Spośród kandydatów można wyróżnić m.in. przedwojennych policjantów, komunistów wywodzących się jeszcze z Komunistycznej Partii Polski, socjalistów i żołnierzy walczących w czasie okupacji w różnych formacjach wojskowych (Armii Ludowej, armii Berlinga, Batalionach Chłopskich, a nawet Armii Krajowej).
Funkcjonariusze MO, chlubiący się służbą w AL, BCh czy w 1. Armii Wojska Polskiego, dochodzili w przyszłości do najwyższych stanowisk partyjnych lub państwowych. W opinii władz komunistycznych, również pochodzenie robotnicze lub chłopskie było kluczowym kryterium doboru kadr do organów bezpieczeństwa.
Od 1949 r. następowało stopniowe podporządkowanie struktur MO aparatowi bezpieczeństwa i usuwanie przedwojennych policjantów z jej szeregów. Za proces ten odpowiedzialny był Józef Konarzewski, Komendant Główny MO w latach 1949 – 1953.
Trudny los robotnika
Konarzewski urodził się w rodzinie robotniczej w dniu 29 stycznia 1907 r. w Strzemierzycach Wielkich (obecnie dzielnica Dąbrowy Górniczej). Jego ojciec, Piotr, pracował na kolei, matka natomiast zajmowała się domem i rodziną. Po wybuchu pierwszej wojny światowej, w 1914 r., rodzina przeniosła się do miejscowości Gwizdały (obecnie woj. mazowieckie, powiat węgrowski, gmina Łochów). Do 1924 r. Józef pracował na roli, a następnie wyjechał do Warszawy gdzie, według informacji umieszczonej w ankiecie osobowej, praktykował w małych zakładach metalowych na Pradze. Zdobywszy zawód ślusarza, otrzymał pracę w Fabryce Sprawdzianów Państwowych Wytwórni Uzbrojenia przy ul. Duchnickiej 3 w Warszawie.
Konarzewski wstąpił do KPP jeszcze w 1933 r. (...). Wydaje się, że nie był zbyt wyróżniającym się działaczem partyjnym. Do wybuchu wojny otrzymał jeden wyrok.
W latach 1928-1930 służył w 2. Pułku Saperów Kolejowych w Jabłonnej, udało mu się wówczas ukończyć szkołę podoficerską w stopniu plutonowego na wydziale Sekcji Parowozowej. Przez następny rok pracował jako maszynista kolejowy w Polskich Kolejach Państwowych. Jego powrót do pracy zbiegł się z wybuchem światowego kryzysu gospodarczego, co doprowadziło do masowych zwolnień. Konarzewski przebywał rok czasu na bezrobociu, po czym w 1934 roku ponownie zdołał zatrudnić się w Fabryce Sprawdzianów. Kolejna redukcja etatów nie ominęła Konarzewskiego.
Na początku 1934 roku, dzięki płatnej protekcji, dostał się do Szkoły Straży Więziennej Ministerstwa Sprawiedliwości. Gdy po kilku tygodniach sprawa została wykryta, został z niej dyscyplinarnie wyrzucony. W 1948 roku Konarzewski tłumaczył się z tejże historii Dyrektorowi Biura Personalnego MBP, płk. Mikołajowi Orechwie. Wyjaśnił, że pomógł mu człowiek o nazwisku Leliwa, który miał być sądzony za korumpowanie urzędników państwowych. Do wybuchu wojny Konarzewski pracował jeszcze w Fabryce Obrabiarek Precyzyjnych Ponar-Pruszków i w Wytwórni Amunicji nr 1 przy Forcie Bema.
Działalność w ruchu komunistycznym
Okres okupacji kolejny raz związał go z Fabryką Sprawdzianów. Jednocześnie z pracą zarobkową, Konarzewski działał w ruchu komunistycznym. Jednakże jego pierwsze kontakty z komunistami (w Fabryce Sprawdzianów) nie były zbyt obiecujące.
Jak wynika z pisma Zastępcy Komendanta MO m. st. Warszawy – majora Józefa Ludwickiego – do Szefa Wydziału Personalnego Komendy Głównej Milicji Obywatelskiej (na dokumencie brak daty jego powstania), w 1933 r. tenże Ludwicki otrzymał polecenie od miejscowego sekretarza Komunistycznej Partii Polski, Kazimierza Kożuchowskiego pseudonim „Rudolf”, nawiązania kontaktu z załogą Fabryki Sprawdzianów i zorganizowania na jej terenie komórki partyjnej. Jedynym pracownikiem w fabryce, którego znał Ludwicki, był Konarzewski. Według Ludwickiego, Konarzewski stanowczo odmówił współpracy z komunistami, tłumacząc się „przysięgą i tajemnicą służbową”.
Był również jednym z organizatorów Stowarzyszenia Przyjaciół ZSRR – komunistycznej organizacji konspiracyjnej powstałej latem 1941 r. z inicjatywy warszawskich komunistów – tzw. „piątki żoliborskiej”.
Ostatecznie Konarzewski wstąpił do KPP jeszcze w 1933 r., dzięki wstawiennictwu pracownika fabryki – „towarzysza Dobijańskiego”. Wydaje się, że nie był zbyt wyróżniającym się działaczem partyjnym. Do wybuchu wojny otrzymał jeden wyrok; w 1934 r. skazano go na 6 tygodni więzienia w zawieszeniu za udział w demonstracji ulicznej.
Podczas okupacji niemieckiej wciąż związany był z ruchem komunistycznym. W 1940 r. został skierowany przez niemiecki urząd pracy (tzw. Arbeitsamt) do Fabryki Sprawdzianów. Jedno z zadań, zleconych mu wówczas przez warszawskich działaczy komunistycznych, polegało na kolportażu prasy podziemnej wśród załogi fabryki. Był również jednym z organizatorów Stowarzyszenia Przyjaciół ZSRR – komunistycznej organizacji konspiracyjnej powstałej latem 1941 r. z inicjatywy warszawskich komunistów – tzw. „piątki żoliborskiej”. W jej skład wchodzili: Józef Balcerzak, Edward Bronisławski, Antonina Sokolicz, Piotr Gruszczyński, i Kazimierz Grodecki.
Celem organizacji było propagowanie ideologii komunistycznej oraz idei walki Polaków u boku Sowietów przeciwko Niemcom. Po utworzeniu przez polskich komunistów, przybyłych ze Związku Sowieckiego, Polskiej Partii Robotniczej w dniu 5 stycznia 1942 r., większość działaczy Stowarzyszenia (w tym również Konarzewski) zasiliło jej szeregi.
Wówczas kariera partyjna Konarzewskiego nabrała tempa. Jeszcze w 1942 r., z ramienia PPR, został Sekretarzem Komitetu Dzielnicowego Powązki. Szybkie awanse w strukturze partyjnej, Konarzewski prawdopodobnie zawdzięczał bliskiej współpracy z sekretarzem Komitetu Warszawskiego PPR, Aleksandrem Kowalskim. Na jego polecenie opuścił fabrykę i wszedł w skład tegoż Komitetu, pełniąc obowiązki wyznaczone mu w różnych dzielnicach Warszawy. Do Konarzewskiego spływały sprawozdania o pracy partyjnej w terenie, o nastrojach wśród działaczy partyjnych i miejscowej ludności, a także meldunki wywiadowcze dotyczące Armii Krajowej (zwłaszcza dowództwa). W czasie Powstania Warszawskiego, Konarzewski pełnił funkcję pełnomocnika PPR na Pragę i Komendanta Armii Ludowej na Pradze w stopniu majora.
Kariera w aparacie partyjno-państwowym
Po zajęciu prawobrzeżnej części stolicy przez Armię Czerwoną i „ludowe” Wojsko Polskie w dniu 14 września 1944 r., jego pozycja w strukturach partyjnych ulegała systematycznemu wzmocnieniu. Został II sekretarzem Komitetu Warszawskiego PPR, a także wszedł w skład warszawskiej Miejskiej Rady Narodowej (MRN).
Władze partyjne musiały być zadowolone z jego pracy, ponieważ w listopadzie 1944 roku, decyzją Komitetu Centralnego PPR, został skierowany do MO na stanowisko Zastępcy Komendanta MO województwa warszawskiego. Szybkie awanse w hierarchii partyjnej nie mogły zostać nie zauważone przez współpracowników Konarzewskiego. Niektórzy uważali, że zawdzięczał je długim znajomościom z ówczesnymi decydentami partyjnymi. W aktach personalnych przyszłego Komendanta Głównego MO zachowało się oświadczenie, złożone w dniu 6 lutego 1952 r. w Departamencie Kadr Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego przez Jerzego Gontarskiego. W czasie okupacji pełnił on funkcję Sekretarza KD PPR Praga Środkowa, a także był faktycznym kierownikiem AL w tej dzielnicy. Gontarski stwierdził, iż Konarzewski „natychmiast po wyzwoleniu” nawiązał w Lublinie kontakty z przedstawicielami PKWN oraz z członkiem KC PPR Marianem Spychalskim. Po powrocie do stolicy, dysponował już nominacją na zastępcę ówczesnego Kierownika MO okręgu warszawskiego – gen. Grzegorza Korczyńskiego. Po kolejnym pobycie w Lublinie wrócił jako komendant MO m.st. Warszawy, w stopniu majora i z Orderem Czerwonej Gwiazdy. W maju 1945 roku został awansowany do stopnia podpułkownika, natomiast w sierpniu 1946 r. na pułkownika.
Konarzewski w trakcie pełnienia stanowiska Komendanta Głównego MO w latach 1949-1953 całkowicie aprobował proces podporządkowywania się jednostek terenowych MO resortowi bezpieczeństwa, co formalnie nastąpiło 18 marca 1949 r.
W latach 1948-1949 Konarzewski pracował w Komendzie Głównej MO, na stanowisku zastępcy Komendanta Głównego ds. operacyjnych (w stopniu pułkownika). Zwieńczeniem kariery w MO był awans na gen. brygady i nominacja na Komendanta Głównego MO w dniu 8 marca 1949 r. Zastąpił on na tym stanowisku gen. Franciszka Jóźwiaka, który sprzeciwiał się stopniowej utracie podmiotowości MO i podporządkowaniu jej MBP.
Szybkie awanse i spektakularne nominacje, jak w przypadku Konarzewskiego, nie były niczym nowym w procesie formowania się struktur milicyjnych, wojskowych czy też aparatu bezpieczeństwa. Można w tym miejscu przywołać chociażby postaci Piotra Jaroszewicza czy też Józefa Światło. Są one odzwierciedleniem zachodzącego wówczas procesu błyskawicznego tworzenia nowych kadr, potrzebnych władzy komunistycznej.
Po czterech latach kierowania MO, decyzją Bolesława Bieruta z dnia 22 września 1953 r., Konarzewski został odwołany ze stanowiska. Nadal jednak związany był z administracją państwową. Przez kolejne niemal 16 lat (1953 – 1969) pełnił funkcję Dyrektora Centralnego Zarządu Ceł w Warszawie.
W lipcu 1969 r. przeszedł na emeryturę. Zmarł w dniu 7 stycznia 1980 r. w Warszawie. Został pochowany na Cmentarzu Wojskowym na warszawskich Powązkach.
* * *
Generał Konarzewski w trakcie pełnienia stanowiska Komendanta Głównego MO w latach 1949-1953 całkowicie aprobował proces podporządkowywania się jednostek terenowych MO resortowi bezpieczeństwa, co formalnie nastąpiło 18 marca 1949 r. na podstawie rozkazu nr 13 Ministra Bezpieczeństwa Publicznego Stanisława Radkiewicza, nakazującego zespolenie MO z aparatem bezpieczeństwa, co spowodowało całkowite pozbawienie tej formacji autonomii oraz jej pełne upolitycznienie. Komendanci wojewódzcy, miejscy i powiatowi MO zostali podporządkowani strukturom bezpieczeństwa i pełnili funkcje zastępców szefów odpowiednio wojewódzkich, miejskich i powiatowych Urzędów Bezpieczeństwa Publicznego, co w praktyce oznaczało ścisłą kontrolę działalności MO przez aparat bezpieczeństwa.
