Artykuł
Eugenia Prauss „Squaw”. „Nikt mnie nie zwolnił z przysięgi, nic nie powiem!”
Autor: Izabela Bożyk
Do dziś nie wiadomo, jakie zadania miała przydzielone przez władze podziemia, ale ponoć „dużo mogła”. Takie słowa o niej znalazły się w grypsach wysyłanych z cieszącego się ponurą sławą kieleckiego aresztu Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego przez por. Franciszka Jaskulskiego „Zagończyka”, żołnierza AK, komendanta Inspektoratu WiN.