Od humanistów i (zwłaszcza) historyków oczekiwano by publikowali prace zgodne z nazistowskim światopoglądem (Weltanschauung). Dzieje ludzkości przez nich opisywane były przez pryzmat syntez nacjonalizmu i rasizmu. Jednym z naukowców opisujących dzieje w ten sposób był Erich Keyser.
Gdański szowinista
Erich Keyser urodził się w gdańsku w dniu 12 października 1893 roku w rodzinie kupca Juliusa Ferdinanda Keysera i jego małżonki Adelheidy. Erich nie kontynuował kupieckich tradycji rodzinnych. W 1912 ukończył gdańskie Gimnazjum Miejskie, podjął studia historyczne i germanistyczne we Fryburgu, Monachium, Halle i Berlinie. Po wybuchu I wojny światowej został zmobilizowany, ale szybko w wyniku odniesionych na froncie ran został zwolniony z wojska. Umożliwiło mu to kontunuowanie nauki i obronienie w 1917 roku (w wieku 24 lat). Nie zakończył on nauki w latach 1919-1920, lecz kontynuował zdobywanie wiedzy i studiował w Berlinie archiwistykę. Te wszechstronne umożliwiło mu uzyskanie zatrudnienia (w będącym Wolnym Miastem) rodzinnym Gdańsku, gdzie w latach 1920-1927 pracował w gdańskim Archiwum Państwowym.
W 1925 został zatrudniony jako wykładowca historii średniowiecznej i nowożytnej na gdańskiej politechnice (Technische Hochschule Danzig) na miejsce po liberalnym wykładowcy Friedrichu Luckwaldzie.
W 1925 został zatrudniony jako wykładowca historii średniowiecznej i nowożytnej na gdańskiej politechnice (Technische Hochschule Danzig) na miejsce po liberalnym wykładowcy Friedrichu Luckwaldzie. W 1927 r. został dyrektorem Państwowego Muzeum Krajowego Gdańska i zrezygnował z pracy w archiwum. W tym samym roku został członkiem lipskiego oddziału Stiftung für Volks - und Kulturbodenforschung. W okresie tym związał się z nacjonalistyczną partią ludową DNVP.
Uważał, że historia dostarcza szeregu dowodów na związki jego rodzinnego miasta z Niemcami, a przyznanie okolicznych terenów Polsce uważał za błąd. Swe przekonania podkreślał w swych pracach. Jako wykładowca podsycał antagonizm niemiecko-polski wśród studentów (np. szydząc z polskich nazwisk czy wskazując na nieistnienie czegoś takiego jak „kultura polska”) i aktywnie uczestniczył w tzw. propagandzie korytarzowej, dążącej do wykazania niemieckości obszaru Pomorza.
Na początku lat trzydziestych stopniowo zbliżał się w poglądach do NSDAP i w dniu 1 maja 1933 r. został członkiem partii nazistowskiej. Dla nazistowskiego establishmentu nie był osoba nieznaną. Heinrich Himmler wysłał do niego list w 1938 r., w którym zalecał intensywne zajęcie się problem niemieckości Gdańska, stłoczonego między bałtyjskich Prusów i słowiańskich Pomorzan.
Funkcjonariusze policji w Wolnym Mieście Gdański podczas zatrzymania osoby zakłócającej porządek podczas wyborów do Volkstagu, maj 1933 r.
Erich Keyser był pomysłodawcą nadania Gdyni nowej nazwy nawiązującej do historii plemienia Gotów na tym obszarze. W efekcie miasto otrzymało nazwę Gotenhafen (Port Gotów). Na zdjęciu Adolf Hitler podczas pobytu w Gdyni we wrześniu 1939 r., na budynku widoczny napis z niemiecką, nazistowską nazwą (fot. z zasobu IPN)
Współsprawca niemieckich zbrodni
W 1939 r. został członkiem komisji do spraw germanizacji nazw polskich miejscowości rejencji gdańskiej. Nie był to jego jedyny wkład w wysiłek wojenny. Na przełomie 1939 i 1940 nadzorował z polecania władz okupacyjnych przenoszenie (czyli zwyczajny rabunek) polskich zasobów bibliotecznych i archiwalnych do niemieckich archiwów i muzeów.
Sfabrykowana przez Keysera wizja stosunków rasowo-etnicznych była całkowicie kompatybilna z ideologią nazistowską.
Z racji wysokiej pozycji w świecie naukowym, ogrywał on prominentną rolę w otoczeniu nazistowskiego notabla, gaulaitera okręgu rzeszy Gdańsk-Prusy Zachodnie (Reichsgau Danzig-Westpreußen) Alberta Forstera. Ogrywał on nie tylko kluczową rolę w kształtowaniu polityki kulturalnej regionu (nazistowskie broszury historyczne powstały pod jego wpływem), ale również w polityce etnicznej. Jego badania rasowo-historyczne pozwoliły mu sformułować postulat przymusowej asymilacji osób niemieckiego pochodzenia.
Liczbę rodzin, które zapomniały o swym niemieckim pochodzeniu, szacował na ok. 30 tys. Jeszcze w 1944 r. brał udział w badaniach rasowych prowadzonych przez Medizinische Akademie Danzig w okolicach miasta.
Ideologiczna podbudowa nazizmu
Po wojnie wyjechał do zachodnich Niemiec i w latach 1951–1959 pracował jako dyrektor Instytutu Herdera w Marburgu/Lahn. Zmarł w 1968 roku. Choć prace z zakresu historii sztuki po dziś dzień cieszą się uznaniem historyków, to jego prace tyczące się problematyki relacji niemiecko-słowiańskich uchodzą za silnie nacechowane nacjonalistyczną, a następnie nazistowską, ideologią i antypolskimi fobiami i są (mimo dużego znaczenia w przeszłości) już raczej zapomniane.
Sfabrykowana przez Keysera wizja stosunków rasowo-etnicznych była całkowicie kompatybilna z ideologią nazistowską. W swym artykule Rassenforschung Und Geschichtswissenschaft (Badania rasowe a nauki historyczne) zakładał, że w Niemczech widoczny jest element nordyczny i ignorowanie go jest przy opisie dziejów jest błędem. Wyraził jednak ubolewanie, że wielu mu współczesnych nie rozumie tego, czym jest rasa, i utożsamia te pojęcie z innymi terminami np. lud czy naród. Zdaniem Keysera historyk powinien pamiętać, że rasy są zbiorowościami, w których pewne cechy niezbywalne przekazywane są z pokolenia na pokolenie. Pod wpływem doboru naturalnego lub kulturowego cechy te mogłyby w populacji ulegać intensyfikacji lub zanikowi. Niemniej poszczególne populacje miałyby zestaw typowych i charakterystycznych dla siebie cech rasowych. W ten sposób każda społeczność rasowa różni się zasadniczo od każdej innej społeczności rasowej. Przeciwieństwem terminu „rasa” wg Keysera był termin „naród”. Badacz uzasadniał to tym, iż
„przynależność do narodu może być nabyta i porzucana rasowa zaś była niezbywalna”.
Założenie to pozwoliło mu zrekonstruować dzieje Pomorza (czy jak on preferował kraju Wisły) przez pryzmat stosunków rasowych. W pracy Geschichte des deutschen Weichsellandes z 1939 r. połączył on swe cele dydaktyczne (udowodnienie niemieckości Gdańska) i obserwacja rasoznawcze. Jego zdaniem region ujścia Wisły stanowił odrębną przestrzeń, która przynależała do niemieckości z przyczyn rasowych. Keyser wyróżnił trzy okresy, kiedy teren ten był pod niemieckim panowaniem. Pierwszym z nich była historia starożytna, kiedy tereny te zamieszkiwać mieli (cechujący się określoną przynależnością rasową) Goci i Wandalowie. Cechą charakterystyczną dla tego obszaru miała być trwałość osadnictwa germańskiego na tym obszarze, co widoczne było w trwałym nordyckim charakterze mieszkańców. Nawet przybycie Słowian i roztoczenie władzy nad Gdańskiem przez pomorskich książąt nie usunęło nordyckiego charakteru osady Gdańsk. Spowodowało jednak istotną zmianę w stosunkach rasowych. Po pierwsze, w regionie pojawiły się masy słowiańskie i potomkowie dawnych Germanów stała się mniejszością na tym terytorium. Po drugie zaś wystąpił rozdział władzy i struktur rasowych – panujący słowiańscy pomorscy książęta mieli prezentować gorszy typ rasowy niż potomkowie dawnych Gotów.
Jedna osada opierała się jednak wyrasowaniu i nie utraciła dawnego charakteru – Gdańsk. Był to skutek przybywania handlarzy – najpierw Wikingów-Skandynawów, a następnie hanzeatyckich kupców. Obecność wikingów i niemieckich kupców miała charakter trwały. Skandynawscy i niemieccy osadnicy mieli prezentować bardziej zaawansowany typ rasowy niż sąsiedni Słowianie i doprowadzali do tego, że region ten wyróżniał się nie tylko kulturowo, ale i biologicznie od sąsiedniej ludności słowiańskiej i bałtyjskiej. Proces niemczenia okolic Gdańska został zintensyfikowany w XIII wieku podczas kolonizacji niemieckiej, kiedy to w regionie pojawiały się liczne społeczności pochodzące z zachodnich Niemiec. Istniał jednak rozdźwięk między panującymi nad tym obszarem pomorskimi książętami, a niemieckimi poddanymi. Dopiero Zajęcie Gdańska przez Krzyżaków w 1308 r. przywróciło biologiczną jedność panujących i poddanych. Przyczyniło się również do pogłębienia związków regionu z Niemcami. Pod panowaniem Zakonu nastąpił rozwój instytucji typowo niemieckich jak prawo niemieckie, Hanza czy niemieckie formy duchowości. Gdańsk pod panowaniem krzyżackim miał promieniować niemieckością na cały region kraju Wisły, wiążąc go po raz drugi trwale z Niemcami. Polskie panowanie nad miastem w latach 1466-1793 było jedynie czasową anomalią, która nie zmieniła biologicznej substancji mieszkańców.
Sami gdańszczanie mieli być świadomi swej odrębności i związek z Królestwem Polskim podczas wojny trzynastoletniej miał być jedynie wynikiem komplikacji finansowych. Mieli oni gorzko żałować tej decyzji i szybko rozpoczęli walkę z polskimi wpływami, buntując się w XVI w. czy odrzucając dominujące w Rzeczypospolitej wyznanie katolickie.
Eugenik w kostiumie historyka
Trzecie związanie Pomorza z niemieckością to okres pruski 1772-1920. Był to jego zdaniem niestety okres krótki i po jego zakończeniu Polacy raz jeszcze sięgnęli po nienależne im Prusy Zachodnie. „Na szczęście” zwycięska dla Niemiec wojna z 1939 r. pozwala rozstrzygnąć kwestię przynależności państwowej „kraju Wisły” w sposób ostateczny. Keyser podzielał powszechną wśród naukowców niemieckich wiarę, że cechy rasowe (takie jak kształt czaszki) są niezbywalne i niezależne od wpływu środowiska. Pozwoliło mu to zaimplementować zdobycze „nowoczesnej nauki” – eugeniki – w pracy historyka i w artykule Rassenforschung Und Geschichtswissenschaft stwierdził, że można badać pochodzenie określonych rodzin za pomocą pomiarów antropologicznych. W ten sposób można ustalić, czy osoby badane były potomkami nordyckich Niemców czy „niskowartościowych” Słowian – niezależnie od języka, którym by to się badany posługiwał.
Po wojnie nie tylko nie był niepokojony przez wojska alianckie, ale kontynuował działalność naukową.
Opracowania to zwróciły uwagę zarządzającego okręgiem rzeszy Gdańsk-Prusy Zachodnie, gaulaitera Alberta Forstera. Wykorzystywał ich treść w swych wystąpieniach, jak i w wydawanych przez partię nazistowską broszurach. Stanowiły wyraźny głos w kwestii polityki etnicznej, w tym i dostarczały argumentów za takim, a nie innym organizowaniem wpisów na Niemiecką Listę Narodowościową (Deutsche Volksliste).
Erich Kesyer, choć nigdy nikogo nie zabił (a przynajmniej po I wojnie), nie bił czy osobiście fizycznie nie prześladował, był jednak osobą odpowiedzialną za budowanie niemieckiego ładu. Aktywnie współtworzył on nazistowską wizję przeszłości regionu, dostarczał on naukowego uzasadnienia dla polityki rasowej oraz czynnie uprawiał działalność propagandową. Po wojnie nie tylko nie był niepokojony przez wojska alianckie, ale kontynuował działalność naukową. Przekonań o wyższości Germanów nad Słowianami się nie wyzbył. Historia Ericha Keysera jest historią o niebezpieczeństwach związku ideologii i polityki z nauką.
