Pierwotną siedzibą PUBP była wieś Sztabin, gdyż Augustów zajęto dopiero 24 października 1944 r. Dopiero 25 stycznia 1945 r. siedziba PUBP została przeniesiona do Augustowa, zajmując budynek przy ul. 3 Maja.
Kadry
Nowym kierownikiem PUBP 27 lutego 1945 r. został pochodzący z Orli pow. Bielsk Podlaski ppor. Aleksander Kuczyński, były działacz Komunistycznej Partii Zachodniej Białorusi. Był on jedną z osób odpowiedzialnych za wydarzenia nazywane w historiografii Obławą Augustowską lub Obławą Lipcową.
Wówczas sekretarzem UBP został też pochodzący z Lipska nad Biebrzą Mirosław Milewski, mający za sobą służbę w Armii Czerwonej, powszechnie uznawany w latach 80. XX w., — już jako generał Milicji Obywatelskiej i członek Biura Politycznego Komitetu Centralnego PZPR — za jedną z osób odpowiedzialnych za śmierć ks. Jerzego Popiełuszki.
Jesienią 1945 r., już po zakończeniu Obławy Augustowskiej, utworzono także sekcję zajmującą się rozliczaniem kolaborujących z Rzeszą Niemiecką.
Początkowy skład wymienionego UBP należy uznać za szczątkowy, w grudniu 1944 r. liczył bowiem tylko 4 pracowników, natomiast 7 stycznia 1945 r. wzrósł do 7 osób. Stan osobowy Urzędu został też w lutym 1945 r. wzmocniony poprzez przydzielenie do ochrony budynku 8 funkcjonariuszy MO z KP MO w Augustowie. W czerwcu 1945 r. PUBP w Augustowie utworzył sekcję II (kontrwywiad), której kierownikiem został niedługo potem okryty złą sławą Jan Szostak – były żołnierz Armii Krajowej, a także współpracownik służb sowieckich. Szostak zasłynął później, już po odejściu ze służby w PUBP, w grudniu 1952 r. na obradach prezydium Rady Miejskiej w Augustowie stwierdzeniem:
„Jak trzeba było wieszać ludzi, strzelać do nich i topić ich w ustępach, to nikogo nie było. A teraz moich zasług nikt nie bierze pod uwagę”.
W lipcu 1945 r. powołano także sekcję III do walki z bandytyzmem, którą kierował Adam Błażejczyk. Jesienią 1945 r., już po zakończeniu Obławy Augustowskiej, utworzono także sekcję I zajmującą się rozliczaniem kolaborujących z Rzeszą Niemiecką.
AK rozwija swą działalność…
Przeciwnika „władza ludowa” oraz jej organy upatrywały głównie w strukturach Armii Krajowej Obywatelskiej powołanej w lutym 1945 r. na bazie dotychczasowych struktur AK. Pod koniec kwietnia 1945 r. struktury obwodu augustowskiego AKO liczyły 514 zaprzysiężonych żołnierzy podzielonych na 4 kompanie i 5. w trakcie formowania, dowódcą obwodu był kpt. Bronisław Jasiński ps. „Łom”, który dzięki swojej siatce terenowej był dość dobrze rozeznany w funkcjonowaniu struktur MO, PUBP i urzędów.
Powiatowy Urząd Bezpieczeństwa Publicznego dysponował liczącą w połowie 1945 r. siecią kilkudziesięciu informatorów i agentów. Sowieci dysponowali własną agenturą.
Armia Krajowa Obywatelska zdołała rozbić lub doprowadzić do likwidacji niemal wszystkie gminne posterunki Milicji Obywatelskiej na terenie powiatu (jedynym niezlikwidowanym gminnym posterunkiem MO był posterunek w Bargłowie).
Powiatowy Urząd Bezpieczeństwa Publicznego dysponował liczącą w połowie 1945 r. siecią kilkudziesięciu informatorów i agentów, warto jednak pamiętać, że Sowieci dysponowali własną agenturą. Z donosu agenturalnego, który w sprawozdaniu do WUBP w Białymstoku z dnia 17 marca 1945 r. przytaczał kierownik PUBP w Augustowie ppor. Aleksander Kuczyński wynikało, że AKO planowało zamach na sowieckich doradców mjr. Wasilenko i dwóch oficerów w stopniu kapitana, a także na kierownika PUBP Kuczyńskiego. Zamach miał odbyć się w formie ataku na samochód przewożący funkcjonariuszy na trasie Białystok–Augustów.
W tym samym raporcie szef PUBP stwierdza, że:
„Roboty operatywnej […] nadal nie można przeprowadzać, gdyż nie ma pracowników operatywnych i funkcjonariuszy ochrony. […] AK rozwija swą działalność, a w szczególności stosuje terror”.
Kuczyński prosił też w tym samym raporcie szefa WUBP o przysłanie dodatkowych pracowników UBP celem opanowania sytuacji.
W następnych tygodniach sytuacja w powiecie augustowskim z punktu widzenia „władzy ludowej” nie przedstawiała się lepiej. Jak wynika z meldunku specjalnego kierownika PUBP w Augustowie z dnia 9 kwietnia 1945 r. do WUBP w Białymstoku w nocy z 8 na 9 kwietnia 1945 r. z posterunku MO w Augustowie
„[…] zdezerterowało 8 milicjantów z bronią oraz dwóch kaprali”.
Kuczyński domniemywał, iż zasilili oni oddziały AKO. Tej samej nocy podziemie zaatakowało Sztabin, uprowadzając 3 funkcjonariuszy MO, pobity i rozbrojony został także pełnomocnik ds. akcji siewnej ppor. Siwicki.
Kuczyński meldował o dezercji do oddziałów podziemia całego posterunku MO w Jaminach w liczbie 6 milicjantów, a także o zaginięciu wójta gminy, który jak podejrzewano także „poszedł do bandy”.
Zdezerterował także młodszy referent PUBP Czesław Sztukowski – jak się okazało w późniejszym okresie przystąpił do AKO. Kierownik PUBP na podstawie doniesień agentury podejrzewał też planowanie zaatakowania miasta Augustów, a nastrój panujący wśród funkcjonariuszy nazwał „panicznym”.
Także w meldunku specjalnym do WUBP z dnia 11 kwietnia 1945 r. ppor. Kuczyński meldował o dezercji do oddziałów podziemia całego posterunku MO w Jaminach w liczbie 6 milicjantów, a także zaginięcie wójta gminy, który jak podejrzewano także „poszedł do bandy”. Wysłani z kolei z KP MO w Augustowie do objęcia posterunku MO w Sztabinie funkcjonariusze MO odmówili wykonania zadania, a wśród milicjantów większa część zadeklarowała chęć wystąpienia ze służby. Zdaniem Kuczyńskiego gminy Sztabin i Jaminy faktycznie zostały stracone, a sytuację w powiecie uratować mogło tylko przybycie nowych kadr.
Ani jeden z lasu nie wyszedł…
W raportach z maja 1945 r., mimo trudnej sytuacji w powiecie, można zauważyć rozwój siatki agenturalnej, która 17 maja 1945 r. liczyła 46 informatorów i 24 agentów. Zapewne nastąpił oczekiwany tak mocno dopływ „nowych kadr”, bowiem tylko w dekadzie 7–17 maja 1945 r. kierownik PUBP meldował o aresztowaniu 18 członków AKO.
W wymienionej dekadzie doszło też do dużej operacji antypartyzanckiej, która była zapowiedzią przyszłych wydarzeń. W dniu 11 maja grupa operacyjna złożona z 7 funkcjonariuszy UBP, 36 żołnierzy KBW oraz 120 żołnierzy sowieckich przeczesała 13 wsi, aresztując 25 osób, z których 19 przewieziono do aresztu, w tej liczbie znalazło się 12 członków AKO. Największym sukcesem grupy operacyjnej było znalezienie 1000 sztuk amunicji we wsi Jeziorki. Struktury podziemia pozostawały nadal aktywne, bowiem 12 maja w Sztabinie dokonano ataku na tamtejszy urząd gminy, demolując go i zabierając znajdujące się tam akta. Kierownik PUBP w Augustowie w tym samym sprawozdaniu stwierdził, że w powiecie znajduje się niewielu zwolenników „demokratycznego” rządu polskiego, a winę za to zrzucał na brak pracy polityczno-uświadamiającej i agitację struktur AK-AKO.
Powiatowy Urząd Bezpieczeństwa Publicznego we współpracy z terenowymi strukturami władzy próbował za pomocą organizowanych „masówek” doprowadzić do wyprowadzenia części członków podziemia z konspiracji i ujawnienia się. Przeprowadzono wiece w Augustowie (18 czerwca), Bargłowie (20 czerwca), gdzie stwierdzono największą frekwencję, a część zgromadzonych miała rzekomo pozytywnie reagować na hasła prorządowe. Tego samego dnia, 20 czerwca, na wiec w Lipsku nad Biebrzą początkowo nie przyszedł nikt, a chodząc po domach i zachęcając sprowadzono około 20 osób.
Kierownik PUBP uznał rejon Lipska za całkowicie będący pod wpływem agitacji podziemia. Z kolei w dniu następnym, tj. 21 czerwca w Kolnicy, gdzie zgromadziło się około 300 osób, stosunek ludności do przedstawicieli „władzy ludowej” był jawnie wrogi. Kolejne wiece odbyły się 24 czerwca w Sztabinie, gdzie ludność wyśmiewała propozycje amnestyjne komunistów (podnoszono głosy np.: „A kto będzie taki głupi i pójdzie, złoży broń?”) oraz 26 czerwca w Raczkach i Szczebrze-Olszance, jednak efekt całej akcji propagandowej należy uznać za bardziej niż mizerny. Ujawnił się bowiem jedynie były kierownik Urzędu Informacji i Propagandy z gminy Sztabin, który samowolnie porzucił stanowisko pracy, oraz były członek AK Władysław Śliwa, człowiek ciężko chory, będący w ostatnim stadium gruźlicy. Cytując kierownika PUBP w Augustowie:
„Ani jeden bandyta z lasu nie wyszedł i nie złożył broni w powiecie augustowskim”.
Znaczący sukces PUBP odniósł 24 czerwca 1945 r., odnaleziono bowiem kryjówkę sztabu augustowskiego obwodu AK-AKO w Krasnoborkach gmina Sztabin, na posesji Stanisława Zięciny. Zdobyto ponad 300 sztuk dokumentów AK i AKO, w tym materiały wywiadowcze, sprzęt oraz broń. Można podejrzewać, że zdobyte dokumenty mogły ujawnić część siatki AKO i ułatwić aresztowania w lipcu 1945 r. W raporcie do WUBP w Białymstoku z 27 czerwca 1945 r. kierownik PUBP ppor. Kuczyński meldował o koncentracji silnych oddziałów podziemia na terenie gminy Lipsk. W okolicach wsi Płaska miał się koncentrować oddział Wacława Sobolewskiego ps. „Skała” szacowany na 80 osób, natomiast w lesie nieopodal wsi Mikaszówka szacowane na 300 osób zgrupowanie określane przez PUBP jako oddział „Tygrysa”. Oddziały podziemia miały być dobrze umundurowane i uzbrojone, także w broń maszynową.
Sytuację w okolicach Lipska agentura określała następująco:
„W całej […] gminie władza znajduje się w rękach AK”.
Nieco wcześniej, bo w nocy z 7 na 8 czerwca 1945 r., szacowany na 40–50 osób oddział podziemia zaatakował wojskowy posterunek telefoniczny Armii Czerwonej w odległości około 32 km od Augustowa. Atak odparto, jednak miał on miejsce w pobliżu ważnej trasy na Grodno.
Wydaje się, że ppor. Kuczyński był informowany o poczynaniach Armii Czerwonej oraz wspomagał w możliwie największym stopniu represyjne poczynania aparatu sowieckiego.
Ataków na żołnierzy Armii Czerwonej było więcej – m.in. 21 czerwca ostrzelano sowiecki samochód na trasie Wojdaty–Augustów. Z kolei z meldunku kierownika PUBP wynika, że m.in w dniach 3–9 lipca 1945 r. codziennie niszczono na dużej długości druty telefoniczne służące łączności 3. Frontu Białoruskiego.
Tego samego dnia, w którym powstawał raport, tj. 27 czerwca, podczas trwającej inspekcji w PUBP w Augustowie prowadzonej przez chor. Ryszarda Cabana z WUBP w Białymstoku zdezerterowało dwóch funkcjonariuszy PUBP: Władysław Kaczan oraz Edmund Wierzbicki.
Warto też zauważyć, że działalność PUBP poddano dużej krytyce m.in. chor. Caban stwierdzał:
„Urząd Bezpieczeństwa w Augustowie zajmuje się kradzieżą koni, pobiciem, kłótnią, a nie tym co do nich należy. […] do ich prywatnych mieszkań przyjeżdżają codziennie jakieś podejrzane monstra, które przywożą im masło, mięso, słoninę i inne produkty”.
Efektem przeprowadzonej w UBP kontroli było przeniesienie chor. Cabana w dniu 30 czerwca na stanowisko zastępcy PUBP w Augustowie.
Współudział w Obławie
W meldunku z 10 lipca 1945 r. kierownik PUBP w Augustowie ppor. Aleksander Kuczyński informował kierownika WUPB w Białymstoku mjr. Tadeusza Piątkowskiego, że powiat augustowski został obsadzony „wielką ilością wojsk sowieckich”, których celem miała być likwidacja „band”. Armia Czerwona zaangażowała do operacji partyzanckiej na pograniczu polsko-litewskim siły 50. Armii, które łącznie składały się z 11 Dywizji Strzeleckich i 2. Korpusu Pancernego, szacowane na 45–50 tys. żołnierzy, choć możliwe, że nie wszystkie te jednostki wzięły bezpośredni udział w obławie.
Wydaje się, że ppor. Kuczyński był informowany o poczynaniach Armii Czerwonej oraz wspomagał w możliwie największym stopniu represyjne poczynania aparatu sowieckiego. W dniach 11–12 lipca jako kierownik PUBP sporządził spis znanych augustowskiej „bezpiece” aktywnych członków podziemia, który przetłumaczono na język rosyjski i przekazano władzom sowieckim. Na język rosyjski przetłumaczono także uznane za najbardziej istotne dokumenty dotyczące podziemia i podobnie jak spis członków podziemia przekazano sowieckiemu aparatowi bezpieczeństwa.
Kuczyński meldował, że 12 lipca wojska sowieckie przystąpiły do operacji wymierzonej w polskie podziemie, w której wzięło udział także 3 pracowników PUBP, biorących udział w pojmaniu 5 osób we wsi Obuchowizna. Dnia 13 lipca na terenie gminy Sztabin PUBP brało udział w aresztowaniu 25 osób, 3 oddelegowanych referentów odgrywało rolę zwiadowców dla sowieckiego aparatu bezpieczeństwa.
Skala aresztowań nadal była olbrzymia. 18 lipca aresztowano 280 osób, z których 8 zidentyfikowano jako członków AK, zdobyto także 13 sztuk karabinów, w aresztowaniach oddziały sowieckie wspierało 8 funkcjonariuszy PUBP.
Wśród zatrzymanych wówczas osób zidentyfikowano m.in. dezertera z MO oraz 2 łączników AK. W dniu następnym, tj. 14 lipca, 4 pracowników PUBP wzięło udział w zatrzymaniu 15 osób na terenie gmin Kolnica i Lipsk oraz 8 osób we wsi Płaska. W dniu 15 lipca oddziały sowieckie na terenie całego powiatu aresztowały aż 477 osób, w których przesłuchaniu brało udział 5 oddelegowanych pracowników augustowskiego PUBP, spośród tej liczby dzięki funkcjonariuszom PUBP Sowieci zidentyfikowali 24 członków AK. Z kolei 16 lipca zatrzymano 160 osób, z których 10 zidentyfikowano jako członków AK, także dzięki informacjom dostarczonym przez pracowników augustowskiego PUBP. Po raz kolejny potężna fala zatrzymań w powiecie augustowskim nastąpiła 17 lipca , aresztowano 441 osób, z których wybrano 47 osób, na które posiadano materiały obciążające. W operacji wzięło udział 7 funkcjonariuszy PUBP, którzy prawdopodobnie brali udział w selekcji aresztowanych.
Skala aresztowań nadal była olbrzymia, bowiem 18 lipca aresztowano 280 osób, z których 8 zidentyfikowano jako członków AK, zdobyto także 13 sztuk karabinów, w aresztowaniach oddziały sowieckie wspierało 8 funkcjonariuszy PUBP. Sporadycznie rodzime, komunistyczne siły bezpieczeństwa dokonywały aresztowań bez pomocy sowietów. Tak było 19 lipca, gdy we wsiach Mazurki i Topiłówka gmina Augustów 50 funkcjonariuszy MO i 5 PUBP zamierzało aresztować 16 osób, z których ostatecznie pojmano 8, w tym 5 członków AK i 3 „zdrajców”.
W raporcie podsumowującym efekty obławy w powiecie augustowskim z 26 lipca 1945 r. ppor. Kuczyński podał, że pomiędzy 10 a 25 lipca 1945 r. aresztowano w powiecie augustowskim 1878 osób, z tego na dzień 26 lipca przyznało się do przynależności do struktur podziemia 213 aresztowanych.
Zdaniem ppor. Kuczyńskiego aresztowani chętnie przyznawali się do członkostwa w AK, ale jedynie w okresie okupacji niemieckiej, najczęściej kategorycznie zaprzeczając prowadzeniu jakichkolwiek działań wymierzonych we „władzę ludową” lub Sowietów.
* * *
Podsumowując działania PUBP w Augustowie w trakcie Obławy Lipcowej, należy zauważyć, że w działaniach represyjnych funkcjonariusze urzędu odegrali o wiele większą rolę, niż mogłoby to wynikać z ich szczupłej liczebności. Dysponując tworzoną od jesieni 1944 r. siecią agentury oraz prowadząc działania wywiadowcze w terenie, tworzyli listy proskrypcyjne osób należących lub sympatyzujących z AK, już w trakcie operacji zwanej Obławą Augustowską wspomagali sowieckie działania, pomagając w pojmaniu, a następnie selekcji („filtracji”) podejrzanych o działania antykomunistyczne lub po prostu o niechęć do ZSRS i Polski „ludowej”.
Zamordowanie co najmniej 592 osób przez NKW i Armię Czerwoną obciąża więc też pracowników PUBP w Augustowie, którzy w wielu wypadkach brali udział w operacjach wymierzonych w podziemie, a przede wszystkim pomagali w identyfikacji członków polskiego podziemia.
Tekst opublikowany pierwotnie w zbiorze Obława Augustowska. Lipiec 1945 r.
