Józefa Jarosława Czajka urodziła się 12 lipca 1932 r. w Dąbrowie Górniczej. Jej ojciec Andrzej w czasie okupacji niemieckiej był listonoszem, a potem pracownikiem fizycznym w Kopalni Węgla Kamiennego „Szombierki” w Bytomiu. Matka Józefa Popczyk pracowała po wojnie w Krawieckiej Spółdzielni Pracy im. Zoi Kosmodiemjanskiej w Bytomiu. Józefa miała młodszą o cztery lata siostrę Urszulę. Naukę w zakresie szkoły powszechnej odbywała w wojennych warunkach w domu, z pomocą miejscowego nauczyciela.
Od 1945 r. uczyła się w Liceum Ogólnokształcącym im. Ludwiki Radziejewskiej w Bytomiu. W 1951 r. zdała egzaminy maturalne i 15 czerwca otrzymała świadectwo dojrzałości. Opuściła dom rodzinny i przeniosła się do Oświęcimia, gdzie podjęła pierwsze prace zawodowe. W 1953 r. rozpoczęła studia na Politechnice Śląskiej w Gliwicach. Egzamin dyplomowy zdała 30 maja 1959 r. i otrzymała tytuł magistra inżyniera mechanika-energetyka. Była jedyną kobietą w gronie ówczesnych 36 absolwentów.
Wspaniały naukowiec
Od 1 listopada 1959 r. pracowała w gliwickim Zakładzie Inżynierii Chemicznej Polskiej Akademii Nauk. W 1962 r. rozpoczęła czteroletnie studia doktoranckie w PAN. Wzięła udział w pierwszym Kongresie Chemical Engineering, Chemical Equipment Design and Automation w Brnie oraz w kilku branżowych konferencjach krajowych.
W 1967 r. Czajka obroniła dysertację na Wydziale Chemicznym swojej Alma Mater i uzyskała stopień doktora nauk technicznych. Jako adiunkt w Centrum Badań Naukowych PAN w województwie katowickim została zatrudniona w Zakładach Inżynierii Chemicznej i Konstrukcji Aparatury w Gliwicach. W 1970 r. przeniosła się do Rzeszowa – jak wspominała, lubiła odważne decyzje – gdzie została wykładowcą w Wyższej Szkole Inżynierskiej. Od 1974 r. pracowała na Politechnice Rzeszowskiej. Organizowała tam Zakład Inżynierii Chemicznej na Wydziale Chemicznym i przez osiem lat – do 1979 r. – była jego kierownikiem.
Józefa Czajka była bardzo cenionym wykładowcą i wychowawcą wielu pokoleń studentów, promotorem licznych prac dyplomowych, a także współautorką podręcznika „Inżynieria chemiczna – Laboratorium”. Opublikowała liczne prace naukowe, prowadziła badania z dziedziny inżynierii i aparatury chemicznej. W opinii współpracowników była zawsze otwarta na nowe zadania i pomysły, wsłuchująca się w potrzeby studentów, inicjująca dyskusje, wrażliwa na problemy ludzi.
Solidarnościowa iskra
W 1980 r. Czajka opowiadała się za powołaniem na Politechnice Rzeszowskiej wolnych związków zawodowych. Za jej sprawą już na początku września 1980 r. w Instytucie Technologii Chemicznej powstał Komitet Założycielski niezależnej organizacji pracowniczej. Jak wspomina prof. Bolesław Fleszar, ta niewielka wzrostem, ale wielka duchem kobieta, była „prawdziwą solidarnościową iskrą” uczelni. Właśnie ona przywiozła z Krakowa pierwszy, roboczy statut związku. 28 września wybrano ją na przewodniczącą Komitetu Założycielskiego NSZZ „Solidarność” Politechniki Rzeszowskiej.
Przykład i zaangażowanie dr Czajki, już wówczas uznawanej za zasłużoną działaczkę opozycji demokratycznej, przyciągnął do komitetu szesnastu innych pracowników Instytutu Technologii Chemicznej. Wkrótce, jak wspominała, ruszyła
„lawina wpisujących się do Związku. Z drżeniem ręki wpisywali się członkowie partii. Mieli odwagę i chcieli budować nową Polskę – dzięki im za to”.
Czajka była nie tylko założycielką NSZZ „Solidarność” na Politechnice, ale również współtworzyła struktury Solidarności w regionie rzeszowskim. Reprezentowany przez nią uczelniany KZ już 4 października 1980 r. przystąpił do MKZ w Rzeszowie. 12 października 1980 r. Czajka była delegatem na walnym zebraniu Ogólnopolskiego Komitetu Porozumiewawczego Nauki w krakowskiej AGH.
27 listopada 1980 r. Józefa Czajka została pierwszą przewodniczącą Komisji Zakładowej Politechniki Rzeszowskiej. Pod jej przewodnictwem – osobiście odpowiadała za kontakty zewnętrzne – związkowcy skupiali uwagę na sprawach organizacyjnych, akcjach informacyjnych, problemach socjalnych pracowników uczelni oraz na działalności interwencyjnej. Pierwsza przewodnicząca politechnicznej Solidarności była organizatorką i pomysłodawczynią wielu uroczystości. „Zawsze sprawiedliwa i solidarna”, wspominali współpracownicy. Z jej inicjatywy przedstawiciele uczelni przyłączyli się do Komitetu Społecznego dla uczczenia pamięci doc. Romana Niedzielskiego, pierwszego rektora rzeszowskiej uczelni technicznej.
Reprezentanci struktur Solidarności PRz uczestniczyli we wszystkich akcjach strajkowych i protestacyjnych organizowanych w regionie. Podczas ogólnokrajowego strajku ostrzegawczego 27 marca 1981 r. to właśnie Czajka wystawiła przepustkę dla rektora Politechniki Rzeszowskiej, prof. Kazimierza E. Oczosia. Latem 1981 r. brała udział w I Walnym Zjeździe Delegatów Regionu Rzeszowskiego. W maju i sierpniu 1981 r. uczestniczyła w marszach protestacyjnych Studenckiego Komitetu Obrony Osób Więzionych za Przekonania.
W listopadzie i grudniu 1981 r. dr Czajka wspierała studentów podczas strajku solidarnościowego ze studentami radomskiej Wyższej Szkoły Inżynierskiej. W 1981 r. była członkiem-założycielem Klubu Inteligencji Katolickiej w Rzeszowie. Profesor Bolesław Fleszar podkreślał, że Józefa Czajka – „nasz politechniczny Wołodyjowski w spódnicy” – miała największy wpływ na jego decyzję o kandydowaniu w pierwszych demokratycznych wyborach rektorskich na rzeszowskiej uczelni technicznej wiosną 1981 r.
Czas przesłuchań i szykan
Po 13 grudnia 1981 r. działalność związkowa została zawieszona, a aktywiści „Solidarności przeszli do pracy niejawnej. Tak Józefa Czajka wspominała początek stanu wojennego:
„Sobota 12 grudnia w audytorium budynku głównego [Politechniki Rzeszowskiej] wieczorna Msza Święta. Odprawia ją duszpasterz akademicki. A potem zapada decyzja: przerywamy strajk. Kończymy go uroczystą Mszą Świętą w niedzielę o godzinie 9-tej. Około północy opuszczam budynek i udaję się na odpoczynek. Wcześnie rano budzi mnie moja Mama. Mówi, że dzieje się chyba coś niedobrego, wojsko ma jakieś pogotowie. Z okna mieszkania widoczne są budynki Jednostki Wojskowej. Wstaję, by pójść do strajkującej jeszcze młodzieży. Nastawiam radio (6.00), by posłuchać wiadomości. Generał ogłasza stan wojenny…
W holu Politechniki zastaję studentów w dobrych nastrojach, nie wiedzą o ogłoszeniu stanu wojennego. Członkowie Komitetu Strajkowego jeszcze błogo śpią. Budzę ich, mówię, co się stało. Zrywają się w popłochu, co robić pytają? Odpowiadam, najpierw się ubrać! Decydujemy, że jak najszybciej trzeba ściągnąć rektora [prof. Bolesława Fleszara]. Idę do rektora ze studentem, który wie, gdzie rektor mieszka. W tej dzielnicy jeszcze spokój. Docieramy bez przeszkód. Budzimy rektora. Słuchamy razem przemówienia generała (7.00) ogłaszającego stan wojenny. Wracamy na Uczelnię. Za chwilę przybywa rektor, a wkrótce ZOMO, czołgi. Dreszcz przeszywa. Rektor rozmawia z przedstawicielami ZOMO. Nie będzie już Mszy świętej. Studenci mają natychmiast opuścić budynek. Na drugim piętrze w korytarzu na posadzce są palone dokumenty, które nie powinny dostać się w niepożądane ręce. Z okien widać sznur studentów kierujących się w stronę akademików z wyposażeniem strajkowym na ramionach: materace i śpiwory. Tego widoku zapomnieć się nie da. Budynek pustoszeje”.
Doktor Czajka od pierwszego dnia stanu wojennego angażowała się w pomoc internowanym i aresztowanym. Sama 15 grudnia trafiła pod konwojem na wielogodzinne przesłuchanie w Komendzie Wojewódzkiej MO w Rzeszowie. Jak odnotował funkcjonariusz SB, nie została internowana
„ze względów humanitarnych”.
Uniknęła zwolnienia z pracy, wykorzystując roczny urlop zdrowotny. Funkcjonariusze bezpieki ustalili, że niektórzy pracownicy Politechniki udzielają jej pomocy, np. podczas remontu mieszkania,
„robienia zakupów, załatwiania drobnych spraw na uczelni”.
Od kwietnia 1982 r. była współorganizatorką i przez kilka lat społecznym pracownikiem Komitetu Pomocy Internowanym, Aresztowanym, Skazanym, Pozbawionym Pracy oraz Ich Rodzinom przy klasztorze oo. Bernardynów w Rzeszowie (później Diecezjalny Zespół Charytatywno-Społeczny). W latach 1982–1986, jako członek rzeszowskiego KIK, prowadziła w siedzibie stowarzyszenia punkt sprzedaży książek religijnych i wydawnictw podziemnych (głównie historycznych). Do 1985 r. była wielokrotnie przesłuchiwana i nachodzona w domu przez funkcjonariuszy SB. Prowadzono z nią tzw. rozmowy „ostrzegawczo-profilaktyczne”. Była podejrzana o inspirowanie studentów „do prowadzenia szkodliwej działalności politycznej”. Jesienią 1983 r. bezpieka ustaliła, że dr Czajka wysłała list gratulacyjny do Lecha Wałęsy po otrzymaniu przez niego Pokojowej Nagrody Nobla. Permanentna jej inwigilacja trwała do 1989 r. – w ramach prowadzonych przez SB spraw obiektowych o kryptonimach „Azymut”, „Związek/Klon”, „Klon”, „Amor”, „Oko”, „Gaj”.
Z Solidarnością do końca
W marcu 1989 r. podjęła energiczne działania na rzecz powołania uczelnianego komitetu organizacyjnego NSZZ „Solidarność”. Reaktywacja związku stała się faktem już 9 kwietnia. Uczelniana Solidarność szybko zyskała dużą liczbę nowych członków. Ówczesna rozbudowa siły kadrowej związku była w dużym stopniu zasługą dr Czajki. Już po wyborach parlamentarnych, 28 czerwca 1989 r. weszła w skład Senatu PRz, reprezentując odtwarzaną na uczelni Solidarność. Została przywitana przez rektora, prof. Stanisława Kusia, jako przewodnicząca Tymczasowej Komisji Zakładowej. Nie zgodziła się jednak na kandydowanie na przewodniczącego KZ. Natomiast weszła do składu prezydium, a potem była zastępcą przewodniczącego oraz sekretarzem KZ. Przeszła na emeryturę 31 października 1990 r.
Zajęcia ze studentami, na pół etatu, prowadziła jeszcze do czerwca 1991 r. Była pomysłodawcą ufundowania przez Komisję Zakładową sztandaru uczelnianej Solidarności. Poświęcenie sztandaru odbyło się 10 października 1994 r. Znalazła się w gronie współzałożycieli w 2004 r. koła Caritas Academica Politechniki Rzeszowskiej. Należała do podkarpackiej grupy „Ujawnić Prawdę”, która przekazywała informacje o donosicielach – tajnych współpracownikach Służby Bezpieczeństwa.
W kwietniu 1995 r. Senat Politechniki Rzeszowskiej przegłosował ponowne zatrudnienie dr inż. Józefy Czajki. Odtąd pracowała w wymiarze pół etatu, a następnie trzech czwartych etatu, piastując stanowisko sekretarza w Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” PRz. Pracowała do 2010 r. Na czele politechnicznej Solidarności stanęła ponownie w latach 1999–2002 (po ustąpieniu dr. inż. Andrzeja Szlachty, wybranego na prezydenta miasta Rzeszowa). Była delegatką na kolejnych zebraniach Regionu Rzeszowskiego i na przedstawicielką do Krajowej Sekcji Nauki. Przez dwie kadencje wchodziła w skład Zarządu Regionu, a w marcu 1995 r., podczas IV Walnego Zebrania Delegatów NSZZ „Solidarność” Regionu Rzeszowskiego została wybrana na członka Regionalnej Komisji Rewizyjnej. Z kolei w latach 2010–2014 należała do składu Komisji Rewizyjnej „Solidarności” PRz.
Nadal regularnie odwiedzała swoją uczelnię. Dzieliła się wspomnieniami. 10 stycznia 2011 r., podczas opłatka akademickiego w trzydziestolecie Solidarności w PRz, jak odnotował Andrzej Rylski, pierwsza przewodnicząca uczelnianej Solidarności przypominała rok 1980 i
„powiew wolności, który od morza po Tatry rozpalał patriotyczne serca Polaków. Starannie przygotowywano wtedy listę członków założycieli »Solidarności«”.
Czajka wspomniała również
„pierwsze wybory w Związku i wielką odpowiedzialność związaną z tym, by wybrać ludzi, do których ma się zaufanie”.
Józefa Czajka zmarła w Rzeszowie 21 marca 2016 r. Została pochowana na cmentarzu komunalnym Wilkowyja w Rzeszowie. Jeszcze w okresie PRL, w uznaniu dokonań naukowych i organizacyjnych na uczelni, otrzymała odznakę „Zasłużony dla województwa rzeszowskiego” (1979 r.). Po 1989 r., już jako emerytowany nauczyciel akademicki, została odznaczona Srebrnym Krzyżem Zasługi (1993 r.), medalem „Zasłużonym dla Politechniki Rzeszowskiej im. Ignacego Łukasiewicza” (1994 r.). W kwietniu 2005 r. Komisja Zakładowa NSZZ „Solidarność” PRz wystąpiła z wnioskiem o uhonorowanie dr inż. Józefy Czajki statuetką „Poległym Stoczniowcom w Gdańsku”. W uzasadnieniu zapisano:
„jako pierwsza w roku 1980 współtworzyła związek w Rzeszowie oraz w Politechnice Rzeszowskiej i ciągle aktywnie angażuje się w pracy związkowej, a Jej bezkompromisowa postawa może stanowić dla nas przykład”.
Już pośmiertnie, postanowieniem prezydenta RP Andrzeja Dudy z 22 marca 2016 r., otrzymała Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski „za wybitne zasługi w działalności na rzecz przemian demokratycznych w Polsce”, a także za
„odwagę i męstwo w krzewieniu patriotyzmu oraz nieustającą miłość do Ojczyzny”.
* * *
Jak podkreślają współpracownicy Józefy Czajki:
„nie dziwimy się roli, jaką ta drobna i skromna Osoba odegrała w przywróceniu nam podmiotowości. Cechowała ją bowiem odwaga, bezkompromisowość, wierność wyznawanym zasadom i wrażliwość na potrzeby drugiego człowieka. Ona i podobni jej ludzie mieli ogromny udział w tym, że wspierający się siłą oręża i inwigilacji system runął i pozostał niemym, choć złowrogim wspomnieniem”.
Tekst pochodzi z numeru 12/2023 „Biuletynu IPN”
