Urodzony 30 października 1921 r., uczył się w Gimnazjum i Liceum im. Jana Zamoyskiego. Maturę zdał już na tajnych kompletach tej szkoły w czasie okupacji niemieckiej, po czym rozpoczął studia polonistyczne na konspiracyjnym Uniwersytecie Warszawskim. W 1941 r. wstąpił do organizacji Konfederacja Narodu, przyjmując pseudonim „Czarnota”.
Podziemna działalność artystyczna
W kwietniu następnego roku Bojarski został jednym z założycieli pisma „Sztuka i Naród”. To on był pomysłodawcą tytułu tego pierwszego w okupowanym kraju konspiracyjnego periodyku w całości poświęconego kulturze. W styczniu 1943 r., po aresztowaniu przez Niemców Bronisława Kopczyńskiego, objął redakcję pisma (od numeru drugiego).
Bojarski został jednym z założycieli pisma „Sztuka i Naród”. To on był pomysłodawcą tytułu tego pierwszego w okupowanym kraju konspiracyjnego periodyku w całości poświęconego kulturze.
Opublikował w „Sztuce i Narodzie” wiele opowiadań, wierszy, liryków prozą, szkiców literackich, artykułów polemicznych (m.in. z Tadeuszem Borowskim – „Co po nas zostanie”), recenzji literackich i teatralnych. Był także autorem tekstów i muzyki do piosenek żołnierskich, wykonywanych przez oddziały bojowe KN, m.in. „O Natalio” i „Kompania szturmowa”. Jego najbardziej znanym wierszem był liryk prozą „Ranny różą”. Uwagę zwracały także inne, jak przykładowo „Hymn”, z taką oto strofą:
„Czy wiesz?
Żeby ból mój w krzyk jeszcze nie stwardniał,
Tak po prostu ku śmierci otwarty
Wiatr młodości
Łapczywie połykam ustami”
Wspomniana twórczość literacka i krytyczna nie wyczerpywała aktywności Bojarskiego, który brał też udział w podziemnym życiu teatralnym. Na początku 1942 r. był jednym z założycieli Sceny Eksperymentalnej, na której wystąpił w grotesce Konstantego I. Gałczyńskiego „Mężczyzna w damskim kapeluszu”. Reżyserował także pantomimę do sztuki Stanisława I. Witkiewicza „Wariat i zakonnica” (ta jednak nie doczekała się wystawienia). Był ponadto autorem i recytatorem Teatru Kukiełkowego K. Pieniążka, m.in. napisał dwie szopki polityczne.
Geniuszowi Słowiańszczyzny – rodacy
Ta wszechstronna aktywność w podziemnym życiu kulturalnym została przerwana 25 maja 1943 r. Wówczas to Bojarski, wraz z dwoma innymi poetami z kręgu „Sztuki i Narodu” – Tadeuszem Gajcym i Zdzisławem Stroińskim – wziął udział w akcji złożenia wieńca pod pomnikiem Mikołaja Kopernika. Na dołączonej do kwiatów szarfie napisano „Geniuszowi Słowiańszczyzny – rodacy”, a autorem tej dedykacji był Bojarski. Celem akcji było nie tylko uczczenie 400. rocznicy śmierci wielkiego astronoma, przypadającej na 24 maja 1943 r., ale zaprotestowanie przeciw działaniom propagandy nazistowskiej, która starała się uczynić z Kopernika Niemca.
Bojarski, wraz z dwoma innymi poetami z kręgu „Sztuki i Narodu” – Tadeuszem Gajcym i Zdzisławem Stroińskim – wziął udział w akcji złożenia wieńca pod pomnikiem Mikołaja Kopernika.
Może wyobraźnia poetycka, a może zatarcie się tej historii w pamięci spowodowało, że Czesław Miłosz napisał, że Bojarski zginął w momencie, kiedy składał wieniec pod pomnikiem Kopernika. Było jednak inaczej. Kiedy granatowy policjant kazał uczestnikom akcji odejść spod pomnika i zabrać wieniec, doszło do szarpaniny, podczas której Gajcy oddał dwa niecelne strzały, po czym cała trójka zbiegła ulicą Kopernika.
Kilka chwil później Bojarski wpadł na niemiecki patrol. Żandarmi nie wiedzieli, że właśnie uczestniczył w akcji pod pomnikiem. Sprawdzili jego dokumenty, które nie wzbudziły podejrzeń, po czym jeden z nich strzelił Bojarskiemu z bliskiej odległości w brzuch, dokonując tym samym bezkarnego zabójstwa nieznanego sobie człowieka, tylko dlatego, że był on Polakiem.
Ludwik Landau, pisząc o okupieniu złożonego wieńca krwawą ofiarą, zauważył, że przecież takie ofiary przynosi każdy dzień niemieckiej okupacji.
Ciężko rannego redaktora „Sztuki i Narodu” przewieziono do Szpitala Dzieciątka Jezus przy ul. Koszykowej. Był przytomny. Przez następne dni starano się ratować jego życie. Bezskutecznie.
Wacław Bojarski zmarł 5 czerwca 1943 r. Tuż przed śmiercią ożenił się ze swoją narzeczoną Haliną Marczak – nazywaną Natalią, której poświęcona była wspomniana piosenka. Po wojnie wyszła ona za mąż po raz drugi. Była matką wybitnego polskiego historyka, profesora Pawła Wieczorkiewicza.
„Załącznik do kwestionariusza Głównej Komisji do Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce”, autorstwa pisarza i tłumacza Stanisława Edwarda Burego (1911-2000), odnoszący się m.in. do okoliczności śmierci Wacława Bojarskiego. Dokument pochodzi z akt zawierających ankiety Głównej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce oraz Okręgowej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich w Warszawie, zebrane w latach 1968-1972 (z zasobu IPN)
* * *
Akcja pod pomnikiem Kopernika spotkała się z dużym oddźwiękiem w okupowanej Warszawie. I tak Jarosław Iwaszkiewicz wyrażał wątpliwość, czy okupiony utratą „dwóch tak wartościowych ludzi” (gdyż ocalenie zatrzymanego wówczas Stroińskiego słusznie uznawał za cud – został on uratowany z Pawiaka niemal przed rozstrzelaniem) czyn nie jest „wątpliwej wartości”, zastrzegając jednak, że być może on tego nie rozumie. Z kolei Ludwik Landau, pisząc o okupieniu złożonego wieńca krwawą ofiarą, zauważył, że przecież takie ofiary przynosi każdy dzień niemieckiej okupacji i niekoniecznie są one powodowane udziałem w akcji podziemnej.
Bojarski spoczął na cmentarzu Bródnowskim, a w czterdziestą rocznicę śmierci ukazały się jego zebrane utwory literackie – „Pożegnanie z mistrzem”, w opracowaniu Jerzego Tomaszkiewicza.
„Kim byłeś, Drogi – ? Twórcą najbujniejszego, jakie znam, życia”
– pisał o autorze „Rannego różą” Andrzej Trzebiński we „Wspomnieniu o przyjacielu”, zamieszczonym w ich piśmie, którego redakcję objął po śmierci Bojarskiego. Niemniej utalentowany, przeżył go jedynie o kilka miesięcy, rozstrzelany przez Niemców w publicznej egzekucji na Nowym Świecie.
Więcej interesujących materiałów na profilu Archiwum IPN
