czerwca 1944 r. w jego mieszkaniu przy ul. Stopnickiej. Jego aresztowania dokonał Johann Hansel wraz z dwoma żandarmami. "Szpilorka" osadzono w areszcie powiatowym w Busku-Zdroju, a na przesłuchania doprowadzono go do aresztu przy ul. Kościelnej. 27 czerwca 1944 r. wywieziono go do więzienia w Kielcach.
Komenda Obwodu ZWZ-AK Busko planowała odbicie „Szpilorka” oraz „Kruka”. 18 lipca 1944 r. Naskręta i Jastrzębia przewieziono z więzienia w Kielcach do Buska-Zdroju. Świadkiem tego wydarzenia byli: kpr. Tadeusz Durnaś ps. „Drelka”, Józef Kurek, Henryk Berliński oraz Zdzisław Zułtak, którzy stali przy szosie Busko-Zdrój-Kielce. Od strony Kielc nadjechały dwa wojskowe samochody ciężarowe, w których siedzieli aresztowani żołnierze polskiego podziemia. Marceli Jastrząb krzyknął do jednego ze swych kolegów stojących na drodze: „Józek jedziemy”
Natychmiast wysłano łącznika do komendanta Obwodu ZWZ-AK Busko mjr. Wacława Ćmakowskiego ps. „Srogiego” z informacją o przewiezieniu "Szpilorka" i "Kruka" do Buska-Zdroju. Podczas wieczornego zebrania sztabu Obwodu ZWZ-AK nie podjęto jednakże żadnych wiążących decyzji odnośnie odbicia więźniów.
20 lipca 1944 r. ojciec Jastrzębia – Piotr wraz z szwagierką Naskręta – Genowefą Pytlewską-Koreptą oraz z żołnierzami AK z kpr. Tadeuszem Durnasiem ps. „Drelką” na czele, zabrali z miejsca kaźni ciała Naskręta i Jastrzębia. Do Lasu Wełeckiego przybyli również: Witold Komor ps. „Kuna”, Tadeusz Grochowski ps. „Gruchała”, Stanisław Szostak i Jan Szuwara. Przy pomocy gajowego Zawory oraz kilku chłopaków pasących w pobliżu krowy, w stosunkowo szybkim czasie odkopano ciała. Ofiary pochowano w kilku dołach. Wszyscy zabici byli w bieliźnie, a ręce ich skrępowano do tyłu drutem kolczastym. Ciało Jastrzębia odkopano jako dwunaste. Było ciężkie do zidentyfikowania. Miał wybite zęby, otwarte złamanie lewej ręki, rozerwane paznokcie oraz nogi pokąsane przez psy. W zaciśniętej dłoni trzymał kartkę. Naskręt zaś miał rozwaloną głowę. Durnaś relacjonował:
„(…) Po rozstawieniu posterunków od drogi Busko-Pińczów i od strony lasu, zbliżyłem się do świeżo rozkopanej ziemi. Chwila wahania i zaczęliśmy rozkopywać świeży piasek, w tym czasie podchodzą dwie kobiety, mówią z płaczem i proszą by im pozwolić razem z nami rozkopywać ten piasek. Kobiety te były: jedna z Gór Pińczowskich, druga ze Złotej Pińczowskiej, jedna miała syna, druga męża w tej mogile. (…) Rozkopywaliśmy łopatami, a przeważnie rękami, ciała w resztkach bielizny pokładzione w nieładzie, zmieszane z krwią i piachem przedstawiały widok straszny. Wyciągnęliśmy jedno ciało, nie ten, drugie nie ten, trzecie nie ten, ale kobieta od Pińczowa poznała swego syna, pomogliśmy włożyć na wóz i odjechała w las. Czwartym ciałem okazał się Naskręt, miał głowę poszarpaną, oczy powychodziły na wierzch, na widok ten szwagierka jego zemdlała, trzeba było jej pomóc i tyle nam pomogła. Ojciec Jastrzębia poczęstował nas spirytusem i w dalszym ciągu rozgrzebywaliśmy tę mogiłę. Nie mogłem sobie tego wytłumaczyć, dlaczego nie wszystkich zabieramy, przecież za tą samą sprawę zginęli. Ale ja miałem tylko zabrać Naskręta i Jastrzębia, resztę zostawić”.
Ciała Naskręta oraz Jastrzębia pochowano na buskim cmentarzu. Widząc gromadzące się tłumy, chcące pożegnać „Kruka” i „Szpilorka”, kpr. „Durnaś” ze względów bezpieczeństwa nie wyraził zgody na oddanie salw honorowych.
Ofiarami egzekucji dokonanej 19 lipca 1944 r. byli również inni mieszkańcy Buska-Zdroju: inżynier Stanisław Baranowski oraz Adam Kozak.
Kolejną ofiarą niemieckiej egzekucji z 19 lipca 1944 r. był Roman Dziurda, aresztowany 1 lipca tegoż roku. Osadzono go w areszcie powiatowym w Busku-Zdroju, a 11 lipca wywieziono do Kielc. Jego rodzina czyniła zabiegi w celu jego uwolnienia. M. in. córka Anna za pośrednictwem Herty Lierman przekazała Johannowi Hanselowi łapówkę w wysokości 40 tys. zł. Dziurdę rozstrzelano 19 lipca 1944 r. w Lesie Wełeckim, a jednym z wykonawców egzekucji był Hansel. Ciało Polaka zostało przeniesione z miejsca kaźni (data nieznana) i pochowane na cmentarzu w Busku-Zdroju.
W areszcie powiatowym w Busku-Zdroju 7 lipca 1944 r. osadzono mieszkańców Pińczowa: Władysława Kwietnia, a także Jana Brzozowskiego, Jana Gawrońskiego, Stanisława Gawrońskiego oraz Tadeusza Korejbę. 8 lipca 1944 r. do więzienia w Kielcach wywieziono Stanisława Gawrońskiego, a 11 lipca 1944 r. - Jana Brzozowskiego, Jana Gawrońskiego i Tadeusza Korejbę. Wszystkie powyższe osoby rozstrzelano 19 lipca 1944 r. w Lesie Wełeckim.
Śmierć 19 lipca 1944 r. poniósł również mieszkaniec Słupi - Stanisław Zdral. Według zeznań jego żony - Marii osadzono go uprzednio w więzieniu w Kielcach, a następnie wraz z grupą skazańców przywieziono go na stracenie do Lasu Wełeckiego.
Rozbieżności odnośnie do daty śmierci Stefana Czapli z Książnic znajdziemy w różnych źródłach archiwalnych. Część osób w powojennych zeznaniach wskazywała 1942 r. lub 1943 r., najprawdopodobniej został on jednak rozstrzelany w egzekucji z 19 lipca 1944 r. Rozbieżności pojawiają się także odnośnie do daty śmierci mieszkańca Klępia Górnego, żołnierza BCh - Stanisława Sowuli. Część źródeł wskazuje na czerwiec 1944 r., najprawdopodobniej zginął on jednak 19 lipca 1944 r.
Śmierć za pomoc
19 lipca 1944 r. rozstrzelano również mieszkańca Łęki, Józefa Śliwę, który był zaangażowany w akcję pomocy ludności żydowskiej. Po raz pierwszy został aresztowany w lutym 1943 r. wraz z Józefem Piwowarczykiem i Władysławem Woźniakiem. Tego samego dnia aresztowanych uwolnili partyzanci. Józefa Śliwę powtórnie zatrzymano w czerwcu 1944 r. W areszcie powiatowym w Busku-Zdroju przetrzymywano go od 24 czerwca 1944 r., zaś od 27 czerwca 1944 r. w więzieniu w Kielcach:
„(…) Był bardzo torturowany w Nowym Korczynie, aż posiwiał, jednak nikogo nie wydał. Został wywieziony do Buska i rozstrzelany w Wełeckim Lesie. Hitlerowcy urządzili sobie w tym lesie miejsce kaźni. Wraz z nim tego dnia zostało rozstrzelanych 28-miu Polaków”.
Obwieszczenie z 18 lipca 1944 r.
W zbiorach Instytutu Pamięci Narodowej znajduje się obwieszczenie niemieckie z 18 lipca 1944 r. Zawiera ono nazwiska 45 mieszkańców Kreis Busko skazanych przez okupanta niemieckiego na karę śmierci. Niemal wszyscy z nich byli zaangażowani w działalność Armii Krajowej lub Batalionów Chłopskich. W obwieszczeniu możemy przeczytać, iż
„skazani zostali, ponieważ w dniu 15.6.1944 r. w Szydłowie oficera armii niemieckiej zamordowano, w dniu 27.6.1944 r. pomiędzy Buskiem i Owczarami 3 żołnierzy niemieckich postrzelono, a w dniu 11.7.1944 r. w Busku zastrzelono funkcjonariusza niemieckiej policji bezpieczeństwa”.
Niemcy poinformowali również, że wyrok śmierci wykonano na 35 pierwszych osobach. Przypatrzeć należy się dalszym losom skazańców. W egzekucji 19 lipca 1944 r. rozstrzelano: Stanisława Baranowskiego, Stefana Borka, Jana Brzozowskiego, Stanisława Drozdowskiego, Romana Dziurdę, Jana Gawrońskiego, Stanisława Gawrońskiego, Marcelego Jastrzębia, Władysława Kamieczka, Wacława Kępę, Tadeusza Korejbę, Stanisława Kowalika, Adama Kozaka, Henryka Kozłowskiego, Mieczysława Krawczyka, Franciszka Kwiatka, Stanisława Kwietnia, Franciszka Naskręta, Mariana Rudnika, Stanisława Skrzyńskiego, Jana Sobalę, Franciszka Sojkę, Józefa Śliwę, a także Stanisława Zdrala (najprawdopodobniej także Stefana Czaplę i Stanisława Sowulę).
Na liście skazańców widnieją ponadto nazwiska Józefa, Zygmunta i Krzysztofa Dzików - rolników ze wsi Radzanów, zaangażowanych w działalność AK. 4 kwietnia 1944 r. osadzono ich w areszcie powiatowym w Busku-Zdroju. Według relacji sołtysa wsi Radzanów - Wojciecha Nowaka:
„Przypominam sobie, że wiosną 1943 roku [właśc. 1944 r. – K. T-K] gestapo i żandarmi z Buska zaaresztowali gospodarza we wsi Radzanów niejakiego Wincentego Dzika wraz z trzema synami jako podejrzanych o należenie do organizacji podziemnej i zabrali ich do Buska, skąd dnia następnego Wincenty Dzik wrócił, a synów jego, to jest Józefa, Zygmunta i Krzysztofa Dzików, jak się później okazało, Niemcy wywieźli do obozu koncentracyjnego w Niemczech, lecz wszyscy trzej powrócili w 1946 roku. Przez dłuższy czas po zaaresztowaniu zaliczano trzech ostatnich do nieżyjących, bo figurowali oni między innymi na ogłoszeniach jako rozstrzelani zakładnicy”.
Braci przesłuchiwano w willi „Wersal”, a także w areszcie przy ul. Kościelnej w Busku-Zdroju. 15 kwietnia 1944 r. przeniesiono ich do więzienia w Kielcach, a następnie wywieziono ich do KL Gross-Rosen. Wszyscy przeżyli wojnę.
Wacława Kwaśniewskiego „Kurka” – żołnierza Podobwodu ZWZ/AK Stopnica „Storczyk” Niemcy aresztowali 30 marca 1944 r. W tym samym dniu osadzono go w areszcie powiatowym w Busku-Zdroju. Według obwieszczenia niemieckiego z 13 kwietnia 1944 r. znalazł się w tej grupie więźniów, którą przeniesiono do więzienia przy ul. Zamkowej w Kielcach. Według ewidencji aresztu powiatowego w Busku-Zdroju, trafił tamże 15 kwietnia 1944 r. Kwaśniewskiego wywieziono następnie do KL Dachau. Udało mu się przeżyć wojnę.
Józefa Gruszewskiego aresztowano 30 marca 1944 r. w Stopnicy. Podobnie jak Kwaśniewskiego, osadzono go w areszcie powiatowym w Busku-Zdroju. 15 kwietnia 1944 r. przeniesiono go do więzienia w Kielcach, a następnie wywieziono do KL Bergen-Belsen, gdzie poniósł śmierć.
Kazimierza Peczkisa ps. "Goliński" ze Stopnicy aresztowano 30 marca 1944 r. Tego samego dnia osadzono go w areszcie powiatowym w Busku-Zdroju. Podobnie jak Kwaśniewskiego i Gruszewskiego 15 kwietnia 1944 r. wywieziono go do więzienia w Kielcach. Stamtąd trafił do KL Gross-Rosen i KL Dachau. Przeżył wojnę.
Trzech polskich strażników więziennych z Pińczowa – Józefa Maciąga, Tadeusza Parzonia i Władysława Kwietnia – osadzono w areszcie powiatowym w Busku-Zdroju. Według części źródeł zatrzymania dokonano za udział w akcji rozbicia więzienia w Pińczowie 13 lipca 1944 r. Nie mogła to być prawda, gdyż Kwietnia osadzono w areszcie powiatowym w Busku-Zdroju 7 lipca 1944 r., zaś Maciąga i Parzonia 8 lipca 1944 r. Najprawdopodobniej brali oni udział w pierwszej akcji rozbicia więzienia 10 czerwca 1944 r. - i to wówczas część więźniów obciążyła ich zeznaniami. 11 lipca 1944 r.
wywieziono ich do więzienia w Kielcach, a 27 lipca 1944 r. rozstrzelano ich na terenie Lasu Wełeckiego. Aleksander Znojek zeznawał:
„Widziałem zwłoki Kwietnia, miał przestrzeloną klatkę piersiową, miał całą głowę spuchniętą aż czarną”.
U Maciąga stwierdzono także połamane ręce. Poniewierski wziął udział w odkopaniu, a następnie w przetransportowaniu ciał Maciąga i Kwietnia na cmentarz parafialny w Pińczowie.
Według obwieszczenia niemieckiego, osoby oznaczone numerami od 36 do 45 miały zostać ułaskawione. Jak zaznaczono:
„W razie jednak gdyby w następnych trzech miesiącach na obszarze powiatu buskiego i poza powiatem buskim został Niemiec lub dla interesu niemieckiego pracujący osobnik narodowości nieniemieckiej zamordowany i gdyby morderca nie został natychmiast uchwycony, wyrok na powyżej wymienionych i do ułaskawienia przewidzianych zostanie w stosunku 10 do 1 wykonany”.
Wszystkie osoby widniejące na pozycjach od 36 do 45 wywieziono do KL Auschwitz-Birkenau. 28 lipca 1944 r. do obozu trafili mieszkańcy Tuczęp – Jan Łukasik, Jan i Stanisław Krawczykowie, Daniel Misterkiewicz, Wojciech Sieruga oraz Tadeusz Zięba, Edward Antoniewicz z Pęczelic, Franciszek Banach ze wsi Żabiec, Eugeniusz Kukiełka z Jarosławic oraz Władysław Sapa z Wschodniej Tuczępskiej.
W KL Auschwitz-Birkenau zmarli Jan Krawczyk oraz Daniel Misterkiewicz. Eugeniusza Kukiełkę w późniejszym czasie przeniesiono do innego obozu, którego nazwy niestety nie udało się ustalić. Według źródeł archiwalnych, Kukiełka został w nim zamordowany.
Przeniesiony z KL Auschwitz-Birkenau do KL Ravensbrück Stanisław Krawczyk przeżył wojnę. Wyzwolenia doczekał również Władysław Sapa.
Wojciech Sieruga i Edward Antoniewicz zostali przeniesieni do innego obozu. Zarówno jego nazwy jak i ich dalszych losów nie udało się ustalić. Franciszka Banacha i Tadeusza Ziębę wywieziono do KL Neuengamme, a następnie do KL Buchenwald. Według bazy Arolsen Archives, pierwszy z nich poniósł śmierć.
Ofiary egzekucji dokonanej 19 lipca 1944 r.:
Baranowski Stanisław– mieszkaniec Buska-Zdroju, inżynier, żołnierz AK
Borek Stefan – lat 37, mieszkaniec wsi Tuczępy, rolnik, żołnierz Bch
Brzozowski Jan - lat 33, mieszkaniec Pińczowa
Drozdowski Stanisław – lat 24, młynarz, żołnierz BCh
Dziurda Roman – urzędnik
Gawroński Jan – 34 lat, mieszkaniec Pińczowa
Gawroński Stanisław - 30 lat, mieszkaniec Pińczowa
Jastrząb Marceli – mieszkaniec Buska-Zdroju, żołnierz AK
Kamieczek Władysław – lat 26, mieszkaniec Jarosławic, rolnik, żołnierz BCh
Kępa Wacław – lat 20, mieszkaniec Jarosławic, rolnik, żołnierz BCh
Korejba Tadeusz Władysław – lat 42, kierownik młyna, mieszkaniec Pińczowa
Kowalik Stanisław – lat 32, mieszkaniec wsi Tuczępy, żołnierz BCh
Kozak Adam – mieszkaniec Buska-Zdroju, inżynier, żołnierz AK
Kozłowski Henryk – lat 31, mieszkaniec Czyżowa
Krawczyk Mieczysław – lat 22, mieszkaniec wsi Tuczępy, robotnik, żołnierz BCh
Kwiatek Franciszek – lat 30, mieszkaniec wsi Tuczępy, stolarz, żołnierz BCh
Kwiecień Stanisław – lat 32, mieszkaniec Jarosławic, rolnik, żołnierz BCh
Naskręt Franciszek – mieszkaniec Buska-Zdroju, kpt. WP, żołnierz AK
Rudnik Marian – lat 34, mieszkaniec wsi Tuczępy, rolnik, żołnierz BCh
Skrzyński Stanisław – lat 20, mieszkaniec Jarosławic, żołnierz BCh
Sobala Jan – lat 30, mieszkaniec wsi Tuczępy, rolnik, żołnierz BCh
Sojka Franciszek – lat 23, mieszkaniec wsi Tuczępy, rolnik, żołnierz BCh
Śliwa Józef – mieszkaniec Łęki, rolnik
Zdral Stanisław - mieszkaniec Słupi
Najprawdopodobniej 19 lipca 1944 r. rozstrzelano także: Stefana Czaplę, mieszkańca Książnic, żołnierza Bch i Stanisława Sowulę, żołnierza BCh, mieszkańca Klępia Górnego.
