Jednak starały się one – w okresie, który same uważały za przejściowy – wykorzystywać potencjał społecznego zaufania, jakim cieszyły się niektóre instytucje życia publicznego do umacniania własnej władzy i kontroli nad obywatelami. Dobrą egzemplifikacją tej tezy jest stosunek bolszewików i nazistów do Kościołów. Rzecz jasna ani jedni, ani drudzy nie zamierzali oddawać „rządu dusz” Kościołom, traktowali je raczej jako kolejny, potencjalny pas transmisyjny ułatwiający dotarcie ich własnych założeń ideowych i politycznych do szerokich mas chrześcijańskich.
Po przejęciu władzy w Rosji, nie mogąc początkowo liczyć na życzliwość głównego nurtu rosyjskiego prawosławia, którego symbolem na początku lat dwudziestych XX w. był patriarcha moskiewski i całej Rusi Tichon, bolszewicy wsparli istniejący co najmniej od początku XX w. nurt znany pod nazwą Odnowicielstwo.
Nie mając perspektyw przejęcia pełni kontroli nad danym wyznaniem, wykorzystywali niekiedy wewnętrzne podziały w obrębie konkretnej denominacji, wspierając – przy pomocy zarówno środków administracyjnych, siłowych, jak i propagandowych – te nurty, które wydawały się im najbardziej przychylne.
Żywa Cerkiew
Po przejęciu władzy w Rosji, nie mogąc początkowo liczyć na życzliwość głównego nurtu rosyjskiego prawosławia, którego symbolem na początku lat dwudziestych XX w. był patriarcha moskiewski i całej Rusi Tichon (Wasilij Bieławin)1, bolszewicy wsparli istniejący co najmniej od początku XX w. nurt znany pod nazwą Odnowicielstwo (ros. Obnowlenczestwo). Jego zwolennicy (swoją drogą dodatkowo podzieleni na trzy grupy) głosili m.in. pogląd, że nauczanie chrześcijańskie można, a nawet należy połączyć z ideami socjalizmu. Uważali też, że Cerkiew powinna być w pełni niezależna od władzy świeckiej, postulowali ponadto znaczące zmiany w liturgii i prawie małżeńskim duchownych. W marcu 1917 r., już po abdykacji cara Mikołaja II, grupa duchownych głoszących takie właśnie postulaty powołała w Piotrogrodzie Związek Demokratycznego Duchowieństwa i Świeckich. Wkrótce powstały podobnego typu stowarzyszenia w innych miastach Rosji.
Niektórzy przedstawiciele tego nurtu (zwanego potocznie, choć nie do końca precyzyjnie, Żywą Cerkwią)2 poparli przejęcie władzy w Rosji przez bolszewików, widząc w nich tych, którzy przyniosą sprawiedliwość społeczną. Nic zatem dziwnego, że ta grupa duchownych wzbudziła zainteresowanie (i idące za nim wsparcie) nowych władców Rosji (od 30 grudnia 1922 r. ZSRS). W kolejnych latach duchowni wywodzący się z Żywej Cerkwi (czy też szerzej – ruchu odnowicielskiego) objęli wiele najwyższych urzędów i godności w strukturach Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej, opróżnionych wcześniej przez masowe aresztowania tych duchownych, którzy zachowali wierność patriarsze Tichonowi.
Duchowni wywodzący się z Żywej Cerkwi (czy też szerzej – ruchu odnowicielskiego) objęli wiele najwyższych urzędów i godności w strukturach Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej, opróżnionych wcześniej przez masowe aresztowania tych duchownych, którzy zachowali wierność patriarsze.
Jeden z czołowych reprezentantów ruchu odnowicielskiego, bp Antonin (Aleksander Granowski), został nawet w 1922 r., de facto z nadania bolszewików, „metropolitą moskiewskim”. Kapłani z tej grupy wydali 13 maja 1922 r. apel do „wierzących synów Prawosławnej Cerkwi Rosyjskiej” postulujący poparcie władz sowieckich w staraniach o przejęcie cerkiewnych precjozów celem przekazania ich na pomoc charytatywną (według rosyjskich badaczy, ostatecznie zaledwie 15 proc. kwoty pozyskanej ze sprzedaży kosztowności przeznaczono na pomoc głodującym).
Dopełnieniem procesu zastępowania kanonicznych władz Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej faworytami komunistów były wydarzenia, które rozegrały się podczas II Wszechrosyjskiego Soboru (29 kwietnia – 8 maja 1923 r.). Wtedy to m.in. uznano struktury nowo powstałego Wyższego Urzędu Cerkiewnego (inaczej Wyższej Administracji Cerkiewnej) za jedyne legalne organy prawosławia w ZSRS, wykluczono kanonicznie wybranego w 1917 r. patriarchę Tichona ze stanu duchownego, wreszcie ogłoszono likwidację Patriarchatu Moskiewskiego połączoną z dość mglistą zapowiedzią rządów kolegialnych.
W kolejnych latach, pomimo niechęci ze strony zdecydowanej większości wiernych, duchowni związani z Żywą Cerkwią mogli mieć poczucie zwycięstwa w rywalizacji z przedstawicielami duchowieństwa wiernego tradycyjnym strukturom prawosławia, tym bardziej że przejmowali kolejne obiekty sakralne na terenie całej Rosji. Jednak, gdy nad „Krajem Rad” zawisły wyjątkowo czarne chmury po napaści wojsk III Rzeszy, okazało się, że Józef Stalin wyżej niż z odnowicielami ceni sobie współpracę z tymi przedstawicielami prawosławnego duchowieństwa, którzy kontestowali wcześniej nurt reprezentowany przez Żywą Cerkiew. Najważniejszą zaletą tych pierwszych było bowiem rzeczywiste poparcie ze strony społeczności wiernych. Dodatkowym argumentem była faktyczna kapitulacja zwolenników zmarłego w 1925 r. patriarchy Tichona, reprezentujących główny nurt Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego. Znalazła ona swój wyraz w ogłoszonej w 1927 r. deklaracji pełniącego funkcję locum tenens Patriarchatu Moskiewskiego Sergiusza (Iwan Stragorodski) o pełnej lojalności prawosławia wobec państwa. Dał on temu wyraz m.in. kierując na falach radiowych w trakcie tzw. Wielkiej Wojny Narodowej wiele apeli nawołujących obywateli ZSRS do walki z najeźdźcą. Kiedy w 1943 r. Stalin zezwolił na ponowne otwarcie cerkwi, szkół duchownych i monasterów, a także zgodził się na zwołanie Soboru, który wybrał patriarchę (został nim Sergiusz), było jasne, że dni Żywej Cerkwi (rozumianej w znaczeniu szerszym, jako cały ruch odnowicielski) są policzone. Tym bardziej że do końca 1941 r. większość duchowieństwa wróciła na łono kanonicznych struktur Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej.
Za wydarzenia oznaczające faktyczny koniec ruchu odnowicielskiego uznaje się śmierć ostatniego metropolity Moskwy, Aleksandra Wwiedienskiego, 8 czerwca 1946 r., a następnie ostatnie nabożeństwo odprawione w cerkwi św. Pimena w Moskwie 9 października tego samego roku. Podczas nabożeństwa doszło do powrotu ostatnich duchownych na łono kanonicznej Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej3. Wobec jej całkowitego podporządkowania interesom sowieckiego państwa Stalin nie widział sensu dalszego podtrzymywania istnienia nurtu kontestatorskiego.
Niemieccy Chrześcijanie
Innym przykładem dobrowolnej współpracy ze strukturami zmierzającego do totalitaryzmu państwa był ruch Niemieckich Chrześcijan (niem. Deutsche Christen). Powstał on jeszcze przed dojściem do władzy Adolfa Hitlera.
Jezusa Chrystusa Niemieccy Chrześcijanie uważali za Aryjczyka.
Za jego początek można przyjąć rok 1927, ale oficjalny program tego nurtu niemieckiego protestantyzmu (dodajmy, że na przełomie lat dwudziestych i trzydziestych XX w. protestantów w Niemczech było dwa razy więcej niż katolików), zatytułowany Ogólne kierunki działania, zaprezentowano dopiero 6 czerwca 1932 r.4.
Zarzucano w nim dotychczasowym przywódcom niemieckiego protestantyzmu, że wobec licznych zagrożeń wykazywali się pasywnością i słabością, nie wzywając
„do zdecydowanej walki przeciwko bogoburczemu marksizmowi i duchem obcemu Centrum”.
Sygnatariusze dokumentu deklarowali, że Niemieccy Chrześcijanie,
„stojąc na gruncie pozytywnego chrześcijaństwa […] tak jak ono odpowiada niemieckiemu duchowi luterańskiemu”,
Chcą
„ażeby nasz Kościół w decydującej walce o byt albo niebyt naszego narodu walczył na czele”.
Doprecyzowywali przy tym:
„Chcemy Kościoła ewangelickiego, który korzeniami tkwi w narodzie, a uchylamy ducha chrześcijańskiego obywatelstwa świata. Wynikające z tego ducha zgubne objawy, jak pacyfizm, międzynarodówka, wolnomularstwo, itp., chcemy przemóc wiarą w nasze posłannictwo ludowe, nakazane nam od Boga”.
Podkreślali:
„Widzimy w rasie, ludowości i narodzie porządek życia darowany i zawierzony nam przez Boga, a troska o jego utrzymanie jest prawem boskim. Dlatego należy występować przeciwko mieszaniu ras”.
W świetle powyższych cytatów nie mogą zatem dziwić zawarte w Ogólnych kierunkach działania fragmenty jednoznacznie antysemickie, wyrażone np. słowami:
„W misji Żydów widzimy ciężkie niebezpieczeństwo dla naszego narodu. Jest to brama wejściowa obcej krwi do naszego ciała narodowego […]. Jak długo Żydzi posiadają prawa obywatelskie i jak długo w związku z tym istnieje niebezpieczeństwo zatajenia i mieszania rasy […] należy w szczególności zakazać małżeństw między Niemcami a Żydami”.
Żądania sygnatariuszy szły dalej –
„Żądamy obrony narodu przed wszystkim, co jest niezdatne i mało warte”.
Aby zrealizować powyższe postulaty, proponowano m.in. połączenie w jeden Ewangelicki Kościół Państwowy 28 Kościołów krajowych skupionych w Niemieckim Związku Ewangelickim. W maju 1933 r. postawiono postulat utworzenia Niemieckiego Ewangelickiego Kościoła Rzeszy, który stałby się
„Kościołem niemieckich chrześcijan, tj. chrześcijan rasy aryjskiej”,
opierał się na zaufaniu narodu, był prowadzony przez biskupa Rzeszy, któremu podlegać mieliby biskupi stojący na czele Kościołów krajowych.
Siedzibą biskupa Rzeszy stać się miała, co nie zaskakuje, Wittenberga. W trakcie spotkania przedstawicieli Niemieckich Chrześcijan w Berlinie, 13 listopada 1933 r., przyjęto kolejne tezy, wśród których znalazły się i takie:
„Oczekujemy, że nasz kościół krajowy, jako niemiecki kościół ludowy, uwolni się od wszystkiego, co nie jest niemieckie w nabożeństwie i wyznaniu, w szczególności zaś od Starego Testamentu i jego żydowskiej interesownej moralności. Żądamy, by niemiecki kościół ludowy bezwzględnie głosił prostą naukę zbawienia, oczyszczoną z wszelkich fałszów orientalnych, oraz bohaterską postać Jezusa, jako postawę gatunkowo odpowiedniego chrześcijaństwa, w którym miejsce złamanej duszy niewolniczej zajmuje dumny człowiek, świadom jako dziecko Boże swoich zobowiązań, wobec boskości w sobie i w swoim ludzie”.
Jeszcze dalej niż rzecznicy odrzucenia Starego Testamentu szedł dr Reinhold Krause, początkowo jeden z głównych przywódców ruchu. Wzywał on bowiem do oczyszczenia Nowego Testamentu z naleciałości żydowskich, uderzając nawet w postać tak istotną dla chrześcijaństwa jak św. Paweł, o którym Krause wyraził się publicznie:
„Ten kozioł ofiarny i nędzny teolog, rabbi Paweł”5.
Notabene Jezusa Chrystusa Niemieccy Chrześcijanie uważali za Aryjczyka6.
W wielu powyższych opiniach i postulatach łatwo dostrzec można punkty styczne z ideologią nazistowską, dlatego nie dziwi entuzjastyczne nastawienie czołowych postaci Niemieckich Chrześcijan do sprawującego urząd kanclerza od stycznia 1933 r. Adolfa Hitlera. Ten z kolei, spotykając się niejednokrotnie z przedstawicielami ruchu, wspierał, przy pomocy różnego rodzaju zabiegów administracyjnych, ich starania mające na celu objęcie kierowniczych stanowisk w strukturach niemieckiego protestantyzmu.
Szacuje się, że w drugiej połowie 1933 r. reprezentanci Niemieckich Chrześcijan uzyskali większość we władzach poszczególnych Kościołów lokalnych (szczególnie silną pozycją cieszyli się w Prusach), mając wsparcie ok. 1/3 ogółu pastorów. To z kolei ułatwiło utworzenie w 1933 r. pod przewodnictwem biskupa Rzeszy, którym został Ludwig Müller, jednego Niemieckiego Kościoła Rzeszy (niem. Deutsche Reichskirche), jednoczącego w swoich strukturach 28 Kościołów lokalnych. W swoim postępowaniu kierował się on w dużej mierze założeniami ruchu Niemieckich Chrześcijan, choć przede wszystkim był nastawiony na realizowanie wytycznych nazistowskiego aparatu władzy. Reichsbischof Müller zarządził m.in., aby przyszli duszpasterze byli kształceni w duchu narodowosocjalistycznym, podpisał też dokument włączający organizacje młodzieży ewangelickiej do Hitlerjugend.
Sam ruch Niemieckich Chrześcijan w kolejnych latach, w dużej mierze ze względu na podziały wewnętrzne wynikające tyleż z osobistych ambicji poszczególnych duchownych, co różnych wizji dalszego działania (jednym z pomysłów była np. budowa katolicko-protestanckiego Kościoła dla Niemców, innym włączenie do chrześcijaństwa elementów wierzeń przedchrześcijańskich – rzekomo aryjskich, itd.), uległ stopniowej dezintegracji. W III Rzeszy było zatem podobnie jak w ZSRS – kiedy przedstawiciele totalitarnego państwa uzyskali de facto pełną lojalność głównego nurtu danego wyznania, rezygnowali ze wspierania nurtów dysydenckich.
Szacuje się, że w drugiej połowie 1933 r. reprezentanci Niemieckich Chrześcijan uzyskali większość we władzach poszczególnych Kościołów lokalnych (szczególnie silną pozycją cieszyli się w Prusach), mając wsparcie ok. 1/3 ogółu pastorów.
Opisując sytuację w Niemczech, należy wspomnieć, że od 21 września 1933 r. działał tam Nadzwyczajny Związek Pastorów (niem. Pfarrernotbund), na czele którego stanął Martin Niemöller. W styczniu 1934 r. należało do Związku już 40 proc. ogółu pastorów (tj. ok. 7 tys. z 18 tys.). Sprzeciwiali się oni podporządkowywaniu doktryny i praktyki życia kościelnego ideom sączonym przez nazistów. Czołowymi postaciami tego, prześladowanego w III Rzeszy, nurtu protestantyzmu, który z czasem przyjął nazwę Kościoła Wyznającego (niem. Bekennende Kirche), byli: Dietrich Bonhoeffer i Martin Niemöller. Pierwszy z wymienionych został uwięziony, a następnie zamordowany w obozie koncentracyjnym we Flossenbürgu 9 kwietnia 1945 r., drugi (pomimo pobytu w Dachau) przeżył wojnę i stał się po niej jedną z czołowych postaci ruchów: ekumenicznego i pokojowego.
* * *
Przedstawione powyżej dwa, skądinąd nietuzinkowe przykłady, stanowią jedynie wąski fragment większego, niezwykle ciekawego zagadnienia, jakim jest stosunek Kościołów do komunizmu i narodowego socjalizmu.
Tekst pochodzi z numeru 1-2/2023 „Biuletynu IPN”
1 Duchowny, wybrany przez Synod w sierpniu 1917 r., był pierwszym patriarchą od 1721 r. Wtedy to Piotr I postanowił, że na czele Cerkwi stać będzie car. Tichon już w styczniu 1918 r. potępił Radę Komisarzy Ludowych za jej działania antykościelne oraz ekskomunikował wszystkich „jawnych i ukrytych wrogów Chrystusa”.
2 W rzeczywistości nazwę tę nosiła jedna z grup tworzących ruch odnowicielski. Pozostałe to Związek Wspólnot Dawnego Kościoła Apostolskiego oraz Związek na rzecz Odnowy Cerkwi.
3 Szerzej na temat Odnowicieli i Żywej Cerkwi zob. np.: M. Radwan, Męczeństwo i zniewolenie Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej w latach 1917–1970, „Sympozjum” 2021, nr 2, s. 171, 174–190; A. Mazyrin, Swiatoj Partiarch Tichon i obnowlenczeskij raskoł – sowmiestimost´ niesowmiestimogo, „Christianskoje Cztienije” 2018, nr 3, C. 275–283; M. Odincow, A. Koczetkowa, Konfiessionalnaja politika w Sowietskom Sojuzie w gody Wielikoj Otieczestwiennoj wojny 1941–1945, Moskwa 2014, s. 212–214; I. Sołowiow, „Żywaja Cerkow´”, [w:] Prawosławnaja encykłopiedija, https://www.pravenc.ru/text/182247.html.
4 Wśród czołowych działaczy Kościelnego Ruchu Niemieckich Chrześcijan znaleźli się: Joachim Hossenfelder, Siegfred Leffer, Ludwig Müller, Julius Leutheuser.
5 Wszystkie powyższe cytaty za: A. Kmak-Pamirska, Kościół w służbie państwa? Postawa Kościołów ewangelickich wobec władz narodowosocjalistycznych w Trzeciej Rzeszy w latach 1933–1935, „Res Politicae” 2014, t. IV, s. 27–37.
6 Szerzej na temat sytuacji niemieckich protestantów pod rządami Adolfa Hitlera i ich stosunku do nazizmu zob.m.in.: K. Meier, Kreuz und Hakenkreuz. Die evangelische Kirche im Dritten Reich, München 2001; „Überall Luthers Worte …”. Martin Luther im Nationalsozialismus, przedmowa A. Nachama, J. Tuchel, Berlin 2017; O. Blaschke, Die Kirchen und der Nationalsozialismus, Stuttgart 2014; M. Grzywacz, Przestrzenie zdeprawowanego słowa. Teologia Ruchu Niemieckich Chrześcijan i jej realizacje, „Studia Religiologica” 2010, z. 43, s. 169–182.
