Kartoteka liczy 936 metrów bieżących i prowadzona była od 1944 roku do początku lat 90. XX wieku. Można porównać ją do ogromnej bazy danych, zawierającej bezcenne dla służb informacje o obywatelach. Obrazuje też niewyobrażalną skalę inwigilacji społeczeństwa.
Monumentalny instrument inwigilacji
Zakres zainteresowań służb był bardzo duży, zależny także od aktualnych wydarzeń w kraju. Upraszczając, obok tajnych współpracowników i figurantów spraw operacyjnych, znajdujemy w KOI szeroko rozumiany „wrogi element”, obejmujący zarówno członków organizacji podziemnych z okresu II wojny światowej, jak i działaczy opozycji z lat 80. XX w.
W kartotece umieszczano karty dotyczące osób będących w aktualnym zainteresowaniu służb, a także ze spraw zakończonych, które trafiały do archiwum.
Funkcjonariusze przed rozpoczęciem kolejnej sprawy zobligowani byli do złożenia zapytań w ewidencji operacyjnej na osoby, które zamierzali rozpracowywać. W ten sposób kartoteka pełniła także funkcję informacyjną i koordynacyjną.
W skład kartoteki weszły karty wytworzone w jednostkach operacyjnych, śledczych i paszportowych z całego kraju. Do zadań Biura „C” MSW, odpowiedzialnego za prowadzenie kartoteki, należała ewidencja czynnej i wyeliminowanej sieci agenturalno-operacyjnej zarówno na rzecz SB i MO, jak i na potrzeby innych jednostek.
Do kartoteki trafiały zatem także informacje dotyczące zainteresowań WSW, Zarządu II Sztabu Generalnego, WOP oraz zabezpieczenia Departamentu I MSW czy rejestracje osób dopuszczonych do prac tajnych. Analogiczne mniejsze kartoteki ogólnoinformacyjne znajdowały się w jednostkach terenowych.
Kartoteka ogólnoinformacyjna zabezpieczała personalia figurantów przed dekonspiracją na zewnątrz resortu, informowała o wszystkich osobach, będących w zainteresowaniu organów bezpieczeństwa, oraz wykluczała możliwość zainteresowania w jednym czasie tą samą osobą przez dwie jednostki.
Gigantyczna baza danych
Karty kartoteczne zawierają szereg danych dotyczących figuranta: nazwisko i imię rejestrowanej osoby, dane rodziców, datę i miejsce urodzenia, narodowość, obywatelstwo, wykształcenie, zawód, miejsce i zajmowane stanowisko pracy, adres zamieszkania, nierzadko rysopis, cechy szczególne lub nawet formułę daktyloskopijną czy informacje uważane za wrażliwe.
Chodziło o takie uproszczenie ortografii, by można było sprawnie pracować bez gruntownej znajomości jej zasad. Kolejną przyczyną byli Rosjanie, kontrolujący nasze służby. Oni również musieli przeszukiwać kartoteki, nawet jeśli nie posiadali biegłej znajomości języka polskiego.
Dane te można było wykorzystywać według różnych kluczy, przepisując na osobne karty o innym układzie informacji. Tworzono w ten sposób kolejne kartoteki, pozwalające na szybkie i sprawne przetwarzanie informacji.
W KOI zastosowano bardzo rozbudowany układ fonetyczny. W fonetyce odrzucono wszystkie litery diakrytyczne, takie jak ą, ę, ó, ł, ch, ż, ź. Wiele nazwisk ułożonych jest zgodnie z tym, jak je słyszymy. Obcojęzyczne imiona ułożone są wspólnie z polskimi odpowiednikami. Taki układ kartoteki, dziś wydający się bardzo skomplikowanym, miał swoje głębokie uzasadnienie.
Trzeba pamiętać o panującym po wojnie analfabetyzmie i bardzo niskim wykształceniu funkcjonariuszy. Chodziło o takie uproszczenie ortografii, by można było sprawnie pracować bez gruntownej znajomości jej zasad. Kolejną przyczyną byli Rosjanie, kontrolujący nasze służby. Oni również musieli przeszukiwać kartoteki, nawet jeśli nie posiadali biegłej znajomości języka polskiego.
Bezcenny ślad historii
W latach 1989-1991, podczas akcji masowego niszczenia materiałów archiwalnych przez służbę bezpieczeństwa, kartoteka ogólnoinformacyjna została poważnie zdekompletowana. Szacuje się, że zniszczone zostały wtedy setki tysięcy kart. Usuwano wszelkie materiały uważane za obciążające pracowników służb.
Urząd Ochrony Państwa z ocalonej dużej partii kart, wyłączonych z KOI i przeznaczonych do zniszczenia, stworzył tzw. kartotekę „odtworzeniową”. Jest to kartoteka w układzie alfabetycznym, złożona z różnych ocalałych kart i uzupełniona cennymi informacjami odtworzonymi na podstawie innych pomocy ewidencyjnych. Liczy 431 m.b.
Z uwagi na wciąż ogromne wykorzystywanie informacji z kartotek ogólnoinformacyjnej i odtworzeniowej zostały one zdigitalizowane i obecnie dostępne są przede wszystkim w wersji cyfrowej. Ważące kilkadziesiąt ton regały z kartami to dzisiaj 4,5 terabajta danych.
Więcej interesujących materiałów na profilu Archiwum IPN
