Pojęcie „republika kolesiów” to według Wielkiego Słownika Języka Polskiego PAN pejorat, określający grupę ludzi, którym przyznano wysokie stanowiska lub przywileje dzięki układom koleżeńskim z osobami sprawującymi władzę. Jeśli dodamy do tego także powiazania rodzinne i wspólne przeżycia z przeszłości, to mamy obraz nepotyzmu i kumoterstwa nie tylko w kręgach najwyższych władz partyjnych (jak np. klan Bermana), ale także na prowincji.
Kieleckie struktury aparatu terroru
Wojewódzki Urząd Bezpieczeństwa Publicznego w Kielcach i jego terenowe struktury organizowane były już od sierpnia 1944 r., kiedy toczyły się walki na przyczółku baranowsko-sandomierskim. Większość kadry WUBP i Powiatowych Urzędów Bezpieczeństwa Publicznego z okresu formowania się aparatu bezpieczeństwa na Kielecczyźnie miała związki z Komunistyczną Partią Polski oraz z Polską Partią Robotniczą i oddziałami Gwardii Ludowej (a następnie Armii Ludowej) lub też przebywała w ZSRS i w Wojsku Polskim (I i II Dywizji).
Wojewódzki Urząd Bezpieczeństwa Publicznego w Kielcach i jego terenowe struktury organizowane były już od sierpnia 1944 r., kiedy toczyły się walki na przyczółku baranowsko-sandomierskim.
Podczas naboru kierowano się pochodzeniem społecznym, które było prawie zawsze chłopskie i robotnicze, ale niebagatelną rolę w rekomendacji do resortu BP odgrywały także więzy towarzysko-rodzinne. Brano też pod uwagę zaangażowanie w działalność PPR i PZPR. Związki między partią i aparatem bezpieczeństwa były od początku oczywiste.
Znajomości czy koneksje rodzinne z wysoko usytuowanymi w hierarchii członkami PPR/PZPR przynosiły konkretne korzyści. Pajęczyna układów oplatała zarówno struktury wojewódzkie, jak i terenowe. Znajomości z ludźmi aparatu partyjnego i kierownictwa resortu pozwalały na awanse i utrzymanie stanowisk, często mimo oczywistych powodów do zwolnienia czy aresztowania.
Z więzień, partii i partyzantki
W latach 1944-1946 WUBP w Kielcach kierowali dawni działacze KPP, którzy w czasie wojny znaleźli się w Związku Sowieckim. Byli to Hipolit Duljasz, Adam Kornecki (Dawid Kornhendler) i Władysław Spychaj Sobczyński. W okresie II Rzeczypospolitej wszyscy siedzieli w więzieniach, gdzie poznali wielu późniejszych prominentnych polityków PRL. Podobne znajomości zawarli podczas pobytu w ZSRS oraz kiedy w 1944 r. zostali przerzuceni na ziemie polskie i włączeni w skład oddziałów AL.
Kornecki z czasów odsiadywania wyroków w polskich więzieniach znał m.in. Edwarda Ochaba, późniejszego I sekretarza KC PZPR, czy Aleksandra Zawadzkiego, przewodniczącego Rady Państwa. Duljasz w oddziałach AL poznał Ignacego Logę-Sowińskiego, zastępcę przewodniczącego Rady Państwa, a także Władysława Gomułkę. Do swoich najbliższych przyjaciół zaliczał Juliana Konara, zastępcę dyrektora Departamentu I MBP. Sobczyński z okresu przedwojennego znał również A. Zawadzkiego, a w ZSRS w Smoleńsku i Gorki szkolił się m.in. z Konradem Świetlikiem, późniejszym wiceministrem MBP, czy Mieczysławem Moczarem, ministrem MSW. Ten zaś z okresu przynależności do AL miał ścisłe powiazania z wieloma funkcjonariuszami kieleckiej bezpieki. Byli członkowie oddziałów GL/AL stanowili najliczniejszą grupę funkcjonariuszy WUBP w Kielcach i powiatowych UBP województwa kieleckiego.
W Powiatowym Urzędzie BP w Końskich zaczynali karierę inni generałowie, wywodzący się z szeregów AL: Bonifacy Jedynak i Henryk Piętek.
Do wpływowej „grupy partyzantów” w PRL pod nieformalnym przywództwem Moczara należał np. zastępca i p.o. szefa WUBP w latach 1948-1951 – Czesław Byk Borecki „Brzoza”. Z jego oddziału w kadrze aparatu bezpieczeństwa województwa kieleckiego znalazło się co najmniej sześciu dawnych kolegów. Podobnie jak dowódca, mieli na swoim koncie zabójstwa i wiele pospolitych przestępstw z okresu wojny i czasów służby w UB. Kolejnym z AL był Stefan Szymański „Góral”, zastępca naczelnika Wydziału III WUBP w Kielcach, późniejszy generał brygady, szef Wojsk Obrony Wewnętrznej. Ludzie z oddziałów „Brzozy” i „Górala” zajmowali ważne stanowiska w WUBP, a niektórzy awansowali do Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, jak np. Henryk Machula „Wytrych” (m.in. zastępca naczelnika Wydziału XV Departamentu II MSW) czy Stanisław Mozal „Staś” (m.in. naczelnik Wydziału V Departamentu IV MSW).
W Powiatowym Urzędzie BP w Końskich zaczynali karierę inni generałowie, wywodzący się z szeregów AL: Bonifacy Jedynak i Henryk Piętek, zaś w PUBP w Kozienicach – gen. Stanisław Filipiak. Trzech wymienionych generałów do swoich bliskich kolegów zaliczał gen. Franciszek Szlachcic, człowiek Moczara. Szlachcic, w PRL wiceprezes Rady Ministrów, podczas wojny był w oddziale AL pod dowództwem Stanisława Wałacha, działającego m.in. w powiecie chrzanowskim. Wałach, który pełnił wiele ważnych funkcji w bezpiece (m.in. w Krakowie), w 1953 r. został zastępcą szefa WUBP w Kielcach, a następnie w latach 1954-1956 był szefem WUBP i WUdsBP.
Programowy nepotyzm
Siostra Wałacha, łączniczka w jego oddziale, w 1945 r. została żoną Szlachcica. Syn Sobczyńskiego, także funkcjonariusz aparatu bezpieczeństwa i oficer wywiadu, ożenił się z córką Chełchowskiego.
Zatrudnianie w bezpiece rodzeństwa, żon, krewnych, kolegów i znajomych było zamierzone. W ten sposób łatwej było o zachowanie tajemnicy służbowej i ukrywanie ogromu nadużyć władzy i przestępstw.
Z oddziału AL do bezpieki trafił także siostrzeniec Sobczyńskiego, Ryszard Szwagierczak ps. „Dębowy”. Znany z mrocznego okresu walk z podziemiem antykomunistycznym w WUBP w Bydgoszczy, w 1955 r. został zastępcą szefa WUdsBP w Kielcach. Jego żona pracowała w WUBP w Bydgoszczy.
Helena, pierwsza małżonka Boreckiego, była cenioną jako funkcjonariuszką i brała udział w działaniach operacyjnych. W różnych urzędach BP pracowali członkowie rodziny Duljasza, m.in. jego siostra i jej mąż.
Zatrudnianie w bezpiece rodzeństwa, żon, krewnych, kolegów i znajomych było zamierzone. W ten sposób łatwej było o zachowanie tajemnicy służbowej i ukrywanie ogromu nadużyć władzy i przestępstw. W kieleckich strukturach aparatu bezpieczeństwa pracowały całe rodziny i ich znajomi, tworząc długo bezkarny, zamknięty krąg beneficjentów władzy komunistycznej. Był to celowy i świadomy nepotyzm, stanowiący istotny element systemu komunistycznego.
