W lipcu 1942 r. władze brytyjskie podjęły decyzję osiedlenia polskich uchodźców na czas wojny w Kenii, Tanganice i Ugandzie. Pierwszy transport uchodźców polskich ze Związku Sowieckiego dotarł statkiem do portu Tanga w Tanganice 27 sierpnia 1942 r. Transportem tym przybyło 1400 osób, z których połowa pozostała w Tanganice, a drugą grupę wysłano do Ugandy. Do początków listopada 1942 r. do Afryki dotarło już 11 131 osób.
Na Czarnym Lądzie
Największe skupiska polskiej ludności powstały w Tanganice i Ugandzie. 3 grudnia 1944 r. w Afryce wschodniej przebywało 13 364 Polaków: w Tanganice – 6631 osób, w Ugandzie – 6443 osób, a w Kenii – 290 osób. W lutym 1945 r. zwiększyła się liczba Polaków w Kenii – założono w kenijskim Rongai polskie osiedle szkolne z trzystoma dziećmi.
W Afryce wschodniej powstało sześć dużych, stałych osiedli uchodźców polskich. Największym było osiedle w Tengeru w Tanganice, położone na stokach góry Meru w pobliżu Kilimandżaro. Wybudowano tu 947 domków z gliny, pokrytych liśćmi bananowymi, przypominających chaty tubylców. W Tengeru w szczytowym okresie mieszkało ponad 4 tysiące osób. Osiedle istniało w latach 1942 – 1952.
Domostwa w obozach były na zróżnicowanym poziomie: od domków z gliny po murowane domy. Problemem był gorący klimat oraz choroby – w większości lokalizacji istniało zagrożenie malarią. W Tengeru łatwo było zarazić się różnymi pasożytami (pchełki ziemne, larwy much), z którymi osadnicy stopniowo uczyli się coraz skuteczniej walczyć. Rekompensatą była jednak piękna przyroda otaczająca osiedle.
Uchodźcy otrzymywali odzież i przydział żywności oraz pieniądze na drobne wydatki osobiste. Mieszkańcy osiedli, porównując warunki życia w Afryce ze swoim pobytem w Związku Sowieckim, uznawali to za zmianę na lepsze.
Wyżywienie dostarczano do osiedli w sposób instytucjonalnie zorganizowany. Były duże jadłodajnie, gdzie stołowała się zazwyczaj cała ludność osiedla. Rzadziej zabierano gotowe posiłki do domu lub gotowano w domach korzystając z dostarczonych produktów.
Dużą rolę w zapewnieniu żywności spełniały farmy zorganizowane przy osiedlach przez Polaków. Uprawiano tam warzywa, hodowano drób i bydło. Na farmie rolnej w Tengeru pracowało około 300 Polaków, przeważnie kobiet, oraz około 160 tubylców.
W Tanganice, poza osiedlem w Tengeru, powstały osiedla w miejscowościach: Kondoa (430 mieszkańców), Ifunda (780 osób) i Kidugala (blisko 800 osób). W Ugandzie powstały dwa wielkie osiedla – w Masindi (ponad 3600 mieszkańców) i w Koja (ok. 2800 osób). Istniały też na obszarze Afryki wschodniej małe placówki polskie liczące od kilkunastu do ponad stu osób.
Od lutego 1943 r. polskich uchodźców rozlokowywano również w osiedlach w krajach Afryki południowej – w Rodezji Północnej (obecnie Zambia) i w Rodezji Południowej (obecnie Zimbabwe) oraz w Unii Południowej Afryki (obecnie RPA).
Namiastka domu
Do budowy obozów brytyjska administracja zatrudniła tubylców, którzy również z własnej inicjatywy pomagali polskim uchodźcom w najtrudniejszym, początkowym okresie osiedlenia. W Tanganice okoliczne plemiona dostarczyły Polakom duże ilości materiałów budowlanych oraz żywność.
Kontakty Polaków z Afrykanami trwały również w późniejszym okresie. Tubylcy wchodzili w kontakty z Polakami, tak z ciekawości, jak i sprzedając im owoce i warzywa. Częściej kontaktowała się ze sobą młodzież polska i afrykańska. Ogólnie stosunki między Polakami a Afrykańczykami były dobre. Jeszcze wiele lat po wojnie tubylcy dobrze wspominali Polaków, a niektórzy mówili trochę po polsku.
92% osób osiedlonych w polskich obozach w Afryce pochodziła ze wschodniej części Polski, 8% z pozostałej części kraju. Około 95% ludności osiedli stanowili Polacy. Byli też wśród uchodźców Żydzi, Ukraińcy i Białorusini.
Dla dzieci i młodzieży, stanowiących znaczny odsetek uchodźców, utworzono placówki szkolne (na różnych poziomach, od przedszkoli po szkoły średnie, ogólnokształcące i zawodowe) oraz kursy pedagogiczne.
W większych osiedlach zbudowano kościoły.
Rozbudowane było życie kulturalne, koncentrujące się w świetlicach. W Tengeru było nawet kino pod gołym niebem. Rozwijała się polska prasa („Polak w Afryce”, „Głos Polski” i inne) oraz polskojęzyczne programy radiowe. Uprawiano sport.
Prężnie działało harcerstwo. W październiku 1943 r. ZHP skupiał w Afryce 2681 członków.
Pod koniec wojny w Afryce znajdowało się ponad 18 tysięcy Polaków, w tym ponad 8 tysięcy kobiet i około 8 tysięcy dzieci i młodzieży.
Większość polskich uchodźców w Afryce nie chciała zgodzić się na repatriację do Polski zdominowanej przez komunistów. Ostatecznie na powrót do kraju zdecydowało się około 20% z nich. Część Polaków wyemigrowała do krajów zachodnich. Pierwszym kierunkiem była Wielka Brytania. Emigrowano również do Stanów Zjednoczonych, Argentyny, Kanady, Australii, Francji i innych państw. Pewna liczba Polaków osiedliła się w krajach afrykańskich – w Kenii, Tanganice, Rodezji Północnej i Rodezji Południowej.
Proces wyjazdów uchodźców i likwidacji osiedli trwał do początku lat 50. XX w. Jeszcze w pierwszej połowie 1952 r. funkcjonowały osiedla w Koja i Tengeru. Polacy opuścili te obozy po uzyskaniu zgody na wyjazd na Wyspy Brytyjskie w sierpniu 1952 r.
* * *
W zasobie Instytutu Pamięci Narodowej znajduje się szereg fotografii i dokumentów dotyczących pobytu polskich uchodźców w Afryce wschodniej. Zazwyczaj pochodzą one z darów prywatnych. Listy i dokumenty dotyczące polskich uchodźców w Afryce można odnaleźć również w podzespole Pełnomocnika PCK ds. Rewindykacji Dzieci Polskich.
Więcej interesujących materiałów na profilu Archiwum IPN
