Do miejsc formowania Polskich Sił Zbrojnych w ZSRS zaczęli docierać rozsiani po sowieckim imperium Polacy, w tym zesłańcy i łagiernicy. Wśród nich sporą grupę stanowili artyści teatralni i filmowi. Jako żołnierze gen. Władysława Andersa przeszli oni szlak bojowy od Iranu po Włochy, utrwalając zmagania wojenne na taśmie filmowej. Dla większości z nich droga do Polski pozostała jednak na wiele dekad zamknięta.
Artyści filmu i sceny pod sowiecką okupacją (1939–1941)
Wielu artystów – uchodząc przed najazdem niemieckim – postanowiło przeczekać wojenną zawieruchę na Kresach. Do niektórych przemawiały argumenty sowieckiej propagandy, szermującej hasłami swobody twórczej. Iluzję względnej normalności dawał początkowo fakt, że nadal funkcjonowały teatry w Grodnie, Białymstoku, we Lwowie oraz włączonym do Republiki Litewskiej Wilnie.
„Arką Noego” dla polskiej inteligencji wydawał się Lwów, do którego jesienią 1939 r. przybyło liczne grono ludzi teatru i filmu: aktorzy, reżyserzy, scenografowie, kompozytorzy, tancerze, literaci. Dla wielu artystów, w tym również uchodźców z innych części kraju (m.in. aktorów Jadwigi Andrzejewskiej, Stanisława Belskiego, Eugeniusza Bodo, Filipa Ende, Zofii Terné, tancerza i choreografa Jerzego Neya-Karkowskiego, kompozytora Alfreda Schütza), tymczasową przystanią okazał się tamtejszy Teatr Miniatur.
Zespół, na czele którego stanął scenarzysta i reżyser filmowy oraz artysta kabaretowy Konrad Tom, ruszył w sierpniu 1940 r. w półroczną trasę po ZSRS, dotarł m.in. do Moskwy i Kujbyszewa. Latem 1941 r. – już po wybuchu wojny niemiecko-sowieckiej – wystąpił ponownie, tym razem przed publicznością Środkowego Wschodu: w Taszkencie, Samarkandzie, Bucharze, Aszchabadzie, Frunze (ob. Biszkek; stolica Kirgistanu) i Ałma Acie, jednak już bez Bodo, którego NKWD aresztowało na kilka dni przed wkroczeniem Niemców do Lwowa.
W czasie pierwszych dwóch wywózek, które miały miejsce w lutym i kwietniu 1940 r., na listach deportowanych znaleźli się również artyści, m.in. wysiedlona do Kazachstanu lwowska aktorka Józefa Szpaczyńska (w czasie zesłania utworzyła w Semipałatyńsku teatr polski, do kraju wróciła w 1947 r.) oraz śpiewaczka Wanda Cholewo-Czekierska ze Stanisławowa, skazana na 25 lat zsyłki na Syberii (zmarła w 1947 r. w Indiach, nie doczekawszy transportu do Wielkiej Brytanii).
Zarówno Miniatury, jak i pozostałe placówki kulturalne zostały wkrótce znacjonalizowane. Sowieci nie ukrywali, że dążą do wzmocnienia kontroli nad artystami i nad ofertą sceniczną. Okupant zamierzał zredukować aktywność polskich artystów do roli wykonawców propagandowych agitek, zgodnie z bolszewickim rozumieniem sztuki jako narzędzia ideologicznego oddziaływania i swoistego pasa transmisyjnego komunistycznej indoktrynacji.
W okresie październikowych „wyborów” do zgromadzeń ludowych „zachodniej Białorusi” i „zachodniej Ukrainy”, które miały legitymizować aneksję Kresów Wschodnich RP, gmachy kin i teatrów stały się arenami wieców, koncertów oraz przedwyborczych zebrań. Pod presją NKWD do akcji agitacyjnej włączono aktorów, którzy występując w spotkaniach i odczytach, grając w „zaangażowanych” spektaklach, stawali się żywymi ulotkami propagandowymi. Tak było zarówno w październiku i listopadzie 1939 r., kiedy dokonała się aneksja Kresów Wschodnich, jak i w lipcu 1940 r., po włączeniu do ZSRS Wileńszczyzny.
Postawa niektórych artystów polskich pod rządami sowieckimi była co najmniej dwuznaczna. Egzaminu z patriotyzmu nie zdali wówczas Aleksander Węgierko, twórca i pierwszy dyrektor białostockiej sceny dramatycznej, który w serwilistycznym tonie mówił o zaletach „sztuki socjalistycznej”, oraz aktor Władysław Krasnowiecki, który kandydował do Zgromadzenia Ludowego Zachodniej Ukrainy, pozostając jednocześnie na stanowisku szefa lwowskiego Teatru Dramatycznego. Przykłady wysługiwania się przedstawicieli środowisk twórczych okupantowi nie należały jednak na Kresach do zjawisk częstych. W czasie pierwszych dwóch wywózek, które miały miejsce w lutym i kwietniu 1940 r., na listach deportowanych znaleźli się również artyści, m.in. wysiedlona do Kazachstanu lwowska aktorka Józefa Szpaczyńska (w czasie zesłania utworzyła w Semipałatyńsku teatr polski, do kraju wróciła w 1947 r.) oraz śpiewaczka Wanda Cholewo-Czekierska ze Stanisławowa, skazana na 25 lat zsyłki na Syberii (zmarła w 1947 r. w Indiach, nie doczekawszy transportu do Wielkiej Brytanii).
Pod koniec 1939 r. na „zachodniej Ukrainie” i „zachodniej Białorusi” rozpoczęły działalność speckomisje do spraw kultury. Ich zadaniem była polityczno-ideologiczna lustracja artystów, a co za tym idzie wyłonienie tych aktorów, muzyków i piosenkarzy, którzy mogliby zaprezentować swoją twórczość w Moskwie i innych miastach Związku Sowieckiego.
Wśród pozytywnie zweryfikowanych był Adolf (Adi) Rosner, niemiecki wirtuoz trąbki jazzowej i kompozytor żydowskiego pochodzenia, który po dojściu Hitlera do władzy osiedlił się w Polsce. Po wybuchu wojny znalazł się w Białymstoku, gdzie zasilił szeregi Państwowej Orkiestry Jazzowej Białoruskiej Socjalistycznej Republiki Sowieckiej „Jazz Teatralizowany”. Kierował nią Kazimierz „Lopek” Krukowski, aktor kabaretowy, rewiowy i filmowy oraz piosenkarz i konferansjer. W 1940 r. „Lopek” stanął ponadto na czele białostockiego Teatru Miniatur BSRS mieszczącego się w gmachu przedwojennego Teatru im. Józefa Piłsudskiego. Do zespołu Krukowskiego angaż otrzymał m.in. Jerzy Petersburski, wybitny pianista oraz kompozytor muzyki filmowej i rozrywkowej. Muzyk przeszedł następnie do lwowskiego big-bandu Henryka Warsa, a latem 1941 r. podjął na krótko współpracę w sowieckimi orkiestrami i solistami. Rosner, Petersburski oraz inni muzycy zespołu koncertowali w wielu sowieckich miastach. Nagrywali płyty oraz rejestrowali występy dla rozgłośni radiowych, stając się na długie lata legendą sceny jazzowej w ZSRS. Po wybuchu wojny z Niemcami orkiestra występowała w szpitalach polowych od Armenii po Syberię. W 1942 r. Rosner i jego współpracownicy dotarli do jednego z ośrodków formowania się Polskich Sił Zbrojnych w ZSRS, Frunze. Większość członków zespołu, m.in. Krukowski, Petersburski, a także Ney-Karkowski oraz lwowski piosenkarz Jerzy Kurtycz, wstąpiła wówczas do Armii gen. Andersa i razem z nią ewakuowała się do Persji. Sam Rosner pozostał w ZSRS, kontynuując działalność estradową w nowym składzie.
Pozytywną weryfikację przeszedł również Henryk Wars, prekursor polskiego jazzu, kompozytor wielu przedwojennych szlagierów filmowych, który w okupowanym Lwowie stworzył zespół „Tea-Jazz” (nawiązujący w nazwie do teatru i wykonywanego repertuaru muzycznego). Do 40-osobowego big-bandu włączono znanych polskich aktorów i piosenkarzy – m.in. Bodo, Terné oraz śpiewaka Gwidona Boruckiego. Latem 1940 r. zespół odbył tournée po europejskiej części ZSRS (Moskwa, Leningrad, Woroneż, Kursk, Charków, Odessa, Rybińsk), wzbudzając ogromny aplauz publiczności, w tym również mieszkających w ZSRS Polaków. Podstawowym środkiem transportu Warsowej trupy był pociąg, stąd obywatele sowieccy określali ją mianem Żeleznodorożnogo Dżaza.
Drugą koncesjonowaną przez okupanta orkiestrą lwowską, w której znaleźli zatrudnienie polscy artyści, było jazzowe combo Feliksa „Ref-Rena” Konarskiego, aktora, poety i tekściarza, złożone zarówno z lwowiaków (piosenkarka i aktorka Renata Bogdańska) i Podolan (tarnopolanin Schütz), jak też uchodźców z Warszawy (śpiewacy Adam Aston i Albert Harris). Po połączeniu sił przez obu nestorów polskiej sceny jazzowej – Konarskiego i Warsa – Bodo, zatrudniony w charakterze aktora, śpiewaka i konferansjera, stał się filarem nowego zespołu.
23 czerwca 1940 r., zaledwie osiem dni po zajęciu Wilna przez Armię Czerwoną, po raz ostatni na scenie Pohulanki wystawiono sztukę Damy i huzary. Nowi władcy miasta nad Wilią zamknęli placówkę w marcu 1941 r.
Członkowie orkiestry byli przez cały czas pod czujną kontrolą przydzielonych im „opiekunów”, którzy monitorowali panujące w zespole nastroje. Wtedy też zaczęły się naciski na nieużywanie w czasie występów języka polskiego, co skutkowało m.in. tym, że Bodo był zmuszony śpiewać przedwojenne piosenki Warsa po rosyjsku. Do przedwojennego przeboju Nic o tobie nie wiem Konarski napisał rosyjskie słowa i zmienił tytuł na Niczewo nie znaju. Piosence Tylko we Lwowie przerobiono tekst na Żdiom was wo Lwowie, a Umówiłem się z nią na dziewiątą była odtąd wykonywana jako Ja usłowiłsja s niej toczno w diewiat’. Stały się one w ZSRS wielkimi przebojami i były wydawane na płytach w wielkich nakładach. Istnienie zespołu było dla jego członków namiastką normalności, przede wszystkim zaś szansą na uniknięcie zsyłek do łagrów i na Syberię.
Enklawą względnej swobody twórczej pozostawało Wilno, przekazane Litwinom przez Sowietów pod koniec października 1939 r. Do czerwca 1940 r. bez większych przeszkód działały Teatr Stary na Pohulance oraz Teatr Muzyczny „Lutnia”. Po aneksji Wileńszczyzny Sowieci przystąpili do systematycznego ograniczania niezależności artystycznej. Placówki zostały w krótkim czasie upaństwowione, a komisje weryfikacyjne zaczęły prześwietlać artystów pod kątem ich postawy względem reżimu. 23 czerwca 1940 r., zaledwie osiem dni po zajęciu Wilna przez Armię Czerwoną, po raz ostatni na scenie Pohulanki wystawiono sztukę Damy i huzary. Nowi władcy miasta nad Wilią zamknęli placówkę w marcu 1941 r. W grupie aresztowanych przez NKWD przedstawicieli środowisk twórczych znalazła się m.in. Hanka Ordonówna, członkini zespołu Pohulanki, Miniatury, Teatru Muzycznego „Lutnia” oraz Polskiego Teatru Dramatycznego. Za odmowę przyjęcia sowieckiego obywatelstwa aktorka i piosenkarka trafiła do łagru w Uzbekistanie, gdzie pracowała przy budowie dróg i zapadła na ciężką chorobę płuc. Po zawarciu w lipcu 1941 r. polsko-sowieckiego porozumienia została uwolniona, lecz z „nieludzkiej ziemi” zdołała wydostać się dopiero w 1943 r., już po ujawnieniu Zbrodni Katyńskiej.
„Polska Parada”
Na mocy polsko-sowieckiego porozumienia z 30 lipca 1941 r. rozpoczęło się tworzenie Polskich Sił Zbrojnych w ZSRS. Ochotnicy do Armii gen. Andersa zaczęli docierać do miejsc jej formowania, Buzułuku i Tockoje. Wśród nich byli również artyści, zarówno ci, którzy współtworzyli zalegalizowane wcześniej przez sowieckie władze sceny i orkiestry (Andrzejewska, Bogdańska, Borucki, Harris, Konarski, Krukowski, Kurtycz, Ney-Karkowski, Petersburski, Schütz, Terné, Tom, Wars, kompozytorzy Henryk Gold i Fred Melodysta), ci, którzy znaleźli się w łagrach i na zesłaniu (Aston, reżyser filmowy Michał Waszyński, operator filmowy Stanisław Lipiński, aktorka i reżyserka Jadwiga Domańska, aktorka i tancerka Elżbieta Niewiadomska, aktor Kazimierz Utnik, reżyser teatralny Wacław Radulski), jak i ci, którzy „za pierwszego Sowieta” uniknęli niewoli i utrzymywali się z pracy poza zawodem (operator filmowy Seweryn Steinwurzel).
To właśnie z tego środowiska wyszedł impuls do powołania czołówki teatralnej oraz filmowej. Uwolnienia doczekała również schorowana Ordonka, która niemal natychmiast po przybyciu do Tockoje przystąpiła do organizowania polowego teatru. W czasie wolnym od występów dla wojska sprawowała opiekę nad polskimi sierotami.
„Amnestia” dla Polaków, którą udało się gen. Władysławowi Sikorskiemu wynegocjować z Sowietami latem 1941 r., nie objęła Eugeniusza Bodo legitymującego się jedynie szwajcarskim paszportem. Przez kolejne 2 lata aktor był więziony na moskiewskich Butyrkach, w Ufie, a potem ponownie w Moskwie.
Inną drogę do Armii gen. Andersa znalazł kompozytor i autor tekstów Marian Hemar, który w latach 1941–1942 walczył w stopniu starszego strzelca w Samodzielnej Brygadzie Strzelców Karpackich. Przydzielony do Wydziału Prac Kulturalno-Oświatowych Biura Opieki nad Żołnierzem został wkrótce oddelegowany do literackiej i teatralnej czołówki, dla której skomponował hymn jednostki, Marsz Karpackiej Brygady, oraz szereg pieśni wojskowych (m.in. Myśmy tutaj szli z Narwiku). Dla teatru wojskowego Brygady również pisał rewie oraz akompaniował na fortepianie śpiewającym aktorom. Po scaleniu z jednostkami przybyłymi z ZSRS, do którego doszło w 1942 r. w Palestynie, SBSK, już jako 3. Dywizja Strzelców Karpackich, została włączona rok później do 2. Korpusu Polskiego. Razem z nią w skład Armii Polskiej na Wschodzie weszła Czołówka Teatralna Karpackiej Brygady, w której reżyserem i aktorem był m.in. Wojciech Wojtecki.
„Amnestia” dla Polaków, którą udało się gen. Władysławowi Sikorskiemu wynegocjować z Sowietami latem 1941 r., nie objęła Eugeniusza Bodo legitymującego się jedynie szwajcarskim paszportem. Przez kolejne 2 lata aktor był więziony na moskiewskich Butyrkach, w Ufie, a potem ponownie w Moskwie. Decyzją „trojki” NKWD Bodo został uznany za podejrzanego o współpracę z wywiadami niemieckim oraz polskim i jako „element społecznie niebezpieczny” skazany na pięć 5 lat łagru. W tym czasie, kiedy Wars i inni koledzy z „Tea-Jazz” dotarli wraz z Armią gen. Andersa do Palestyny, Bodo przebywał w Obozie Pracy Poprawczej w Kotłasie (obwód archangielski). 7 października 1943 r., po niespełna pięciu miesiącach pobytu w łagrze, zmarł z powodu skrajnego wycieńczenia i głodu.
Zimą 1941/1942 r. w Buzułuku zostało zaprezentowane pierwsze przedstawienie Czołówki Rewiowej Wojskowego Biura Propagandy i Oświaty, pt. Wesoły Sylwester w reżyserii Krukowskiego. Powstałe w tym czasie pierwsze grupy teatralne – „Czołówka Rewiowa” Konarskiego i reaktywowany „Tea-Jazz” Warsa – połączyły się w 1942 r. w teatr, który przyjął nazwę „Polska Parada – Polish Parade”. Jego pomysłodawcą oraz kierownikiem artystycznym był „Ref-Ren”. W skład występującej dla walczących i rannych żołnierzy czołówki teatralnej Armii Polskiej na Wschodzie (i wydzielonego z niej w 1943 r. 2. Korpusu Polskiego) wchodzili m.in. Andrzejewska, Bogdańska, Borucki, Ende, Harris, Niewiadomska i Utnik.
W październiku 1941 r. do tworzących się w Buzułuku polskich oddziałów dołączyła aktorka i piosenkarka kabaretowa oraz pianistka Zofia Terné. Otrzymała wówczas przydział do Pomocniczej Służby Kobiet przy PSZ w ZSRS (a następnie – AP na Wschodzie). W 1943 r. została oddelegowana do Sekcji Kultury i Prasy, a potem do Wydziału Dobrobytu Żołnierza 2 KP. Przeszła cały szlak bojowy wraz z Armią gen. Andersa, współtworząc czołówkę artystyczną „Ref-Rena” i Warsa.
W 1942 r. do Armii Polskiej na Bliskim Wschodzie trafił również Aleksander Żabczyński, pierwszy amant kinematografii II RP, weteran kampanii polskiej i francuskiej. W przeciwieństwie do koleżanek i kolegów po fachu stronił od angażowania się w występy teatru polowego. W przerwie od służby kilka razy wystąpił jednak przed żołnierską publicznością, m.in. w Zemście. Już w stopniu kapitana wziął udział w kampanii włoskiej, walcząc pod Monte Cassino, gdzie został ranny, a następnie zdobywając Bolonię. Za zasługi wojenne został odznaczony m.in. Krzyżem Walecznych, Krzyżem Pamiątkowym Monte Cassino, Medalem 2. Korpusu oraz Brytyjską Gwiazdą Wojny 1939–1945. Na pierwszej linii zmagań o wzgórze klasztorne był również Ney-Karkowski.
Niezależnie od Polish Parade w 2. Korpusie Polskim funkcjonowały od 1943 r. Teatr Dramatyczny oraz Teatr Rewiowy, powstałe z inicjatywy Wacława Radulskiego. Sceną dramatyczną kierowała Jadwiga Domańska, w latach 1940–1941 pełniąca funkcję łączniczki ZWZ między Warszawą a terenem okupacji sowieckiej (Białystok, Grodno) i litewskiej (Wilno), zaś polową scenę rewiowo-kabaretową prowadził „Lopek” Krukowski. Wśród artystów występujących w obu placówkach byli m.in. Andrzejewska, Aston, Belski, Ney-Karkowski, Melodysta, Ordonówna, Utnik, Wojtecki, wspomniana Terné, piosenkarka i tancerka Nina Oleńska oraz mieszkający we Włoszech emigrant wojenny Józef Winawer. Przez 5 lat funkcjonowania Teatru Dramatycznego przygotowano w nim 20 premier. Były one wystawiane w Iraku (Tu jest Polska z 1943 r.), Palestynie (Dom otwarty z 1943 r.), Egipcie i we Włoszech (w najróżniejszych miejscach: na pustyniach, w szpitalach polowych, obozach wojskowych, w pobliżu linii frontu), a po zakończeniu wojny w Wielkiej Brytanii (do 1948 r.). W występach dla jednostek frontowych kampanii włoskiej, od Monte Cassino przez Ankonę, Santa Sofia, Predappio, Monte Grosso, po Bolonię, swój udział zaznaczył również Konrad Tom.
Z dużym opóźnieniem, bo dopiero w 1943 r., do stacjonującej w Palestynie Armii dotarła Ordonówna. Losy jej ewakuacji z ZSRS miały dramatyczny przebieg. Pod koniec 1941 r., po ponadrocznej przerwie zobaczyła się wreszcie ze zwolnionym z łagru mężem. To hr. Michał Tyszkiewicz zorganizował wiosną 1943 r. wyjazd żony wraz z jej 600 małoletnimi podopiecznymi oraz 50 opiekunkami z Aszchabadu do sierocińca w Bandrze k. Bombaju. Trasa z sowieckiej Turkmenii do indyjskiej metropolii liczyła 5 tys. km. Stamtąd przez góry i pustynie aktorka udała się w dalszą drogę via Teheran do Jerozolimy. Dla żołnierzy 2. Korpusu Polskiego dała łącznie ponad 40 koncertów. Postępująca gruźlica, której nawrót nastąpił podczas zesłania, zmusiła ją do pozostania po wojnie w Bejrucie. Tu wraz z Petersburskim dała swój ostatni koncert.
Kompozytor, dyrygent i pianista Alfred Schütz (...) W nocy z 17 na 18 maja 1944 r. skomponował melodię Czerwonych maków na Monte Cassino, którą kilka godzin później, już po zdobyciu ruin klasztoru, zaśpiewał jako pierwszy Gwidon Borucki.
Po dotarciu do Palestyny szeregi Armii Polskiej na Wschodzie opuściło 3 tys. polskich żołnierzy pochodzenia żydowskiego (z ich łącznej liczby ok. 4 tys.). Wśród nich znalazł się Petersburski, który został pianistą teatru Ohel w Tel Awiwie oraz akompaniatorem podczas koncertów Hanki Ordonówny w Jerozolimie. Wraz z dwoma kuzynami, skrzypkiem Henrykiem Goldem i wiolonczelistą Fredem Melodystą, którzy za wiedzą gen. Andersa również zdezerterowali, artysta współtworzył w Iraku muzyczne trio, zaś w Kairze prowadził wraz z Wojteckim audycje radiowe dla polskich żołnierzy. Inna artystka Andersa, Jadwiga Andrzejewska, popularna przed wojną aktorka teatralna i filmowa jeszcze na przełomie 1944 i 1945 r. występowała z programem Polskiego Teatru Szkolnego na scenach Jerozolimy, Tel Awiwu, Nazaretu i Hajfy.
W 1942 r. kierownikiem muzycznym polowej sceny Polish Parade oraz dyrygentem orkiestry Teatru Rewiowego 2. Korpusu Polskiego został Wars. Pod jego batutą zespół występował dla żołnierzy polskich, brytyjskich i amerykańskich, a także podczas oficjalnych uroczystości z udziałem dyplomatów i polityków w Iranie, Iraku, Palestynie i Egipcie. Po dotarciu w 1943 r. do Palestyny, mimo masowej dezercji żołnierzy pochodzenia żydowskiego, Wars pozostał w szeregach Armii gen. Andersa. Artysta wraz ze swoimi muzykami pojawił się w dokumentalnym filmie Dzieci (1943), nakręconym przez Waszyńskiego w Egipcie. Rok później zarejestrował dla wytwórni w Mediolanie pierwsze nagranie Czerwonych maków na Monte Cassino, z Astonem w roli wokalisty. W uznaniu zasług wojennych został odznaczony przez prezydenta RP na uchodźstwie Srebrnym Krzyżem Zasługi oraz Medalem Wojska. Już po demobilizacji napisał muzykę do filmu Wielka droga (1946).
Kompozytor, dyrygent i pianista Alfred Schütz dołączył do formujących się w Buzułuku oddziałów w grudniu 1941 r., otrzymując przydział do Wydziału Propagandy Sztabowej. Wraz z Warsem dyrygował orkiestrą wojskową towarzyszącą polskim żołnierzom w ich zmaganiach wojennych od Teheranu w Persji aż po Monte Cassino, Ankonę i Bolonię we Włoszech. W nocy z 17 na 18 maja 1944 r. skomponował melodię Czerwonych maków na Monte Cassino, którą kilka godzin później, już po zdobyciu ruin klasztoru, zaśpiewał jako pierwszy Gwidon Borucki. Dwa dni po zakończeniu bitwy na zrujnowanym wzgórzu klasztornym pieśń wykonała Renata Bogdańska.
Ekipa Waszyńskiego
W strukturach organizowanej przez gen. Andersa Armii funkcjonował Referat Fotograficzno-Filmowy przy Oddziale Kultury i Prasy, podlegający Wydziałowi Propagandy i Oświaty PSZ w ZSRS. Jego trzon stanowili wybitni przedwojenni filmowcy: Michał Waszyński, Konrad Tom, Stanisław Lipiński i Seweryn Steinwurzel, a także reżyser Józef Lejtes, który dołączył do Referatu w Palestynie, po scaleniu SBSK z 2. Korpusem. Dla Waszyńskiego i Lipińskiego układ z Sowietami oznaczał uwolnienie z syberyjskiego zesłania.
Pierwszym zrealizowanym przez ekipę Waszyńskiego filmem był dokument Kronika wojenna nr 1 (1942). Łącznie od czerwca 1942 r. do 1945 r. nakręcono 42 odcinki Kroniki wojennej, utrwalając na taśmie exodus z „nieludzkiej ziemi” oraz zmagania militarne. W skład czołówki filmowej weszli scenarzysta Tom oraz operatorzy Lipiński i Steinwurzel. Brali oni udział w przygotowaniu wszystkich filmów dokumentujących dokonania Armii Andersa, począwszy od Persji i Iraku (1942–1943), poprzez Palestynę i Egipt (1943), skończywszy na Italii (1944–1945). W filmie dokumentalnym Dzieci (1943) zaprezentowano ewakuację polskiej Armii i ludności cywilnej z ZSRS na Bliski Wschód. W latach 1942–1944 powstało wiele dokumentów portretujących wysiłek zbrojny żołnierzy Andersa: Od pobudki do capstrzyku, Poland’s New Front (Polacy na nowym froncie), Marsz do wolności, Pobyt generała Wł. Sikorskiego na Środkowym Wschodzie oraz Monte Cassino (1944).
Przede wszystkim jednak, we współpracy z Konradem Tomem, reżyser zrealizował pełnometrażowy obraz Wielka droga, pierwszy powojenny film fabularny, do którego wpleciono materiały dokumentalne nakręcone w latach 1941–1944. Obraz, którego akcja rozpoczyna się w 1939 r. we Lwowie, ukazywał złożone losy Kresowian, którzy po agresji sowieckiej przeżyli represje NKWD i piekło Gułagu, dostali się do Armii Andersa, z którą przeszli tułaczy szlak na Bliski Wschód, a następnie walczyli w kampanii włoskiej. Puentą filmu są gorzkie słowa padające w ostatniej scenie, które oznajmiały, że „wielka droga” do Ojczyzny jeszcze się nie skończyła, a powrót „z ziemi włoskiej do Polski” trzeba będzie okupić walką i krwią. Wypowiadał je główny bohater filmu, w którego wcielił się Albin Ossowski, aktor amator ze Starogardu Gdańskiego, który pod koniec wojny uciekł z obozu koncentracyjnego w Buchenwaldzie, wstąpił do jednostki Andersa i wygrał casting do filmu.
Główne role żeńskie w tym obrazie przypadły Jadwidze Andrzejewskiej oraz Renacie Bogdańskiej. Ekipę filmową stanowili wybitni realizatorzy i artyści przedwojenni: oprócz wspomnianych autorów zdjęć Lipińskiego i Steinwurzla, kompozytor Henryk Wars, autor tekstów piosenek Feliks Konarski, śpiewak Adam Aston, który do tekstu „Ref-Rena” wykonał pieśń Czerwone maki na Monte Cassino, aktorzy – Klara Belska, Stanisław Belski, Jadwiga Domańska, Filip Ende, Ludwik Lawiński, Kazimierz Utnik, Józef Winawer i Wojciech Wojtecki. Za montaż i produkcję, zrealizowane w rzymskiej wytwórni filmowej Cinecittà, od powiadał Ośrodek Kultury i Prasy 2. Korpusu Polskiego. Premiera obrazu odbyła się w stolicy Włoch w październiku 1946 r.
Kinematograficzna czołówka Armii gen. Andersa okazała się zdecydowanie najpłodniejsza ze wszystkich istniejących na uchodźstwie instytucji filmowych, takich jak londyńskie Biuro Filmowe i jego nowojorska filia The Polish Information Center, a także Sekcja Filmowo-Fotograficzna z siedzibą w Glasgow. Najskromniej w tym względzie przedstawiały się osiągnięcia czołówki 1. Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki. Filmowcy Zygmunta Berlinga pozostali w tyle za kinematograficznymi agendami Rządu RP i PSZ.
Z ziemi włoskiej do… Wielkiej Brytanii
Spośród ok. 2,5 tys. artystów scenicznych i filmowych II RP, emigracja z wyboru lub konieczności dotknęła ok. 200, czyli ok. 8 proc. przedstawicieli tej grupy zawodowej. Los emigranta politycznego stał się również udziałem większości filmowców i ludzi teatru, którzy swoje wojenne losy związali 2. Korpusem Polskim. Duża część z nich, podobnie jak jego dowódca, osiedliła się po wojnie w Londynie. Polską diasporę w stolicy Wielkiej Brytanii po 1945 r. tworzyli Adam Aston, Klara i Stanisław Belscy, Renata Bogdańska (od 1948 r., kiedy poślubiła Władysława Andersa, jako Irena Anders), Gwidon Borucki, Jadwiga Domańska, Marian Hemar, Wacław Radulski, Zofia Terné, Wojciech Wojtecki i Albin Ossowski (ten ostatni do Polski powrócił dopiero w 2010 r.). Kazimierz Utnik osiedlił się w Walii.
Józef Lejtes, który od 1942 r. pozostawał w Palestynie, na początku lat 50. przeniósł się do Wielkiej Brytanii, gdzie wyreżyserował brytyjsko-amerykańsko-izraelską koprodukcję Wierne miasto (1952). Mimo laurów, jakie obraz zdobył w Wenecji, reżyser nie widząc dla siebie perspektyw na dalszą karierę w Europie, wyemigrował do USA. W Los Angeles, już jako Joseph Lejtes, rozpoczął współpracę z telewizją, realizując popularne seriale, m.in. jeden z odcinków głośnej Bonanzy.
W Stanach Zjednoczonych próbowali również ułożyć sobie życie Henryk Gold, Albert Harris, Stanisław Lipiński, Konrad Tom i Henryk Wars. Tylko temu ostatniemu udało się z powodzeniem kontynuować karierę artystyczną. Stał się cenionym autorem muzyki filmowej dla hollywoodzkich wytwórni Columbia, Universal Pictures, Warner Brothers, United Artists, 20th Century Fox, Metro Goldwyn Mayer. Już jako Henry Vars skomponował muzykę do 37 amerykańskich produkcji. Wrócił również do komponowania piosenek, które pisał dla najlepszych artystów estrady, takich jak Bing Crosby, Doris Day, Brenda Lee, Jimmie Rodgers, Dinah Shore czy Mel Tormé.
W branży kinematograficznej wysoką pozycję utrzymał Michał Waszyński. Po rozformowaniu 2 Korpusu pozostał we Włoszech, gdzie nakręcił film Lo Sconosciuto di San Marino (Nieznajomy z San Marino). Stał się wkrótce wpływową osobistością w świecie wielkiego kina. Pracował jako kierownik artystyczny i szef castingu podczas produkcji filmów włoskich oraz – jako europejski przedstawiciel Hollywood – amerykańskich. Jego zasługą było odkrycie dla kina Sophii Loren i Audrey Hepburn, dla których przeforsował ich pierwsze znaczące role – odpowiednio w Quo vadis i Rzymskich wakacjach. Został współudziałowcem fabryki snów w Las Rozas pod Madrytem, gdzie przeniósł się w 1960 r. Oprócz Waszyńskiego w Italii osiedlili się również Jerzy Ney-Karkowski i Józef Winawer.
Kilku artystów Andersa wojenna zawierucha rzuciła do Ameryki Południowej. Jerzy Petersburski zamieszkał w Brazylii, a następnie w Argentynie i Wenezueli, i dopiero w latach 60. wrócił na stałe do Polski. Wraz z Petersburskim swoich sił na estradach Rio de Janeiro i São Paulo próbował również Alfred Schütz. Muzyk w latach 60. przeniósł się na stałe do Monachium, gdzie współpracował z Rozgłośnią Polską Radia Wolna Europa. Po demobilizacji do Argentyny wyjechali Elżbieta Niewiadomska i Seweryn Steinwurzel. Ten ostatni osiadł w latach 70. w Izraelu, podobnie jak Fred Melodysta, który mieszkał tam od 1950 r. Na Bliskim Wschodzie pozostała również Hanka Ordonówna, która po ciężkich przejściach wojennych wycofała się z życia estradowego. Zmarła w stolicy Libanu w wieku zaledwie 48 lat, a jej prochy zostały sprowadzone do Polski w 1990 r. Ciekawe były perypetie króla jazzowej trąbki, „białego Armstronga”, Adiego Rosnera. W 1946 r. podczas nielegalnej próby przekroczenia granicy ZSRS i przedostania się do Polski muzyk został aresztowany i skazany na 10 lat łagru. Zwolniony został po 8 latach odsiadki, na fali odwilży po śmierci Stalina. Polskę odwiedził dopiero w lipcu 1966 r. Na początku lat 70. ponownie popadł w niełaskę władz sowieckich i został wydalony z Kraju Rad (według innych wersji uciekł). Ostatnie lata życia spędził w Berlinie Zachodnim.
Do zniewolonej przez komunistów Polski zdecydowali się powrócić nieliczni. Wśród nich znalazła się Jadwiga Andrzejewska, która zamieszkała w rodzinnej Łodzi, lwowiak Janusz Kurtycz, swoje życie rodzinne i zawodowe związując odtąd z Warszawą. W okresie październikowej odwilży do kraju wrócił z Argentyny Kazimierz Krukowski. Przez kolejne lata popularny i lubiany „Lopek” był dyrektorem, reżyserem i kierownikiem artystycznym stołecznych scen Syrena i Buffo. Choć nie bez obaw, na powrót z Wielkiej Brytanii do Polski zdecydował się pod koniec 1946 r. Aleksander Żabczyński. Na decyzję tę miała wpływ tęsknota za ukochaną żoną Marią Żabczyńską (również aktorką), która całą wojnę przebywała w okupowanym kraju. Artysta występował na scenach warszawskich, do filmu jednak nie wrócił. Swoje przedwojenne przeboje prezentował zarówno przed mikrofonem radiowym, jak i na koncertach, gdzie często towarzyszyła mu Tola Mankiewiczówna. Jako przedwojenny oficer zawodowy Wojska Polskiego, żołnierz Andersa, a nade wszystko jedna z ikon II Rzeczypospolitej, został otoczony „opieką” ze strony UB. Dziś wiadomo, że był najbardziej inwigilowanym przez bezpiekę polskim aktorem po 1945 r.
* * *
Więcej informacji na temat polskiego środowiska filmowego i teatralnego w czasie II wojny światowej w książce Bartosza Januszewskiego „Kino pod okupacją. Wojenne losy i postawy polskich filmowców (1939–1945)”, wyd. IPN, Gdańsk–Warszawa 2021. Drugie, rozszerzone i uzupełnione wydanie publikacji, pod zmienionym tytułem, „Kino i teatr pod okupacją. Wojenne losy polskich artystów filmowych i scenicznych (1939–1945)”, ukaże się nakładem Wydawnictwa IPN jesienią 2024 roku.
Tekst pochodzi z numeru 5/2024 „Biuletynu IPN”
Czasopismo dostępne w księgarniach IPN, placówkach Poczty Polskiej, sieciach EMPIK lub na stronie ksiegarniaipn.pl
