Ita Maryja Kozakiewicz pochodziła z mieszanej, polsko-łotewskiej rodziny, w której pielęgnowano pamięć o niepodległej Łotwie i jej polskich mieszkańcach. Na Łotwie jest dobrze zapamiętana zarówno wśród tamtejszych Polaków, jak i Łotyszy. Została patronką polskiej szkoły średniej w Rydze, a także Asocjacji Stowarzyszeń Narodowo-Kulturalnych Łotwy, mieszczącej się na ryskim Zadźwiniu. W 1990 r. ogłoszono ją Kobietą Roku na Łotwie. W Polsce jej postać jest mniej znana, wymaga dopiero popularyzacji.
Jej pogrzeb na ryskim cmentarzu św. Michała był wielką manifestacją patriotyczną Polaków i Łotyszy.
Ita Kozakiewicz zmarła tragicznie – utonęła 28 października 1990 r. podczas kąpieli w Morzu Tyrreńskim we Włoszech. Stało się to podczas podróży powrotnej spod Monte Cassino. W Rzymie Kozakiewicz uczestniczyła razem działaczami z całego świata w pierwszej konferencji polonijnej „Kraj – Emigracja”. Jej pogrzeb na ryskim cmentarzu św. Michała był wielką manifestacją patriotyczną Polaków i Łotyszy. Pomnik w Jēkabpils powstał z inicjatywy działaczki mniejszości polskiej na Łotwie Katarzyny Gracholskiej-Krjukowskiej (Grocholskiej-Krukowskiej), a jego budowę sfinansowano ze środków Fundacji „Pomoc Polakom na Wschodzie”. Twórcą monumentu jest Romuald Gibowski, autor pomników w Dyneburgu – Stefana Batorego, Władysława Raginisa, dowódców Kampanii Łatgalskiej (marsz. Józefa Piłsudskiego, gen. Edwarda Rydza-Śmigłego oraz dwóch Łotyszy: gen. Pēterisa Radziņša i gen. Jānisa Balodisa).
W domu mówiło się po polsku i łotewsku
Ita Kozakiewicz urodziła się 3 lipca 1955 r. na Łotwie, okupowanej od piętnastu lat przez Związek Sowiecki. Jej rodzicami byli Rita z domu Līdaka, Łotyszka, i Jerzy Kazakiewicz (zruszczone nazwisko Ita urzędowo skorygowała). Rodzina ze strony ojca schroniła się na Łotwie przed represjami carskimi po Powstaniu Styczniowym. W 1939 r. dziadek Feliks wrócił do Polski, by bronić Ojczyzny. Po wojnie zamieszkał w Szkocji, ale w 1968 r. udało mu się przyjechać i odwiedzić bliskich w Rydze.
Polska szkoła w Rydze została zamknięta jeszcze w 1949 r. Polacy stanęli przed wyborem, czy posłać dzieci do placówki łotewskiej czy rosyjskiej.
Ita Kozakiewicz była przedstawicielką szóstego pokolenia Polaków mieszkających na Łotwie. W jej domu rodzinnym mówiło się zarówno w języku polskim, jak i łotewskim. Dorastała w Rydze, mieście przed II wojną światową wielokulturowym, dlatego język Puszkina i Dostojewskiego też nie był jej obcy. Wielokulturowość ta została zburzona przez zbrodnie obu totalitaryzmów – w wyniku Holocaustu zniknęła społeczność żydowska, Niemcy bałtyccy zaś zostali już w 1939 r. przesiedleni do Rzeszy w ramach akcji „Heim ins Reich”.
Po wojnie Ryga stała się miastem dwóch narodowości: Łotyszy i Rosjan. Polska szkoła, którą kierował Alojzy Sudymt, została zamknięta jeszcze w 1949 r. i Polacy stanęli przed wyborem, czy posłać dzieci do placówki łotewskiej czy rosyjskiej. Kozakiewicz kształciła się w prestiżowej francuskojęzycznej Szkole Średniej nr 11 im. Henriego Barbusse’a, a w latach 1974–1980 studiowała filologię romańską na Wydziale Języków Obcych Łotewskiego Uniwersytetu Państwowego im. Pēterisa Stučki w Rydze.
Oprócz ojczystych języków polskiego i łotewskiego opanowała również rosyjski, francuski, hiszpański, niemiecki, białoruski, ukraiński i gruziński.
Jej pasja do języków obcych ujawniła się jeszcze w okresie szkolnym. Oprócz ojczystych języków polskiego i łotewskiego opanowała również rosyjski, francuski, hiszpański, niemiecki, białoruski, ukraiński i gruziński. Pracowała jako korektorka w ryskim wydawnictwie „Liesma”, dziennikarka w piśmie „Twórczość Ludowa”, a także tłumaczka z języka polskiego i francuskiego.
W 1978 r. dwudziestotrzyletnia Ita zaangażowała się w działalność pierwszej organizacji Polaków na Łotwie „Polonez”, kierowanej przez Bolesława Gołubca i Wandę Puķe.
Nadchodzi „atmoda”
Na fali pierestrojki, dzięki odrodzeniu narodowemu Łotyszy (łot. tautas atmoda) możliwe było także określenie się obecnych na Łotwie mniejszości narodowych, dotychczas tłamszonych przez Związek Sowiecki. 6 listopada 1988 r. w Rydze powstało Towarzystwo Społeczno-Kulturalne Polaków na Łotwie, a Ita Kozakiewicz została jego przewodniczącą. W grupie inicjatywnej znajdowali się także ks. Zbigniew Stankiewicz, późniejszy arcybiskup Rygi i prymas Łotwy, Ryszard Szklennik i Zbigniew Mieszkowski.
W październiku 1988 r. powstał w Rydze Łotewski Front Ludowy, początkowo opowiadający się za wdrażaniem na Łotwie założeń pierestrojki, później coraz bardziej zaangażowany w walkę o niezależność Łotwy. Był odpowiednikiem znanego bardziej w Polsce litewskiego „Sąjūdisu”.
Ten ostatni opublikował w 2020 r. w „Przeglądzie Bałtyckim” artykuł, poświęcony działalności i dziedzictwu Ity Kozakiewicz Ita Kozakiewicz, czyli ideały z 1990 roku gdzieś się zawieruszyły. Skrytykował w nim degradację szkolnictwa polskiego na Łotwie, dokonaną w wyniku kolejnych reform oświatowych aplikowanych przez państwo łotewskie.
W październiku 1988 r. powstał w Rydze Łotewski Front Ludowy (łot. Latvijas Tautas Fronte – LTF), początkowo opowiadający się za wdrażaniem na Łotwie założeń pierestrojki, później coraz bardziej zaangażowany w walkę o niezależność Łotwy od ZSRS. Front był odpowiednikiem znanego bardziej w Polsce litewskiego „Sąjūdisu”. Ita Kozakiewicz została członkinią LTF, w którym znalazła się zresztą większa grupa Polaków: Janina Głowecka, Julia Ostrowska, Bolesław Gołubiec, Edmund Wesser, Zygmunt Ihnatowicz czy Helena Filipionok. Popierali oni aspiracje niepodległościowe Łotyszy, pamiętając przedwojenną Łotwę i to, że władza sowiecka skasowała całkowicie działalność polonijną nad Dźwiną.
Język polski przetrwał w Kościele katolickim i przede wszystkim w rodzinach. Były takie domy, gdzie nie używano innego języka.
Do 1940 r. działał oficjalnie Związek Polaków w Łotwie, którego szefem był Włodzimierz Ihnatowicz – został wywieziony w 1941 r. w głąb ZSRS, powrócił w połowie lat pięćdziesiątych.
Również w 1940 r. zamknięto Teatr Polski w Rydze i tygodnik „Nasze Życie” (prasa polska w Łotwie odrodzi się dopiero w 1991 r., w momencie wydania pierwszego numeru „Polaka na Łotwie”). Szkoły istniały krótko jeszcze po II wojnie światowej, jednak skasowano je, rzekomo
„z powodu braku zainteresowania nauką w języku polskim”,
co było oczywistym kłamstwem. Język polski przetrwał w Kościele katolickim i przede wszystkim w rodzinach – były w Rydze takie domy, gdzie nie używano innego języka.
W grudniu 1988 r. Kozakiewicz była jedną z organizatorek Forum Narodów Łotewskiej SRS, które zrzeszało mniejszości narodowe: Polaków, Żydów, Litwinów, Białorusinów, Ukraińców, Estończyków. Zaczęła także prowadzić starania mające na celu założenie polskiej szkoły w Rydze. Placówka ostatecznie powstała dopiero po śmierci Kozakiewicz, a nosi dziś jej imię. Z inicjatywy Ity w 1989 r. w łotewskim radiu powstała audycja „Nasz Głos”, do dziś nadawana w każdy pierwszy poniedziałek miesiąca.
30 listopada 1989 r. miało miejsce odrodzenie Związku Polaków na Łotwie (nawiązywał nazwą do przedwojennej organizacji), na czele którego 14 stycznia 1990 r. stanęła Ita Kozakiewicz.
Ita Kozakiewicz w walce o polskość nad Dźwiną współpracowała z Krajem. Między innymi z jej inicjatywy 12 grudnia 1989 r. podpisano umowę o współpracy między Ministerstwem Edukacji Narodowej PRL i Ministerstwem Oświaty Łotewskiej SRS na lata 1989–1995 (działo się to już w czasie pracy rządu Tadeusza Mazowieckiego).
30 listopada 1989 r. miało miejsce odrodzenie Związku Polaków na Łotwie (nawiązywał nazwą do przedwojennej organizacji), na czele którego 14 stycznia 1990 r. stanęła Ita Kozakiewicz. Jako przewodnicząca organizacji polonijnej współpracowała z innymi, które oficjalnie popierały aspiracje niepodległościowe Łotyszy. Wraz z Rutą Šacą-Marjašą (przedstawicielką społeczności żydowskiej) i Refatem Czubarowem (przedstawicielem łotewskich Tatarów), Ita Kozakiewicz objęła funkcję współprzewodniczącej Asocjacji Stowarzyszeń Narodowo-Kulturalnych Łotwy, organizacji istniejącej do dziś i noszącej jej imię.
Wizytowała wszystkie oddziały ZPŁ
Polska działaczka brała aktywny udział w powstawaniu lokalnych oddziałów Związku Polaków na Łotwie. Chciała, by Polacy na Łotwie znali twórczość polskich pisarzy i poetów, zapomnianych w czasach sowieckich, a także historię Rzeczypospolitej.
Jadwiga Radzina, pierwsza po 1989 r. prezeska oddziału ZPŁ w Jełgawie, wspomina spotkanie z Itą Kozakiewicz w Boże Narodzenie 1989 r., poświęcone pamięci Adama Mickiewicza:
„Ita wyszła pośród sali, postawiła obok siebie krzesło, lecz obecnych poprosiła usiąść nieco bliżej. Swoje przemówienie zaczęła z kroniki życia poety: bardzo emocjonalnie poszczególny okres życia Mickiewicza przeplatała z utworami poety, które powstały w tym czasie. Swobodnie, na pamięć, z zachwyceniem recytowała wiele fragmentów […] wierszy, powieści poetyckich, poematów, dramatów. Czasem Ita powoli przysiadała na krzesło, czasem znów wstawała i chodziła. Z wielkim współczuciem mówiła o wymuszonej emigracji poety, jego wątpliwościach, o miłościach poety”.
Oddział ZPŁ w Jełgawie powstał 15 marca 1989 r. dzięki pomocy Kozakiewicz, kilka miesięcy po oddziałach w Rydze i Dyneburgu. Jak wspomina Jadwiga Radzina:
„Ita zawsze była ciekawa ludzi. Bardzo jej zależało na tym, żeby na początku poznać nas, nasze pochodzenie. Bardzo delikatnie poprosiła każdego z nas opowiedzieć o sobie, o swoich polskich korzeniach. To stworzyło uczucie zbliżenia i wspólnoty. Ita miała dla nas wypracowany temat »O losach Polaków na terenie ZSRR i na Łotwie« i naświetliła warunki życia i postawę łotewskich Polaków w warunkach okupacji bolszewickiej, nazistowskiej oraz sowieckiej. Ten złożony temat przekazała nam jasno i zrozumiale. Mówiła też do zebranych o wyzwaniach okresu obecnego i nakreśliła zarysy przyszłości organizacji, wskazując, że najważniejszym zadaniem działalności jest przestrzeganie tradycji katolickich i kulturowych. Ita przywiozła w prezencie dla nas rozmaite czasopisma polskie, »Almanach Polonii 1989« i inne, i wręczała je, udzielając chętnym swój autograf”1.
Za niepodległością Łotwy
Ita Kozakiewicz nie ograniczyła się tylko do działalności społecznej czy polonijnej. Była aktywistką wspomnianego już Łotewskiego Frontu Ludowego, zasiadała w jego radzie. Bez powodzenia kandydowała do Rady Najwyższej ZSRS w 1989 r. Dopiero w wyborach 29 kwietnia 1990 r. wybrano ją do Rady Najwyższej Łotewskiej SRS – w mieszanym narodowościowo okręgu Jēkabpils, obejmującym historycznie część Łatgalii, należącej do 1772 r. do Rzeczypospolitej, oraz Semigalii, która do 1795 r. była jej lennem.
Polska działaczka zasiadła w Prezydium Rady Najwyższej Łotewskiej SRS, rychło przekształconej w Radę Najwyższą Republiki Łotewskiej. Stanęła na czele Komisji Praw Człowieka i Spraw Narodowościowych.
Co istotne, właśnie w tym okręgu zarejestrowana była spora liczba żołnierzy sowieckich uprawnionych do głosowania na Łotwie, dlatego był to trudny punkt na mapie wyborczej dla Łotewskiego Frontu Ludowego. Kozakiewicz udało się jednak wygrać rywalizację z przedstawicielem „Interfrontu”, organizacji opowiadającej się za pozostaniem Łotwy w granicach ZSRS. Na terenie Jēkabpils Ita ściśle współpracowała z Władimirem Żdanokiem, miejscowym Polakiem i działaczem LTF, po 1990 r. radnym rady miejskiej.
Polska działaczka zasiadła w Prezydium Rady Najwyższej Łotewskiej SRS, rychło przekształconej w Radę Najwyższą Republiki Łotewskiej. Stanęła na czele Komisji Praw Człowieka i Spraw Narodowościowych. 4 maja 1990 r., wraz z 137 przedstawicielami LTF głosowała za przyjęciem Deklaracji niepodległości Łotwy, za co została odznaczona Orderem Trzech Gwiazd. Przeciwnicy niepodległości, zrzeszeni we frakcji „Równouprawnienie”, wyszli wówczas z sali. Kozakiewicz była jedną z sygnatariuszek aktu niepodległości, obok przedstawicieli mniejszości narodowych, takich jak Władlen Dozorcew (mniejszość rosyjska), Ruta Šaca-Marjaša i Mawrik Wulfson (mniejszość żydowska), Ilmārs Geige (społeczność Liwów) i Odisejs Kostanda (mniejszość grecka).
Działała nie tylko na rzecz niepodległości Łotwy oraz Polaków na Łotwie. Interesowało ją położenie Polaków także w innych częściach Związku Sowieckiego.
Chciała łączyć Polaków i Łotyszy. Opowiadała się za jednoznacznym wsparciem niepodległościowych dążeń narodu łotewskiego.
Pisała artykuły i udzielała wywiadów, które ukazywały się w „Czerwonym Sztandarze” (oficjalnie wychodzącej gazecie polskiej w Litewskiej SRS) oraz „Znad Wilii” (pierwszym prywatnym czasopiśmie założonym w Związku Sowieckim przez red. Romualda Mieczkowskiego w 1989 r., o profilu jednoznacznie niepodległościowym).
Utrzymywała kontakty korespondencyjne z Polakami mieszkającymi na Wileńszczyźnie, zdecydowanie wybierając osoby, które opowiadały się za wolną Litwą.
Jak napisał Zbigniew Mieszkowski, prezes ryskiego oddziału ZPŁ:
„z perspektywy lat dobrze widać, że miała talent i trafiła na »dobry moment«. Ludzie byli w niej zakochani. Nazywali łotewską Joanną d’Arc. Była przywódcą demokratycznym, broń Boże autorytarnym czy władczym. Nie przemawiała do nas rozkazami. Tłumaczyła długo i cierpliwie swoje stanowisko. To, co mogę jej zarzucić, choć to łatwe z pozycji czasu, to fakt, że była nastawiona na »wieczną zgodę« […]. Ita chciała przyjaźni. Widząc złe rzeczy w Związku Polaków na Łotwie, starała się to wszystko wygasić, nie karać, nie wytykać palcami. Była osobą łatwowierną, śmiem to powiedzieć. Uwierzyła w ideę demokratycznej, praworządnej Łotwy”.
Ita Kozakiewicz do końca życia chciała łączyć Polaków i Łotyszy. Opowiadała się za jednoznacznym wsparciem niepodległościowych dążeń narodu łotewskiego przeciwko działalności społeczności rosyjskojęzycznej (choć trzeba też pamiętać, że około jednej trzeciej Rosjan opowiadało się wówczas za niepodległością Łotwy). Odsłonięcia pod koniec 2022 r. pomnika Ity Kozakiewicz w Jēkabpils dokonali wspólnie wiceprzewodniczący sejmu Łotwy Jānis Grasbergs i wicemarszałek Sejmu RP Małgorzata Gosiewska. Dowodem na wzrost zainteresowania postacią Ity na Łotwie jest film o niej z 2023 r.
We wspomnieniu zamieszczonym w 1991 r. w „Przeglądzie Wschodnim” Maria Szymańska (żołnierz Armii Krajowej, znana na terenie całego ZSRS profesor chemii, późniejsza prezes Związku Polaków na Łotwie) i Janina Głowecka (działaczka polskiego ruchu harcerskiego na Łotwie) napisały:
„[Ita] była zjawiskiem niepowtarzalnym nie tylko w dziejach zamieszkującej Łotwę społeczności polskiej, ale i w historii samej Łotwy. Była Polką z ducha i tradycji, ale uznawano ją też za Łotyszkę, z racji Jej oddania sprawom tego kraju w stopniu większym niż u wielu Łotyszów”.
Tekst pochodzi z numeru 1-2/2023 „Biuletynu IPN”
1 Cytat ze wspomnień Jadwigi Radziny, rkps.
