Ludwik Wrodarczyk urodził się 25 sierpnia 1907 r. w Radzionkowie na Górnym Śląsku w rodzinie Karola i Justyny. Jego ojciec był górnikiem w kopalni węgla kamiennego. Natomiast matka zajmowała się gospodarstwem domowym i wychowaniem 9 dzieci. Rodziców Ludwika cechowała pracowitość, uczciwość i pobożność.
Ludwik wstąpił do Małego Seminarium Duchownego Ojców Oblatów. Ojciec nie był do końca zadowolony z decyzji syna.
W 1921 r. Ludwik ukończył szkołę podstawową. Jego szkolny kolega Franciszek Bączkowicz zapamiętał pewne zdanie wypowiedziane przez Ludwika:
„Ja bym chciał umrzeć śmiercią męczeńską”1.
W tym samym roku Ludwik wstąpił do Małego Seminarium Duchownego Ojców Oblatów w Krotoszynie. Ojciec nie był do końca zadowolony z decyzji syna. W jednej z rozmów miał powiedzieć:
„Ludwik, ty bier karbidka [lampę górniczą] i idź na Johanka [kopalnia, w której pracował ojciec]”.
Ludwik odpowiedział:
„Tato, choćby jeno godzina być księdzem, ale jo niym byda”2.
Posługa kapłańska
W czerwcu 1926 r. Ludwik zdał maturę, a kilka dni później dowiedział się o śmierci ojca. Mimo że ciężar utrzymania licznej rodziny spadł na matkę, wyraziła ona zgodę na wstąpienie syna do nowicjatu oblatów. 15 sierpnia 1930 r. Ludwik złożył profesję zakonną, a 10 czerwca 1933 r. przyjął święcenia kapłańskie3.
W październiku 1933 r. został wysłany do Poznania, a od sierpnia 1934 r. przebywał w Kodniu nad Bugiem.
W październiku 1933 r. o. Ludwik został wysłany do Poznania, a od sierpnia 1934 r. przebywał w Kodniu nad Bugiem. W maju 1939 r. po raz ostatni przyjechał do rodzinnego domu.
W sierpniu 1939 r. o. Wrodarczyk został wysłany przez przełożonych do parafii Okopy w diecezji łuckiej na Wołyniu. Parafia leżała dwa kilometry od granicy z Rosją sowiecką i liczyła około 1000 wiernych. Należały do niej wioski: Okopy, Dołhań, Borowe Budki oraz Netreba4. Okopy otaczały osiedla Kisorycze, Karpiłówka i Borowe, zamieszkałe przez prawosławną ludnością ukraińską, wrogo nastawioną do katolików. Miejscowi Polacy zajmowali się dość prymitywnym rolnictwem (brak było m.in. maszyn rolniczych, prądu elektrycznego). W liście do rodziny z 20 kwietnia 1942 r. o. Ludwik pisał:
„Mieszkamy w[e] własnym domku jeszcze nie wykończonym, naokoło las, a do miasta [Rokitna] 20 km. Gdy jest dobra pogoda, to za 2 niecałe godziny można tam zajechać, a gdy jest dobre błoto, to i 6 godzin za mało, ale w jedną stronę”5.
Ojciec Wrodarczyk miał do pomocy dwóch zakonników. Drewniany kościółek parafialny pw. św. Jana Chrzciciela znajdował się w centrum wsi, na niewielkim wzniesieniu. Został wybudowany w 1934 r. przez ówczesnego proboszcza parafii w Rokitnie, ks. dr. Brunona Wyrobisza6.
Przyjął organistę, którym był Benedykt Halicz, Żyd ukrywający się przed Niemcami. Żywił też wielu Żydów ukrywających się w lesie, m.in. braci Samuela i Aleksandra Lewinów. Z ich inicjatywy w 2000 r. Instytut Yad Vashem przyznał pośmiertnie o. Wrodarczykowi medal „Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata”8.
Wraz z wybuchem II wojny światowej w parafii zaczęły szerzyć się choroby. Dlatego o. Ludwik począł zbierać zioła i sporządzać z nich mikstury oraz zdobywać leki. Okopowski oblat leczył tak Polaków, jak i Ukraińców, nigdy nie biorąc pieniędzy za leczenie. Wśród wyleczonych przez kapłana był ministrant Bronisław Janik, który zachorował na czerwonkę7.
Z czasem w okopowskiej parafii powstało kilka stowarzyszeń parafialnych, działał chór kościelny, a proboszcz przyjął organistę, którym był Benedykt Halicz, Żyd ukrywający się przed Niemcami. Warto dodać, że o. Ludwik żywił wielu Żydów ukrywających się w lesie, m.in. braci Samuela i Aleksandra Lewinów. Z ich inicjatywy w 2000 r. Instytut Yad Vashem przyznał pośmiertnie o. Wrodarczykowi medal „Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata”8.
Organizował wyprawy misyjne na tereny od lat pozbawione kapłanów. Dotarł nawet do odległego o 200 km od swojej parafii Żytomierza.
Wielkie rzeczy działy się też w konfesjonale – ludzie lgnęli do spowiedzi u o. Wrodarczyka. Po 1941 r., gdy Niemcy zdobyli znaczne tereny ZSRS, do Okopów zaczęły przybywać rzesze katolików, którzy przez długie lata pozbawieni byli opieki duszpasterskiej. Wiosną 1942 r. o. Ludwik organizował wyprawy misyjne na tereny od lat pozbawione kapłanów – w 1943 r. dotarł nawet do odległego o 200 km od swojej parafii Żytomierza. W 1943 r. na odpust św. Jana Chrzciciela do Okopów przybyły liczne pielgrzymki. Około 6000 osób przyjęło tego dnia sakrament bierzmowania, którego z polecenia biskupa udzielił o. Ludwik.
Śmierć
6 grudnia 1943 r. rozpoczął się ostatni etap w życiu o. Wrodarczyka. Do wsi zbliżała się grupa Ukraińców. Około godz. 22.00 – po pożegnaniu z br. Karolem Dziembą, który uciekł w las – o. Ludwik poszedł do kościoła modlić się9. Ukraińcy wkroczyli do świątyni. Wywlekli stamtąd kapłana i na jego oczach zabili dwie kobiety (18- oraz 90-letnią), które stanęły w obronie duchownego. Następnie prowadzili go 7 kilometrów w stronę Karpiłówki.
Ukraińcy wkroczyli do świątyni. Wywlekli stamtąd kapłana i na jego oczach zabili dwie kobiety.
Istnieją trzy wersje na temat śmierci o. Ludwika. Pierwsza informuje, że po torturach miał zostać przecięty piłą przez 12 ukraińskich kobiet. Według drugiej wersji miał zostać ukrzyżowany. Ostatnia relacja głosi, że o. Ludwik był przesłuchiwany przez UPA w Karpiłówce w domu chłopa o nazwisku Bryczka. Następnie nagiego wyrzucono przed dom na śnieg, rozrąbano siekierą pierś i wyjęto bijące serce10.
Według dr. Leona Popka, uznanego badacza zbrodni wołyńskiej, ta ostatnia wersja wydaje się najbardziej prawdopodobna. Przytacza ją w swojej książce dawny ministrant o. Ludwika Wrodarczyka, Leon Żur11, który w latach 90. ubiegłego wieku rozmawiał z Ukraińcem, będącym świadkiem morderstwa proboszcza z Okopów. Człowiek ów potwierdził powyższą wersję śmierci duchownego. Obecnie trwa proces beatyfikacyjny o. Ludwika Wrodarczyka.
1 M. Kielar-Czapla, Ojciec Ludwik Wrodarczyk OMI. Portret duchowy, Biały Dunajec – Ostróg 2012, s. 14.
2 Ibidem, s. 15.
3 Ibidem, s. 19–28.
4 Ibidem, s. 35.
5 Ibidem, s. 96.
6 K. Lubowicki, L. Popek, M. Pawłowiczowa, Wrodarczyk Ludwik OMI [w:] Słownik biograficzny duchowieństwa metropolii lwowskiej obrządku łacińskiego ofiar II wojny światowej 1939–1945, red. J. Krętosz, M. Pawłowiczowa, Opole 2007, s. 292.
7 Późniejszy autor książki: Niezwykły świadek wiary na Wołyniu 1939–1943 – ks. Ludwik Wrodarczyk OMI, Poznań 1993.
8 K. Lubowicki, L. Popek, M. Pawłowiczowa, Wrodarczyk Ludwik OMI, s. 293.
9 M. Kielar-Czapla, Ojciec Ludwik Wrodarczyk OMI…, s. 39.
10 K. Lubowicki, L. Popek, M. Pawłowiczowa, Wrodarczyk Ludwik OMI, s. 293.
11 Mój wołyński epos, Suwałki 1997.
