Akcję wysiedleńczą w getcie w Nowym Korczynie przeprowadzono 2 października 1942 r. W getcie przebywało podówczas 4 200 Żydów. 4 000 z nich Niemcy wywieźli do niemieckiego obozu zagłady – Treblinki.
Stefania i Józef Macugowscy
Część mieszkańców gminy Nowy Korczyn, ryzykując swoje i swoich rodzin życie, udzielała pomocy ukrywającym się Żydom. Wśród nich znajdowali się Stefania i Józef Macugowscy. Wraz z trójką dzieci mieszkali w domu zlokalizowanym ok. 200 m od posterunku żandarmerii w Nowym Korczynie. Przez 2, 5 roku ukrywali aż 9 osób. Początkowo Macugowscy przechowywali ich w stodole, a następnie w bunkrze o szerokości 3,5 na 3 m i wysokości 1 m.
Józef Macugowski po wojnie wspominał:
„nasz budynek był oddalony od posterunku żandarmerii o jakieś 200 m, to uważaliśmy że Niemcy nie spodziewają się, że w tak małej odległości, może coś takiego być”.
Początkowo u Macugowskich miała ukrywać się tylko rodzina Lejba Radcy - przewodniczącego Rady Żydowskiej (Judenratu) w Nowym Korczynie z którą znali się od okresu przedwojennego. Następnie Polacy zdecydowali się na ukrywanie jeszcze: Sary Grynberg, Mendela Grynbauma, Allena Kupfera oraz Szajndli Wajnberg.
Urszula Bruzda – córka Macugowskich wspominała po latach słowa rodziców:
„Jeden mniej czy więcej to już bez znaczenia, bo i tak śmierć, i tak śmierć”.
Ukrywający się Żydzi przez przeszło 2 lata nie opuszczali kryjówki. Po wojnie wyjechali do Stanów Zjednoczonych. 25 września 1986 r. Stefanię i Józefa Macugowskich odznaczono tytułem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata.
Eugenia i Władysław Stachurscy
W akcję pomocy Żydom zaangażowali się również mieszkańcy Nowego Korczyna – Eugenia i Władysław Stachurscy. Z Becałelem Szajberem oraz z jego rodziną znali się od czasów przedwojennych. Po przeprowadzeniu akcji wysiedleńczej w nowokorczyńskim getcie, Szajber poprosił Polaków o pomoc w ukryciu się. Mimo trudnej sytuacji materialnej, małżeństwo przechowywało go do końca wojny. Przez ten cały czas pozostawał na ich wyłącznym utrzymaniu. Szajberowi udało się przeżyć wojnę.
Maria i Władysław Piwowarczykowie
W gminie Nowy Korczyn w akcję pomocy dla ludności żydowskiej zaangażowało się ponadto kilka polskich rodzin, m. in. rodziny: Leśniaków, Piwowarczyków, Wojtaszków, Józef Śliwa oraz Władysław i Bronisław Woźniakowie. Polacy stworzyli dla nich kilka bunkrów, w których ukrywało się kilkanaście osób. Ukrywani byli ze sobą powiązani.
Maria i Władysław Piwowarczykowie we wsi Łęka ukrywali: Izraela Wajnbauma, Leę Wajnbaum oraz Adasha Wajbaum. Józef Piwowarczyk – brat Władysława – wraz z Izraelem Wajnbaumem uczęszczał do szkoły w Nowym Korczynie. Przed wojną pracował ponadto w należącej do przyjaciela fabryce włókienniczej w Łodzi. W 1942 r. Władysław Piwowarczyk za namową brata zdecydował się udzielić Wajnbaumowi i jego rodzinie schronienia. Dla Żydów stworzono dwa bunkry w należącym do nich polu. Trzeci schron wykonano w czerwcu i w lipcu 1944 r. pod stodołą. W akcję pomocy Żydom włączyły się również dzieci Piwowarczyków: synowie - Józef i Wacław oraz córka - Janina.
Od lutego 1943 r. Józef Piwowarczyk wraz z 10 Żydami z Nowego Korczyna ukrywał się w Senisławicach. W pierwszym bunkrze przebywali Lejzer, Zwata, Szajndla i Moszek Pisarz oraz dwaj bracia: Chaim and Moszek Stern. W drugim bunkrze ukrywali się Józef Piwowarczyk, Szymon Wajnbaum ze swoją żoną Manią i siostrami Henią i Ewcią. 30 stycznia 1944 r. schron został otoczony przez żandarmerię niemiecką z Koszyc i z Miechowa. Według źródeł archiwalnych część Żydów poległa w walce, część zaś popełniła samobójstwo. Śmierć poniósł również Józef Piwowarczyk.
Wieść o zamordowaniu wszystkich osób ukrywających się w bunkrach w Senisławicach wywołała załamanie wśród Żydów przebywających u Marii i Władysława Piwowarczyków. Wskutek powyższych wydarzeń planowali popełnić zbiorowe samobójstwo. Od tego zamiaru odwiódł ich Władysław Piwowarczyk.
W 2002 r. Marię i Władysława Piwowarczyków wraz z dziećmi: Wacławem, Józefem i Janiną odznaczono medalem Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata w 2002 roku.
Rozalia i Józef Leśniakowie
W akcję pomocy dla Żydów włączyła się również rodzina Leśniaków ze wsi Podraje (Zawodzie). W czasie okupacji niemieckiej ukrywali najprawdopodobniej siedem osób: Wolfa Sztrosberga, jego narzeczonę Temę, Nap Cypę (narzeczona Chaima Pisarza), Arsze Gancfajnga oraz Mosze Frydmana. Początkowo Żydów przechowywano na strychu domu, a następnie w schronach znajdujących się pod stajnią oraz pod stodołą. Leśniakowie przez cały czas pobytu Żydów zapewniali im pożywienie. Siostra Rozalii Leśniak – Wiktoria Hercog relacjonowała:
„W czasie okupacji hitlerowskiej nie wiedziałam, że Józef Leśniak przechowuje Żydów. Przypuszczałam jedynie, że przechowuje jakichś ludzi, bowiem często jego żona, a moja siostra Rozalia Leśniak kupowała większe ilości żywności. Pamiętam, że raz na prośbę siostry rodzonej pomagałam jej w zakupie owoców w jakiejś wsi za Nowym Korczynem”.
Ukrywający się u Leśniaków Żydzi przeżyli wojnę. W spisie Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata od 2017 r. widnieje nazwisko Leśniaka.
Wiktoria i Jan Ciurlikowie
Pomocy Żydom udzielili również mieszkańcy Starego Korczyna w gminie Nowy Korczyn – Wiktoria i Jan Ciurlikowie. Od listopada 1942 r. ukrywali w bunkrze pod stodołą członków rodziny Grunbaumów: Rozalię, jej męża - Szaula, syna - Natana i brata - Szaula - Kalmana. W bliżej nieokreślonym czasie zagrożeni denuncjacją Żydzi uciekli do Krakowa. Udało im się przeżyć wojnę. W 2016 r. Ciurlików odznaczono tytułem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata.
