Stanisław Turlewicz urodził się 31 sierpnia 1914 roku w Warszawie. Uczył się w szkole powszechnej, następnie w Szkole Rzemieślniczej im. Konarskiego i w Szkole Graficznej w Warszawie. Przed wybuchem wojny pracował między innymi jako zecer. Odbył też służbę wojskową.
W trakcie II wojny światowej
Brał udział w wojnie obronnej 1939 roku, a po zakończeniu kampanii dostał się do niewoli niemieckiej, z której uciekł. Po powrocie do domu Turlewicz nadal pracował w drukarni – aż do jej likwidacji przez Niemców w maju 1941 roku. Następnie, aż do wybuchu Powstania Warszawskiego, pomagał swojej żonie Michalinie przy prowadzeniu sklepu spożywczego, m.in. zaopatrując sklep w towary pochodzące ze szmuglu.
Wiosną 1942 roku Turlewicz włączył się w działalność konspiracyjną w strukturach Armii Krajowej, gdzie przygotowywał żołnierzy do walk ulicznych. W trakcie Powstania Warszawskiego walczył na Mokotowie, skąd przedostał się do Śródmieścia, gdzie zastała go kapitulacja powstania.
Wiosną 1942 roku Turlewicz włączył się w działalność konspiracyjną w strukturach Armii Krajowej, gdzie przygotowywał żołnierzy do walk ulicznych. W trakcie Powstania Warszawskiego walczył na Mokotowie, skąd przedostał się do Śródmieścia, gdzie zastała go kapitulacja powstania. Po powstaniu został internowany w obozie pod Ożarowem Mazowieckim i, podobnie jak po wydarzeniach kampanii wrześniowej, ponownie uciekł z niemieckiej niewoli.
Do czasu ustanowienia nowej władzy ukrywał się w zrujnowanej Warszawie, a później złożył podanie o przyjęcie do MO. Przydzielono go do Komisariatu Nr I mieszczącego się przy ul. Bednarskiej 23 w Warszawie, gdzie pełnił funkcję, w stopniu sierżanta, Zastępcy Komendanta Komisariatu dla spraw linowych oraz instruktora do spraw wykształcenia.
AK Grupa Mundurowa
Na początku maja 1945 r. Turlewicz napotkał znajomego Edwarda, którego nazwiska – jak wynika z późniejszych protokołów przesłuchania – nie był w stanie sobie przypomnieć, dzięki któremu ponownie zaangażował się w działalność konspiracyjną. Milicjant podjął skuteczną próbę werbunkową do organizacji konspiracyjnej swojego przełożonego – komendanta komisariatu nr I, Ottona Żurawskiego. Ten z kolei zwerbował milicjanta z tegoż komisariatu, Aleksandra Chrostka.
Do zadań organizacji konspiracyjnej należało stworzenie sieci punktów przerzutowych, z których prasa podziemna trafiała bezpośrednio z drukarni do odbiorców, utrzymanie dyscypliny wśród żołnierzy Armii Krajowej, aż do przeprowadzenia w Polsce legalnych wyborów, po których sytuacja polityczna w Polsce miała ulec zmianie.
Kilka dni później powstał oddział AK Grupa Mundurowa, który miała stać się częścią organizacji dywersyjno–propagandowej „Mała Dywersja”, działającej na terenie lewobrzeżnej Warszawy od marca 1945 r. Do zadań organizacji konspiracyjnej należało stworzenie sieci punktów przerzutowych, z których prasa podziemna trafiała bezpośrednio z drukarni do odbiorców, utrzymanie dyscypliny wśród żołnierzy Armii Krajowej, aż do przeprowadzenia w Polsce legalnych wyborów, po których sytuacja polityczna w Polsce miała ulec zmianie. Siedziba Komisariatu I przy ul. Bednarskiej stała się mieszkaniem konspiracyjnym organizacji. Na Komisariacie ukrywano również nielegalnie pozyskaną broń.
Jednym z pierwszych zadań było zorganizowanie grupy bojowej składającej się z milicjantów, których zadaniem miało być osłanianie tyłów grupy wypadowej podczas akcji w terenie. Ich rola polegała przede wszystkim na zabezpieczeniu oraz zmyleniu przeciwnika, funkcjonariusze mieli bowiem działać w pełnym umundurowaniu i uzbrojeniu. Innym zadaniem było zbieranie broni na cele organizacji. W ciągu miesiąca działalności grupa zgromadziła 1 automat P.P.Sz. z 300 sztukami naboi, 1 K.B.K. wraz ze 100 sztukami naboi, 1 pistolet parabellum i 5 granatów zaczepnych.
Innym zadaniem, jakie otrzymała Grupa Mundurowa było iście filmowe. Dwukrotnie (5 i 23 lipca 1945 r.) wysłano umundurowanych i uzbrojonych milicjantów na akcje w celu zdobycia samochodów, które miały być później sprzedane, a pieniądze przeznaczone na działalność organizacji – między innymi na założenie legalnego przedsiębiorstwa transportowego, które mogło służyć jako przykrywka dla działalności konspiracyjnej.
Zadaniem funkcjonariuszy było sterroryzowanie bronią szoferów. W wyniku przeprowadzonych akcji organizacja zdobyła cztery samochody. AK Grupa Mundurowa została rozwiązana w dniu 18 lipca 1945 r. Decyzja ta była podyktowana niezgodą na wykorzystywanie milicjantów do napadów.
Aresztowanie i uwięzienie
W dniu 2 sierpnia 1945 r. o godz. 11.00 do Komisariatu nr I przy ul. Bednarskiej 23 przyjechał komendant MO m.st. Warszawy, Józef Konarzewski, wraz z dwoma funkcjonariuszami ubranymi po cywilnemu i dokonał aresztowania Turlewicza. Następnego dnia został on przewieziony do aresztu Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Warszawie na ul. Strzelecką 8.
AK Grupa Mundurowa została rozwiązana w dniu 18 lipca 1945 r. Decyzja ta była podyktowana niezgodą na wykorzystywanie milicjantów do napadów.
W śledztwie Turlewicz próbował mataczyć i umniejszać swoją rolę w działalności organizacji. Zeznał np. że, został zwerbowany do organizacji za pomocą szantażu, kiedy to przypadkowo spotkany człowiek miał zagrozić ujawieniem AK-owskiej przeszłości przełożonym w MO, a także grozić, że zabije Turlewicza, jego żonę oraz dziecko. W śledztwie milicjant bronił się, twierdząc, że nie zameldował nic swoim przełożonym o zdarzeniu w obawie o życie swoje i rodziny.
Proces Turlewicza oraz pozostałych członków tajnej organizacji AK Grupa Mundurowa rozpoczął się 7 listopada 1945 roku w Więzieniu Karno-Śledczym Warszawa III przy ul. 11 Listopada w Warszawie. W dniu 12 listopada 1945 r. Turlewicz został skazany przez Wojskowy Sąd Okręgowy Warszawa 2 z art. 1 Dekretu o Ochronie Państwa z 30 października 1944 r. na karę 8 lat więzienia i utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres 4 lat. Turlewicz napisał prośbę o ułaskawienie do marszałka Michała Roli-Żymierskiego, natomiast jego żona Michalina do prezydenta Bolesława Bieruta. Obie prośby zostały rozpatrzone negatywnie.
W śledztwie Turlewicz próbował mataczyć i umniejszać swoją rolę w działalności organizacji. Zeznał np. że, został zwerbowany do organizacji za pomocą szantażu, kiedy to przypadkowo spotkany człowiek miał zagrozić ujawieniem AK-owskiej przeszłości przełożonym w MO.
Turlewicz odsiadywał karę w Więzieniu Karno-Śledczym Warszawa III, a następnie został przeniesiony do Więzienia Karno-Śledczego we Wronkach. Na mocy Ustawy o Amnestii z dnia 22 lutego 1947 r., postanowieniem Wojskowego Prokuratora Okręgu zmniejszono skazanemu karę z 8 do lat 4. Prezydent Bierut decyzją z dnia 23 marca 1947 r. skorzystał z przysługującego mu prawa łaski i zawiesił warunkowo skazanemu wykonanie pozostałej kary na okres 3 lat. Po odsiedzeniu 1 roku i 9 miesięcy kary pozbawienia wolności, w dniu 7 kwietnia 1947 roku, Turlewicz został zwolniony z więzienia we Wronkach. Utracone prawa skazany odzyskał z dniem 8 kwietnia 1951 r. Po wyjściu z więzienia pracował jako zecer maszynowy w drukarni Związku Młodzieży Polskiej przy ul. Polnej w Warszawie. Od dnia 10 lipca 1951 r. był zatrudniony w Zakładach Graficznych Dom Słowa Polskiego w charakterze linotypisty.
* * *
Działalność konspiracyjna Stanisława Turlewicza, a także pozostałych członków AK Grupy Mundurowej w szeregach MO ukazuje jeden z podstawowych problemów, z jakimi borykała się władza komunistyczna, a mianowicie ze słabość kadr służb mundurowych, które przecież miały być jej podporą. Plan konspiratorów, aby werbować do organizacji funkcjonariuszy Urzędów Bezpieczeństwa i Milicji Obywatelskiej, świadczy o tym, że wśród nich było wielu członków podziemia, którzy w ten sposób próbowali rozpocząć nowe życie. ale jednocześnie na dany rozkaz gotowi byli do podjęcia dalszej walki z narzuconym Polakom reżimem.
