Wydany 15 grudnia 1957 r. rozkaz obejmował pojazdy Wasserwerfer IFA G5 SK-2 (Sonderkraftfahrzeug 2) zakupione w Niemieckiej Republice Demokratycznej.
„Pojazd specjalny G5”
W Polsce używano nazwy: pojazd specjalny G5 lub armatka wodna PSG 5. Został on skonstruowany na bazie samochodu ciężarowego IFA G5 i był produkowany w latach 1952–1964 w fabryce VEB Kraftfahrzeugwerk „Ernst Grube” w Werdau, stanowiącej część zjednoczenia IFA.
Zasady i sposoby ich wykorzystania przez milicję określiła obowiązująca do 1976 r. „Tymczasowa instrukcja o użyciu pojazdów specjalnych G5 (armatki wodne) w działaniach MO” z 28 lutego 1958 r. Stwierdzała ona, że pojazdy te są przeznaczone do
„zwalczania grupowych wystąpień antypaństwowych i chuligańskich, w wypadkach poważnego zagrożenia bezpieczeństwa i porządku publicznego”.
Armatka wodna PSG 5 była trzyosiowym pojazdem opancerzonym, napędzanym sześciocylidrowym silnikiem wysokoprężnym. Ważyła ponad 9 ton, a po wypełnieniu wodą 4300 litrowego zbiornika – ponad 13,6 tony. Jej prędkość maksymalna wynosiła 60 km/h.
Armatka wodna PSG 5 była trzyosiowym pojazdem opancerzonym, napędzanym sześciocylidrowym silnikiem wysokoprężnym. Ważyła ponad 9 ton, a po wypełnieniu wodą 4300 litrowego zbiornika – ponad 13,6 tony. Jej prędkość maksymalna wynosiła 60 km/h.
Działko wodne, umieszczone w obrotowej wieży, na której znajdował się też reflektor, mogło miotać wodę pod ciśnieniem 18–22 atmosfer na odległość 30 metrów. Załoga pojazdu składała się z 4 osób: dowódcy, kierowcy, mechanika i strzelca.
Prawdopodobnie po raz pierwszy zostały one użyte podczas zajść w Nowej Hucie w kwietniu 1960 r. Milicja użyła ich też podczas zamieszek w marcu 1968 r. W 1968 r. jednostki ZOMO dysponowały łącznie 12 armatkami wodnymi PSG 5. Stołeczne ZOMO miało cztery pojazdy tego typu, a jednostki w Łodzi, Katowicach, Krakowie i Poznaniu po dwa.
„Hydrowóz milicyjny”
W końcu lat 60. XX wieku kierownictwo MSW uznało, że zakupione w NRD i przyjęte na wyposażenie Milicji Obywatelskiej w 1957 r. armatki wodne PSG-5 są już wyeksploatowane i przestarzałe. W związku z tym w Przemysłowym Instytucie Motoryzacji zaprojektowano własny model armatki wodnej. Był to pojazd o nazwie „Hydromil” (skrót od słów Hydrowóz milicyjny), którego pierwsze egzemplarze przekazano do badań eksploatacyjnych w 1970 r., a następnie stopniowo wyposażano w nie jednostki milicji w całej Polsce.
Pojazd był produkowany w Fabryce Samochodów Specjalizowanych „POLMO-SHL” w Kielcach. Bazował na podwoziu i zespołach samochodu ciężarowego Star-29. Do napędu pompy wodnej działka umieszczonego w obrotowej wieży służył silnik typu 116C, pochodzący z samochodu Fiat 125p.
W Przemysłowym Instytucie Motoryzacji zaprojektowano własny model armatki wodnej. Był to pojazd o nazwie „Hydromil” (skrót od słów Hydrowóz milicyjny), którego pierwsze egzemplarze przekazano do badań eksploatacyjnych w 1970 r.
„Hydromil” miał sześć dysz miotających wodę i działko wodne umieszczone w ruchomej wieżyczce na dachu o wydajności 1600 l/min przy ciśnieniu 12 atmosfer. Ponadto w szafce pojazdu umieszczono „urządzenie szybkiego natarcia” w postaci węża długości 25 metrów z prądownicą.
W 1976 r. milicja dysponowała 79 pojazdami tego typu. Po raz pierwszy w działaniach bojowych użyto ich prawdopodobnie w Radomiu, 25 czerwca 1976 r. W drugiej połowie lat 70. i w latach 80. XX wieku armatki wodne „Hydromil” stanowiły podstawowy sprzęt wsparcia w działaniach oddziałów zwartych MO, mających na celu rozpraszanie tłumu.
Kilka pojazdów tego typu zakupiła policja ludowa NRD i milicja węgierska.
Załogi armatek wodnych z ZOMO w Krakowie na tle pojazdów, koniec lat 50. XX w. Zdjęcie pochodzi ze zbioru fotografii i fotokopii przedstawiających ćwiczenia i defilady Zmotoryzowanych Odwodów Milicji Obywatelskiej (ZOMO) w Krakowie w 1957 r. przekazanego do zasobu IPN przez p. Adama Macedońskiego (fot. z zasobu IPN)
Armatki Steyr i Hydromil 2
W drugiej połowie lat 70. XX w. wyposażenie milicji zostało wzbogacone o kilka sztuk zakupionych w Austrii w firmie „Konrad Rosenbauer KG Fabrik fur Feuerchte” nowoczesnych armatek wodnych na podwoziu samochodu Steyr.
Miały one większy zasięg rażenia i były bardziej wydajne od dotychczas stosowanych armatek „Hydromil”. Pojazd był wyposażony w cztery dysze miotające. Główne działka wodne typu „Alco” umieszczone były na dachu wraz z reflektorami halogenowymi, pozostałe dwie dysze znajdowały się pod przednim zderzakiem. Ogumienie wypełnione kauczukowymi kuleczkami było odporne na przebicia. Opancerzoną kabinę pojazdu wyposażono w szyby i wkładki kuloodporne. Dodatkowo szyby i punkty świetlne osłonięte zostały stalowymi siatkami.
W 1976 r. milicja dysponowała 79 pojazdami tego typu. Po raz pierwszy w działaniach bojowych użyto ich prawdopodobnie w Radomiu, 25 czerwca 1976 r.
Podpisanie przez Polskę w 1975 r. umowy licencyjnej z austriacką firmą Steyr umożliwiło produkcję na licencji tej firmy samochodów ciężarowych o dużej ładowności w Jelczańskich Zakładach Samochodowych. Jednocześnie licencjodawca przekazał stronie polskiej prawa know-how dotyczące zmian i ulepszeń konstrukcyjnych swoich wyrobów do 1990 r. Dzięki warunkom tej umowy w latach 1977–1978 na zlecenie MSW w Ośrodku Badawczo-Rozwojowym Nadwozi Samochodów Ciężarowych w Kielcach przystąpiono do prac nad projektem nowej armatki wodnej Hydromil 2.
Koncepcja pojazdu została oparta na użytkowanej już w Polsce armatce wodnej Steyr, przy czym zespół konstrukcyjny wprowadził własne modyfikacje. Jako podwozie pojazdu wykorzystano podwozie samochodu ciężarowego Jelcz S420. Produkcję seryjną uruchomiono w Fabryce Samochodów Specjalizowanych w Kielcach. Pierwsze egzemplarze opuściły mury fabryki jesienią 1982 r. i trafiły do jednostek ZOMO.
W latach 80. XX w. armatki wodne Hydromil 2 były nieodłącznym elementem działań milicji, mających na celu rozpraszanie uczestników demonstracji. Pojazdy tego typu były wykorzystywane również przez Oddziały Prewencji Policji w latach 90. XX w.
Armatka wodna Hydromil 2, o masie całkowitej 20 520 kg, napędzana była silnikiem wysokoprężnym typu SW 680/101 o mocy 243 KM, produkowanym w WSK w Mielcu. Samochód wyposażono w cztery ruchome działka wodne, miotające wodę pod ciśnieniem 16 atmosfer. Dwa z nich, usytuowane pod przednim zderzakiem, przeznaczone były do ochrony pojazdu i miały kąt obrotu 240 stopni oraz zasięg ok. 30 metrów. Natomiast do natarcia służyły działka umocowane w podwyższonej części dachu, które miały kąt obrotu 360 stopni i zasięg 50-55 metrów, na ich lufach osadzono dodatkowo reflektory halogenowe.
Opancerzona kabina i podniesiony przedział bojowy mieścił obsługę składającą się z czterech osób: dowódcy, kierowcy i dwóch operatorów. Aluminiowy zbiornik wody znajdujący się z tyłu samochodu miał pojemność 9800 litrów. Woda była pompowana niezależnym od jednostki napędowej pojazdu silnikiem Gaz 24D, pochodzącym z samochodu Wołga. Niektóre egzemplarze pojazdu były wyposażane w dwa dodatkowe zbiorniki, umieszczane za kabiną załogi. Jeden z nich mógł być wypełniany środkiem barwiącym, ułatwiającym identyfikację uczestników zajść, a drugi środkiem napastliwo-obezwładniającym.
W latach 80. XX w. armatki wodne Hydromil 2 były nieodłącznym elementem działań milicji, mających na celu rozpraszanie uczestników demonstracji. Pojazdy tego typu były wykorzystywane również przez Oddziały Prewencji Policji w latach 90. XX w.
Armatka wodna Hydromil 2 podczas rozpraszania jednej z demonstracji w latach 80. XX w. w Gdańsku. Autor: Stanisław Składanowski (fot. z zasobu IPN)
Więcej interesujących materiałów na profilu Archiwum IPN
