Kazimierz Brokl urodził się 2 kwietnia 1877 r. w Kijowie, w roku 1903 ukończył studia na Politechnice Lwowskiej. W latach 1915–1921 przebywał na zesłaniu na Syberii. Po powrocie, jako znawca sztuki, wszedł w skład komisji zajmującej się rewindykacją polskich dóbr kultury z Rosji na mocy traktatu ryskiego. Był także pracownikiem Dyrekcji Państwowych Zbiorów Sztuki – instytucji mieszczącej się w Zamku Królewskim w Warszawie, powołanej do gromadzenia polskich muzealiów po I wojnie światowej. W roku 1927 Brokl organizował przewiezienie do Polski zbiorów Muzeum Polskiego w Rapperswilu.
Kustosz Zamku Królewskiego
W roku 1936 został kustoszem warszawskiego Zamku Królewskiego, gdzie prowadził szeroko zakrojone prace inwentaryzacyjne. Podczas powojennej odbudowy udało się tak starannie odtworzyć wygląd zamkowych wnętrz m.in. dzięki dokumentacji prowadzonej przez współpracowników Kazimierza Brokla i przez niego samego, w tym jego własnoręcznie wykonanym szkicom. Dla szerszej publiczności w latach trzydziestych XX w. Brokl napisał przewodnik po zamku.
Kazimierz Brokl w zamku nie tylko pracował, ale i mieszkał wraz z rodziną – w bocznym skrzydle budowli, tzw. Baciarellówce (obecnie Pałac Ślubów). Była to również siedziba Kancelarii Cywilnej Prezydenta RP.
Już od wiosny 1939 r. kustosz warszawskiego Zamku Królewskiego przygotowywał się do ochrony budowli, w tym zgromadzonych w niej zbiorów, w razie wybuchu wojny. Kiedy po agresji Niemiec na Polskę, począwszy od 5 września 1939 r., z Warszawy ewakuowały się władze państwowe łącznie z Kancelarią Prezydenta RP, Brokl pozostał w oblężonej stolicy i kontynuował zabezpieczanie zamkowych zbiorów. 7 lub 8 września osobiście przeniósł urnę z sercem Tadeusza Kościuszki i modlitewnik królowej Bony do podziemi Archikatedry Św. Jana.
Cios w serce Warszawy i Polski
Dzień agresji sowieckiej był tragiczny dla całego kraju, w tym także dla jego stolicy. 17 września 1939 r. rano niemieckie lotnictwo ostrzelało Zamek Królewski w Warszawie – symbol polskiej państwowości – pociskami zapalającymi.
W odpowiedzi na apel Stefana Starzyńskiego, bohaterskiego prezydenta miasta, w gaszeniu zabytku uczestniczyli nie tylko strażacy, ale i zwykli mieszkańcy. Pracownicy zamku oraz Muzeum Narodowego z narażeniem życia starali się ocalić zamkowe zbiory i elementy wyposażenia. Kazimierz Brokl zginął, do ostatnich chwil życia próbując ochronić, co się da, z powierzonego sobie obiektu.
W październiku 1939 r. Niemcy przygotowali otwory na ładunki wybuchowe, aby wysadzić zamek w powietrze, wówczas jednak zrezygnowali z tego zamiaru. Podczas okupacji zabytek dalej metodycznie dewastowali i grabili jego wnętrza. Otwory na ładunki wybuchowe wykorzystali natomiast w roku 1944, podczas akcji planowego niszczenia Warszawy, w tym przede wszystkim Starego Miasta z Zamkiem Królewskim. Z symbolu polskiej suwerenności na wiele lat pozostało wielkie gruzowisko. Decyzję o odbudowie zamku, po wielu latach walk politycznych, władze PRL podjęły dopiero w roku 1971.
* * *
Bohaterskiego kustosza warszawskiego Zamku Królewskiego pierwotnie pochowano tuż za Bramą Grodzką, przy której zginął. Po kapitulacji Warszawy, w październiku 1939 r., dokonano ekshumacji i ostatecznie Kazimierz Brokl spoczął na Powązkach Wojskowych.
Fragment murów odbudowanego Zamku Królewskiego od południa, od strony Trasy W-Z. Na pierwszym planie widoczna Brama Grodzka, nieopodal której zginął Kazimierz Brokl, w głębi upamiętniający go obelisk. Warszawa, 2023 r. (fot. Irena Siwińska)
Obelisk upamiętniający Kazimierza Brokla odsłonięty 17 września 1984 r. obok Zamku Królewskiego. Napis głosi: „Dnia 17 września 1939 roku kustosz Kazimierz Brokl, ratując dzieła sztuki Zamku Królewskiego, zginął w 62. roku życia na Dziedzińcu Wielkim przy Bramie Grodzkiej. Tu miał pierwszą mogiłę”. Warszawa, 2023 r. (fot. Irena Siwińska)
Więcej interesujących materiałów na profilu Archiwum IPN
