Skąd pomysł, aby w obozie koncentracyjnym – przestrzeni na wskroś nieludzkiej, zaprojektowanej jedynie z myślą o niewolniczej pracy, planowym wyniszczeniu i śmierci więzionych – stanęła monumentalna rzeźba? Otóż wiosną 1943 r., w ramach przygotowań do inspekcji Międzynarodowego Czerwonego Krzyża, władze KL Lublin podjęły akcję tzw. upiększania obozu. Zaplanowano uporządkowanie pól więziennych oraz przyozdobienie ich żywopłotami i kwiatami, tak aby na użytek wizytatorów stworzyć wrażenie ładu i upozorować normalne życie w obozie.
Ogrodzenie obozu na Majdanku – dwa rzędy betonowych słupów z drutem kolczastym. Widoczna tablica z napisem w językach niemieckim, polskim i rosyjskim: „Uwaga! Strefa śmierci!”. Fot. Stanisław Magierski. Zdjęcie wykonane po wyzwoleniu KL Lublin w lipcu 1944 r. Fot. z zasobu IPN
Rzeźby z Majdanka
Więzień polityczny Albin Maria Boniecki, absolwent warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych, postanowił zrobić dobry użytek ze swoich artystycznych umiejętności już wkrótce po znalezieniu się na Majdanku w styczniu 1943 r. Zaproponował mianowicie esesmanom wykonanie rzeźb, które upiększą teren obozu. Ponieważ uzyskał na to zgodę, pomysł wzniesienia Kolumny Trzech Orłów – kolejnej rzeźby, tym razem wymagającej zaangażowania większej liczby osób – na fali wspomnianych prac porządkowych i ogrodniczych również spotkał się z aprobatą obozowych władz. Wszystkie figury wyrzeźbione na Majdanku przez Bonieckiego w 1943 r. przyczyniły się, niektóre również w całkiem wymierny sposób, do poprawy życia więźniów.
Następną rzeźbą Bonieckiego na Majdanku był Żółw. (...) Polscy więźniowie trafnie jednak odczytywali niesione przezeń przesłanie, kojarzone z tzw. małym sabotażem: „Pracuj powoli”.
Pierwszą z nich była Żaba. Po jej wykonaniu artysta zasugerował władzom, że powinna stanąć przy zbiorniku z wodą. Fortel się udał: na III polu obozowym esesmani zgodzili się utworzyć taki zbiornik. Więźniowie zyskali tym sposobem dostęp do wody, będącej w obozie wielkim luksusem. Był to impuls do zbudowania basenów z wodą na wszystkich polach więźniarskich.
Następną rzeźbą Bonieckiego na Majdanku był Żółw. Podobnie jak pozostałe prace artysty, Niemcy uważali go za zwykłą ozdobę, urozmaicenie przestrzeni obozu. Polscy więźniowie trafnie jednak odczytywali niesione przezeń przesłanie, kojarzone z tzw. małym sabotażem: „Pracuj powoli”. Chodziło nie tylko o to, by praca na rzecz okupanta była powolna i niedbała, ale także o to, by przy głodowych racjach wyżywienia i tragicznych warunkach bytowych bronić się przed wysiłkiem, który prowadził do jeszcze szybszego wyniszczenia organizmu.
Żółw znajdował się przy wejściu na więźniarskie pole III, ale dzięki temu, że ustawiono go na podwyższeniu, widzieli go również więźniowie podążający do pracy na innych polach. Podstawę rzeźby wybudowano częściowo z nagrobków ze zbezczeszczonego żydowskiego cmentarza w Lublinie, po to by chociaż niektóre z nich w ten sposób ocalić.
Jaszczur – kolejna obozowa figura autorstwa Albina Bonieckiego, której Niemcy również nie przypisywali szczególnego znaczenia – dla uwięzionych na Majdanku Polaków stanowił czytelną aluzję do nazwy konspiracyjnego Związku Jaszczurczego, stanowił symbol polskiego ruchu oporu. Szczególnie wymowne było umieszczenie go obok baraku obozowej załogi, z otwartym złowrogo pyskiem zwróconym w stronę okna.
Koronne dzieło
Kolumna Trzech Orłów – przez twórcę nazywana Mauzoleum – była najbardziej rozbudowanym z dotychczasowych projektów Bonieckiego. Władze obozowe pozwoliły twórcy prowadzić prace pod zadaszeniem i wykorzystać do pomocy wyznaczonych pomocników. W porozumieniu ze współwięźniami Boniecki zbierał informacje o tych, którzy byli na granicy śmierci, i właśnie ich angażował do prac nad monumentem. Dzięki temu wykonywali oni nieobciążające fizycznie zadania i mogli znaleźć nieco wytchnienia, a przez to nabrać sił.
W tajemnicy przed władzami obozu Boniecki umieścił w swojej kolumnie blaszane pudełko z prochami więźniów, by w ten symboliczny sposób oddać hołd ofiarom Majdanka. Głowica kolumny była opleciona wieńcem laurowym – symbolem zwycięstwa, a rzeźba przedstawiająca trzy ptaki: pół-gołębie, pół-orły, miała oznaczać troje ludzi: mężczyznę, kobietę i dziecko, chroniących glob ziemski. Ptaki były alegorią wolności, siły, walki i braterstwa.
Po wyzwoleniu Majdanka w 1944 r. rzeźba została zniszczona przez miejscową ludność i żołnierzy, sądzono bowiem, że jest to pomnik na cześć III Rzeszy. W latach sześćdziesiątych próbowano monument odtworzyć, czego ostatecznie dokonano bez zgody autora oryginału, który kwestionował kształt powstałej rekonstrukcji. Sam wykonał on ponownie głowicę kolumny – w brązie, w wersji mniejszej niż oryginał – z życzeniem, aby została ona zrekonstruowana w odpowiednim rozmiarze i stanęła na terenie Państwowego Muzeum na Majdanku. Niestety doszło do tego dopiero wiele lat po śmierci artysty. Współczesną rzeźbę, odtworzoną zgodnie z wolą Bonieckiego, wykonał Witold Marcewicz. Replika została oficjalnie odsłonięta w maju 2013 r., w siedemdziesiątą rocznicę wzniesienia dzieła oryginalnego.
* * *
Albin Maria Boniecki walczył w kampanii wrześniowej, został ciężko ranny. Już w październiku 1939 r. zaangażował się w konspirację niepodległościową. Działał w Związku Walki Zbrojnej (Kontrwywiad Komendy Głównej ZWZ), w październiku 1942 r. został aresztowany. Przetrzymywany przez trzy miesiące na Pawiaku, wielokrotnie był przesłuchiwany i torturowany przez Gestapo. Następnie przetransportowano go do KL Lublin, gdzie był więziony od stycznia do września 1943 r.
Po zwolnieniu z Majdanka powrócił do działalności w ruchu oporu. Wziął udział w powstaniu warszawskim, był oficerem do zadań specjalnych płk. Antoniego Chruściela „Montera”, komendanta Okręgu Warszawskiego. Dwukrotnie odznaczony Krzyżem Walecznych. Po powstaniu trafił do niewoli, po uwolnieniu ze stalagu w 1945 r. wyemigrował do Francji, a następnie do Stanów Zjednoczonych. Zmarł w wieku 87 lat w Tulsie w stanie Oklahoma i tam też został pochowany.
Więcej interesujących materiałów na profilu Archiwum IPN
