Józef Rymer przyszedł na świat w Zabełkowie koło Raciborza 9 lutego 1882 r. Był synem Józefa i Joanny z domu Zielonka. Miejscowość, z której pochodził, mia!a polski charakter. Było to widoczne także w domu rodzinnym Rymerów, w którym mówiono po polsku i kultywowano katolickie zwyczaje. Józef ukończył szkołę powszechną w rodzinnej miejscowości; był zdolnym uczniem, dlatego rodzicom sugerowano, aby posłali go do gimnazjum. Rymerów nie było jednak stać na dalsze kształcenie synów, utrzymywali się bowiem z jednohektarowego gospodarstwa.
Działacz propolski
Po ukończeniu szkoły Józef podjął naukę zawodu u kupca Akerchalta, którą porzucił z powodu braku perspektyw na znalezienie posady w handlu. Zatrudnił się jako robotnik murarski w pobliskim Bohuminie. W tym czasie sam dokształcał się, korzystając z polskich książek. Wartości wyniesione z domu rodzinnego miały wpływ na jego działania i poglądy. Około 1897 r. Józef z bratem Janem wyjechał do Westfalii, do Zagłębia Ruhry i zatrudnił się jako górnik w kopalni „Carolus Magnus” w DelIwig, które w 1915 r. zostało włączone do Essen. Uczył się też w szkole wieczorowej.
W Westfalii Rymer zainteresował się działalnością polskich organizacji. Wiele z nich powstawało przy parafiach prowadzonych przez polskich księży. Został najpierw członkiem Towarzystwa św. Barbary, które zrzeszało miejscowych górników. Zebrania towarzystwa odbywały się w języku polskim, a jego członkowie kultywowali polskie zwyczaje i tradycje. Później wstąpił także do Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” ui oraz Towarzystwa Czytelni Ludowych.
Rymer podjął się utworzenia filii ZZP w kopalni w Dellwig. Dał się wówczas poznać jako sprawny organizator, szczególnie w czasie strajków w 1905 r.
Na emigracji ujawniły się istotne cechy charakteru młodego górnika ze Śląska, przede wszystkim pracowitość i upór. Był człowiekiem zdolnym i ambitnym, cieszył się dużym autorytetem wśród robotników i pracodawców. Włączył się w działalność związkową Polaków w Niemczech i 8 listopada 1902 r. został członkiem Zjednoczenia Zawodowego Polskiego. Organizacja ta łączyła polskie związki zawodowe działające w Cesarstwie Niemieckim, jej głównym celem była obrona praw robotników i ich rodzin; pełniła także funkcję partii politycznej. Członkowie ZZP krytykowali działalność socjalistów i ruchu komunistycznego, odrzucali walkę klas.
Rymer podjął się utworzenia filii ZZP w kopalni w Dellwig. Dał się wówczas poznać jako sprawny organizator, szczególnie w czasie strajków w 1905 r. W 1906 r. ożenił się z pochodzącą z Zabełkowa Teresą Kozubek. Małżeństwo doczekało się dziewięciorga dzieci.
W 1907 r. Rymer został kierownikiem sekcji ZZP w Bochum. Uczestniczył w wiecach, zebraniach i zjazdach, wygłaszał referaty, pisał artykuły dla gazet emigracyjnych, reprezentował związek podczas kongresów robotniczych. Był członkiem kolegium pisma „Polak”, organu prasowego ZZP. Wyróżnił się jako doskonały i odważny mówca: przeciwstawiał się pracodawcom, niemieckim władzom państwowym i niemieckim związkom zawodowym. Umiał dotrzeć do słuchaczy. W 1911 r. protestował przeciwko ustawie kagańcowej, która zabraniała publicznego używania języka polskiego. Wszedł do kierowniczego gremium ZZP i 7 czerwca 1913 r. na Walnym Zjeździe Delegatów ZZP w Berlinie został wybrany na prezesa Centralnego Zarządu. W tym okresie przeniósł się z rodziną do Katowic.
18 października 1917 r. powołano Narodowe Stronnictwo Robotników, którego Rymer był współzałożycielem i wiceprezesem.
Autorytet Józefa Rymera próbowały wykorzystać władze niemieckie, które podczas I wojny światowej chciały posłużyć się ZZP. Rymer zapewnił Niemców o swojej lojalności wobec państwa, jednak nie zgodził się na działalność propagandową na rzecz niemieckiego zwycięstwa — bronił apolitycznego charakteru organizacji. Z powodu tej nieprzejednanej postawy miał być nawet aresztowany, jednak ostatecznie do tego nie doszło. Był obserwowany przez władze, a jego korespondencja podlegała kontroli.
Po wybuchu wojny Rymer nadal prowadził działalność wśród robotników. Funkcjonowanie związków zawodowych było jednak utrudnione, ponieważ zakłady pracy zostały zmilitaryzowane, a mężczyzn powoływano do wojska. Sytuację pogarszały narzucone ograniczenia w wydawaniu gazet, takich jak „Katolik” czy „Nowiny Raciborskie”. Rymer włączył się w pomoc dla ludności na terenie zaborów rosyjskiego i austriackiego — z ramienia ZZP prowadził zbiórkę środków materialnych oraz żywności. Pod koniec działań wojennych został jednym z twórców Towarzystwa Oświaty na Śląsku im. św. Jacka. Byt też członkiem Komitetu Okręgowego oraz Rady Głównej Towarzystwa Czytelni Ludowych.
18 października 1917 r. powołano Narodowe Stronnictwo Robotników, którego Rymer był współzałożycielem i wiceprezesem. Organizacja miała na celu poprawę świadomości robotniczej poprzez samokształcenie. Dzięki działalności w NSR Rymer zdobył popularność wśród Polaków na Śląsku.
Sytuacja przed powstaniami
Pod koniec wojny w wielu miastach Niemiec dochodziło do protestów robotników. Na Śląsku miały one charakter narodowościowy – manifestanci domagali się gwarancji przyłączenia regionu do Polski. W swoich wystąpieniach Rymer starał się pobudzić świadomość narodową wśród ludności polskiej. Był zwolennikiem przyłączenia Górnego Śląska do odrodzonej Polski i występował przeciwko agitacji komunistów, którzy odrzucali dążenia narodowościowe. 12 listopada 1918 r. została utworzona Naczelna Rada Ludowa, której współorganizatorem był Rymer. Jej zadaniem było reprezentowanie władz polskich wobec państwa niemieckiego na Śląsku oraz współpraca z podobnymi organizacjami działającymi m.in. w Wielkopolsce.
Przyszłość Śląska miała zostać rozstrzygnięta podczas konferencji pokojowej w Paryżu w 1919 r. Rymer uczestniczył w niej jako ekspert do spraw górnośląskich w Biurze Prac Kongresowych.
Naczelna Rada Ludowa broniła praw ludności polskiej, walczyła o dostęp do stanowisk urzędniczych dla Polaków, organizowała pomoc dla zdemobilizowanych żołnierzy oraz pilnowała bezpieczeństwa publicznego. 18 listopada 1918 r. Rymer uczestniczył w spotkaniu związków zawodowych z niemieckimi przedsiębiorcami. Niemcy domagali się uchwalenia deklaracji, że Śląsk nie zostanie przyłączony do Polski. Rymer jako przywódca ZZP odrzucił żądanie strony niemieckiej i opowiedział się za Polską. Powiedział wówczas:
„Większa część ludności polskiej straciła zaufanie do Rzeszy. Muszę niestety powiedzieć, że uczuć nie można zmienić w ciągu kilku dni […] więc musicie panowie zrozumieć, że pod żadnym warunkiem nie możemy złożyć oświadczenia, iż dążeniom tym się przeciwstawimy, gdyż w ten sposób podkopalibyśmy swoją egzystencję”.
Zebranie zakończyło się kompromisem – od 1 grudnia miał obowiązywać ośmiogodzinny dzień pracy dla robotników w zamian za zaniechania działań mających na celu usuwanie znienawidzonych majstrów, sztygarów i urzędników.
Powstania Śląskie
Przyszłość Śląska miała zostać rozstrzygnięta podczas konferencji pokojowej w Paryżu w 1919 r. Rymer uczestniczył w niej jako ekspert do spraw górnośląskich w Biurze Prac Kongresowych. Był jednym z autorów rezolucji ogłoszonej 1 maja 1919 r. oraz projektu traktatu zakładającego przyłączenie części Górnego Śląska do Polski. Wzbudziło to protest strony niemieckiej przedstawiony w nocie dyplomatycznej. Polacy odpowiedzieli 3 czerwca 1919 r.:
„przede wszystkim prowincje polskie, o które tu chodzi, nie »przyłączyły się do Niemiec«, lecz były zabrane przemocą [...]. Istotnie tendencja do zrzucenia jarzma pruskiego, do odzyskania niepodległości była zawsze tradycyjną myślą przewodnią, nie tylko warstw oświeconych, lecz również szerokich mas ludu polskiego pod panowaniem pruskim”.
Swoje poglądy na sprawę Śląska Rymer prezentował podczas obrad Sejmu RP w 1919 r. jako poseł z ramienia NSR. Pełnił wówczas obowiązki wicemarszałka sejmu oraz członka Komisji dla Naglących Spraw Robotniczych i Społecznych. Podczas posiedzenia z 30 lipca 1919 r. poparł ratyfikację traktatu wersalskiego, jednak był przeciwny jego postanowieniom dotyczącym planowanego plebiscytu na Górnym Śląsku. Według Rymera region ten od razu powinien zostać przyłączony do państwa polskiego.
Pierwsze Powstanie Śląskie upadło po kilku dniach z powodu przewagi sił niemieckich oraz słabego przygotowania POW.
Niepewna przyszłość Śląska skłoniły Rymera do włączenia się w przygotowanie powstania. W tym czasie dochodziło do zwalniania polskich robotników i zatrudniania na ich miejsce byłych bojówkarzy Grenzschutzu. Działacze tej organizacji prowadzili m.in. akcje sabotażowe, utrudniali przeprowadzanie manifestacji oraz napadali na komendy polskiej policji.
Pierwsze Powstanie Śląskie upadło po kilku dniach z powodu przewagi sił niemieckich oraz słabego przygotowania POW. Członkowie Podkomisariatu NRL, w tym Rymer, prosili rząd polski o pomoc dla powstańców i uchodźców. Dzięki zaangażowaniu Rymera polskich uchodźców przyjęto w specjalnych obozach utworzonych w Oświęcimiu, Sosnowcu, Zawierciu i Jaworznie. On sam był odpowiedzialny za aprowizację i współpracę z Radą Główną Opiekuńczą. Kierował także akcjami wsparcia dla rodzin byłych powstańców, którzy musieli uciekać ze Śląska.
Na początku stycznia 1920 r. Rymer włączył się w przygotowania do plebiscytu, który miał odbyć się 20 marca 1921 r. Uczestniczył w pracach Polskiego Komitetu Plebiscytowego, wykorzystywał swój talent organizacyjny i oratorski przy organizowaniu licznych manifestacji i wieców. W przemówieniach apelował o przyłączenie Górnego Śląska do Polski.
19 sierpnia 1920 r. doszło do wybuchu kolejnego powstania, na czele którego stanęło ZZP, kierowane przez Rymera. Dzień wcześniej Polski Komitet Plebiscytowy wezwał Polaków do podjęcia strajku generalnego. Powodem wybuchu powstania były działania Niemców, którzy szerzyli plotki o zdobyciu Warszawy przez bolszewików oraz zamordowanie lekarza i działacza polskiego Andrzeja Mielęckiego. Tym razem powstanie zakończyło się po kilku dniach, ponieważ osiągnięto jego główny cel – likwidację niemieckiej policji bezpieczeństwa (Sicherheitspolizei – Sipo).
Po ogłoszeniu niekorzystnego wyniku plebiscytu Rymer uczestniczył w pracach, których celem było znalezienie rozwiązania akceptowalnego dla strony polskiej. Wrócił na Śląsk, gdy jego starania na szczeblu międzynarodowym nie przyniosły efektów. Apelował do rodaków o zachowanie spokoju, jednak wspierał walkę zbrojną o przyłączenie Śląska do Polski. Tuż przed wybuchem III Powstania Śląskiego ZZP zorganizowało strajki, które objęły 97 proc. zakładów pracy. Podczas powstania Rymer z ramienia Naczelnej Władzy Cywilnej zarządzał aprowizacją dla polskich oddziałów. W czasie walk apelował do robotników, aby z uwagi na trudną sytuację gospodarczą kontynuowali pracę. 5 lipca 1921 r. podpisano rozejm, który zakończył III Powstanie Śląskie. Już 30 lipca 1921 r. Naczelna Rada Ludowa z prezesem Józefem Rymerem na czele wznowiła działalność. Rada Ambasadorów 20 października 1921 r. ogłosiła decyzję o podziale Górnego Śląska.
Aktywność Rymera w okresie Powstań Śląskich i plebiscytu nie podobała się Niemcom. Latem 1920 r. został pobity przez niemieckich bojówkarzy na ulicy w Katowicach. Dzięki interwencji jednego z przechodniów udało się ocalić mu życie. W kwietniu 1921 r. ekstremiści niemieccy zorganizowali zamach na Rymera w jego domu przy ul. Warszawskiej. Syn Czesław wspominał, że zamachowiec chybił, trafiając w portret Tadeusza Kościuszki zawieszony na ścianie.
Pierwszy wojewoda śląski
Zaangażowanie Rymera w przyłączenie Górnego Śląska do Polski miało niemałe znaczenie przy jego wyborze na urząd wojewody śląskiego. Był jedynym Górnoślązakiem na tym stanowisku, jego następcy pochodzili spoza regionu. Cieszył się uznaniem ludności polskiej, ale także szacunkiem mniejszości niemieckiej. Istotny był też fakt, że Rymer był człowiekiem z ludu, działaczem związkowym i dawnym górnikiem, znającym dobrze warunki życia mieszkańców Śląska. Byt powszechnie lubiany jako człowiek uczciwy i oddany pracy dla społeczeństwa. Jednocześnie był realistą, twardo stąpającym po ziemi. Postrzegano go jako osobę skłonną do dialogu i kompromisu.
Nowo utworzone województwo śląskie cieszyło się dużąautonomią. Jej podstawą był „Statut organiczny”, który wszedł w życie 15 lipca 1920 r. Rymer był jednym z jego autorów, dzięki czemu znalazł się wśród organizatorów przyszłej administracji regionu. Na mocy „Statutu” województwo miało odrębny parlament — Sejm Śląski — oraz skarb.
Urząd wojewody Rymer objął 18 czerwca 1922 r., co było równoznaczne z likwidacją Naczelnej Rady Ludowej i utworzeniem Tymczasowej Rady Wojewódzkiej funkcjonującej do pierwszego posiedzenia Sejmu Śląskiego. Nominacja Rymera nastąpiła na mocy dekretu Naczelnika Państwa Józefa Piłsudskiego z 2 czerwca tegoż roku. Po objęciu obowiązków wojewody Rymer zrezygnował z mandatu poselskiego. Jako nowy wojewoda śląski witał Wojsko Polskie wkraczające do Katowic 20 czerwca z gen. Stanisławem Szeptyckim na czele.
Górny Śląsk musiał zmierzyć się z poważnymi problemami. Szybko bowiem dał znać o sobie brak polskiej administracji. O jej stworzenie Rymer zabiegał od początku urzędowania.
Już wkrótce polski Górny Śląsk musiał zmierzyć się z poważnymi problemami. Szybko bowiem dał znać o sobie brak polskiej administracji, dlatego też o jej stworzenie Rymer zabiegał od początku swojego urzędowania. Oprócz tego najważniejszymi problemami były szalejąca inflacja i spadek siły nabywczej pieniądza, zatajanie zysków i zwlekanie z podatkami przez niektóre zakłady przemysłowe, braki kadrowe w szkolnictwie oraz problem ludności polskiej pozostałej po niemieckiej stronie Górnego Śląska. Józef Rymer starał się rozwiązywać bolączki regionu, korzystając z szerokich uprawnień wojewody. Dzięki jego inicjatywie została utworzona Policja Województwa Śląskiego. Problemy województwa i przepracowanie przyczyniły się do poważnej choroby, która doprowadziła do jego przedwczesnej śmierci 5 grudnia 1922 r. Bezpośrednim powodem zgonu Józefa
Rymera był udar mózgu. Został pochowany na cmentarzu przy ul. Francuskiej w Katowicach. 5 grudnia 2001 r. w archikatedrze Chrystusa Króla w Katowicach odsłonięto poświęconą mu tablicę, na której umieszczono słowa:
„Oddamy Polsce na zawsze serca nasze, oddamy jej naszą ziemię i skarby ukryte w jej łonie”.
Tekst pochodzi z numeru 11/2023 „Biuletynu IPN”
