Urodził się 16 lutego 1929 r. w Szopienicach. Wychowywał się w wielodzietnej rodzinie o polskich tradycjach. W czasie okupacji został wysłany na roboty przymusowe do Niemiec, a jego starszy brat Henryk wcielony do Wehrmachtu i wysłany na front wschodni. Kazimierz przetrwał wojnę, ale odcisnęła ona piętno na jego życiu i twórczości.
Zawsze możesz wrócić na kopalnię
Po wojnie ukończył liceum w Mysłowicach. Pomysł na szkołę filmową był istnym szaleństwem. Reżyser po latach wspominał:
„Matka kręciła głową, ale znów powtarzała: zawsze możesz wrócić na kopalnię. W związku z tym moim najsilniejszym motorem było to, by sprostać, by się nie zbłaźnić przed rodzicami i w ogóle swoimi”.
Zasłynął z pracowitości, uczył się po 18 godzin dziennie. Za swoją pilność został nagrodzony. W 1954 r. stanął u boku Andrzeja Wajdy jako asystent przy filmie „Pokolenie”. Rok później został drugim reżyserem przy „Kanale”. Jego pierwszy samodzielny film okazał się być wielkim sukcesem: „Krzyż walecznych” (1958) został dobrze odebrany zarówno przez krytyków, jak i widzów, a jedną z głównych ról zagrał w nim młody Zbigniew Cybulski.
Przewodniczył Porozumieniu Środowisk Twórczych, pisał felietony o śląskiej rzeczywistości do tygodnika „Panorama”.
W teatrze Kutz debiutował niedługo po zrealizowaniu swojego pierwszego filmu. Do 1967 r. nakręcił sześć filmów i wyreżyserował siedem sztuk teatralnych. W „Skoku” (1967) bez sentymentalizmu zobrazował społeczność PGR-u. Film został wstrzymany na dwa lata przez cenzurę w ramach pomarcowych represji.
W późniejszych latach reżyser zasłynął zwłaszcza filmami o tematyce śląskiej, m.in. tzw. trylogią śląską: „Sól ziemi czarnej” (1969), „Perła w koronie” (1971) i „Paciorki jednego różańca” (1979). Tryptyk zrobił wrażenie nie tylko na Śląsku, ale i w całym kraju. Publiczność dowiedziała się, że Górny Śląsk znalazł się w granicach Polski w wyniku powstań, w których Ślązacy krwawo walczyli o Polskę.
Podczas karnawału Solidarności zaangażował się w odbudowę życia kulturalnego na Śląsku.
Wkrótce Kutz stanął na czele nowego Zespołu Filmowego „Silesia”. Przewodniczył Porozumieniu Środowisk Twórczych, pisał felietony o śląskiej rzeczywistości do tygodnika „Panorama”, pracował nad reformą katowickiej telewizji, wykładał reżyserię na Uniwersytecie Śląskim. Podczas karnawału Solidarności zaangażował się w sprawy społeczne i odbudowę życia kulturalnego na Śląsku.
W konflikcie z komunistyczną władzą
13 grudnia 1981 r. był na Kongresie Kultury w Warszawie. Następnego dnia został internowany. Wstrząsnęła nim wieść o śmierci górników w kopalni „Wujek”. Wkrótce został też zwolniony z pracy na uniwersytecie.
Zresztą „bezpieka” już od połowy lat 70. interesowała się reżyserem. W listopadzie 1976 r. katowicka SB zanotowała pierwszy szyfrogram w sprawie mężczyzny imieniem Kazimierz, spotykającym się z Marianem Brandysem i Jerzym Matuszewskim, aktywnymi działaczami KOR. Kolejny „meldunek operacyjny” z grudnia, w zasadzie zakładał sprawę długoletniej obserwacji Kutza o kryptonimie „Reżyser”.
Po przemianach 1989/1990 roku Kutz za pośrednictwem kamer podjął się rekonstrukcji wydarzeń z najnowszej historii Polski.
Kutz znalazł się w zainteresowaniu Służby Bezpieczeństwa w związku z organizowaniem w swoim mieszkaniu w Katowicach spotkań z przedstawicielami KOR. Miał też utrzymywać kontakty z emigrantami z Wielkiej Brytanii, współpracującymi z Radiem Wolna Europa i „Kulturą Paryską”.
W uzasadnieniu przedłużenia instalacji podsłuchu w mieszkaniu Kutza naczelnik Wydziału III KWMO w Katowicach 11 czerwca 1982 r. zanotował, że reżyser negatywnie ocenia sytuację polityczną w kraju, a wprowadzenie stanu wojennego uważa za ostatnią rozpaczliwą próbę utrzymania się pozbawionej wiarygodności i zaufania władzy. Według Kutza próba zastraszenia społeczeństwa nie rozwiązuje problemów, a powoduje następstwa w postaci kumulowania się potężnego ruchu oporu i nienawiści do ekipy rządzącej.
Sprawę rozpracowywania reżysera złożono do archiwum dopiero w 1987 r.
Dalsze życie i twórczość
Po przemianach 1989/1990 roku Kutz za pośrednictwem kamer podjął się rekonstrukcji wydarzeń z najnowszej historii Polski. W latach dziewięćdziesiątych reżyser nakręcił także trzy filmy telewizyjne oraz spektakle Teatru Telewizji. Kutz stworzył formułę teatru jako filmowiec – atrakcyjną wizualnie, dynamiczną i pełną życia. Jego obrazy skupiały się na obserwacji życia codziennego dalekiego od wielkich idei i romantycznej martyrologii. Do dziś jego spektakle zalicza się do jednych z najwybitniejszych.
W 1997 roku otrzymał tytuł doktora honoris causa Uniwersytetu Opolskiego. Ostatnie lata życia poświęcił działalności parlamentarnej. W latach 1997-2015 był senatorem (z przerwą na mandat posła VI kadencji – lata 2007-2011). Pełnił funkcję wicemarszałka senatu (2001–2005) i marszałka seniora, inaugurującego VI i VIII kadencję izby wyższej.
Zmarł 18 grudnia 2018 w Warszawie. Został pochowany na cmentarzu przy ul. Henryka Sienkiewicza w Katowicach.
Więcej interesujących materiałów na profilu Archiwum IPN
