Jednostka ta, stacjonująca w chroberskim Pałacu Wielopolskich, była przeznaczona do zwalczania partyzantów w okolicznych lasach. Jej członkowie brali także udział w ściąganiu kontyngentów od ludności wiejskiej i przeprowadzaniu łapanek. W czasie przeszło dziewięciomiesięcznej działalności zamordowali nie mniej niż 108 osób. Przeprowadzili 12 większych akcji przeciwko Polakom oraz 7 skierowanych przeciwko ukrywającym się w okolicy Żydom. W wyniku aresztowań w obozach i w więzieniach zginęło co najmniej 14 osób.
Przypadek rodziny Krawców
Ofiarą niemieckiej prowokacji 25 czerwca 1943 r. padł mieszkaniec wsi Wola Dolna, 36-letni rolnik – Jan Krawiec. Przybyli do niego wówczas przebrani w polskie mundury członkowie 3. Batalionu 17. Pułku Policji SS. Krawiec wyjawił im, że zarówno on, jak i jego dwaj synowie należą do organizacji podziemnej. Aresztowano go i osadzono w więzieniu w Pińczowie, gdzie poniósł śmierć. Jego żonę – Anielę oraz dwie córki – Felicję oraz Genowefę również wywieziono do więzienia pińczowskiego. Pierwsza z nich została zwolniona po miesiącu, zaś dwie ostatnie wywieziono na roboty przymusowe do III Rzeszy.
Prowokacje we wsi Leszcze
Kolejna niemiecka prowokacja miała miejsce 15 sierpnia 1943 r. we wsi Leszcze. W godzinach rannych przybyło do niej około 20 członków 3. Batalionu 17. Pułku Policji SS, przebranych w polskie mundury. Aresztowano czterech mieszkańców podejrzanych o przynależność do oddziałów partyzanckich. Mieczysława Czerwa, Mieczysława Rejdaka, Czesława Koniecznego oraz Jana Sarnę rozstrzelano w pobliżu Krzyżanowic. We wrześniu 1943 r. zamordowano Leona Sarnę, a także dwóch jego synów i córkę.
Prowokacje we wsi Brzeście
Jedna z większych niemieckich prowokacji na Ponidziu miała miejsce 11 listopada 1943 r. we wsi Brzeście. Miesiąc wcześniej, 11 października 1943 r. żandarmi przybyli do członka BCh – Stanisława Religi. Podając się za partyzantów, deklarowali gotowość dostarczenia broni do walki z Niemcami. Religa u którego odbywały się wówczas chrzciny, będąc pod wpływem alkoholu wyjawił im swoją przynależność organizacyjną oraz wskazał inne osoby należące do partyzantki. Zorientowawszy się w sytuacji, żona Religi uprzedziła wszystkie wymienione przez męża osoby. Według relacji Jakuba Wcześniaka:
"Pacyfikacja w Brześciu była znakiem tego, że niejaki Religa nieświadomie w czasie pijatyki nocnej w jego domu z nieznanymi osobnikami, którzy okazali się Niemcami później z ekspedycji karnej, ujawnił niektórych członków organizacji w Brześciu i Podłężu. W czasie tym żona się jego spostrzegła, że rozmawiają z przebranymi, gdyż inaczej mogło być gorzej. Religa mógł więcej jeszcze ujawnić osób z organizacji. Niemcy ci przebrani podawali się za partyzantów".
Przebrani żandarmi z Chrobrza ponownie wtargnęli do Brześcia 11 listopada 1943 r. o świcie. Tym razem namawiali mieszkańców wsi, żeby poszli z nimi na akcję z okazji Święta Niepodległości. Nikt nie uległ prowokacji, dlatego też siłą wyciągano ich z domu. Według relacji Stanisława Szczepki:
"Ok. godz. 3.30 obudziło mnie wołanie, wstawaj i ubieraj się, idziemy bić Niemców, bo przecież 11 listopada, dzień niepodległości Polski, ubieraj się komendancie prędko! Widzę dwie latarki skierowane na moją twarz. Nie śpieszę się, mówię, że późno wróciłem z roboty ze dworu i nigdzie nie idę. Jeden z nich zapalił lampę naftową, drugi odsunął kołyskę, w której spał 10-miesięczny mój synek – chwycił mnie za włosy i ściągnął z łóżka. Osobnicy ci byli w czapkach cywilnych i płaszczach, w butach z cholewami".
Zatrzymano wówczas 12 osób. Trzy osoby w czasie próby ucieczki zostały zastrzelone. Byli to: Adam Romaniec, Jan Romaniec i Franciszek Gorzałek.
Egzekucje w Górach Pińczowskich
W Górach Pińczowskich Niemcy rozstrzelali Ludwika Rajkowskiego, Jana Grędę, Piotra Gondka (Gądka), Franciszka Wcześniaka, Stanisława Baduraka, Franciszka Wcześniaka, Michała Wróbla, Franciszka Wróbla oraz Franciszka Wolskiego. Egzekucji uniknęły dwie osoby. Wśród nich znajdował się Szczepka, który wykorzystał chwilę nieuwagi pilnującego go Niemca, uciekając do sąsiedniej wsi:
„Uskoczyłem poza tył domu, kiedy wskakiwałem do pobliskiego rowu melioracyjnego, usłyszałem serię z automatu, trzask gałązek ciętych pociskami".
Wspomnianego powyżej mieszkańca Brześcia, Stanisława Religę wysłano 19 grudnia 1942 r. KL Auschwitz-Birkenau. W 1944 r. przeniesiono go. do KL Buchenwald. Przeżył wojnę.
Przypadek Józefa Mazura
11 listopada 1943 r. aresztowano również Józefa Mazura „Bosfora” ze wsi Podłęże. Przewieziono go do Chrobrza, gdzie poddawano go rozlicznym torturom. Na temat przyczyn jego śmierci krążą liczne hipotezy. Według Szczepki:
"Doprowadzony przez żandarma na drugie badanie w tym samym dniu, poprosił o pozwolenie wejścia do ubikacji, gdzie wyrwał pół cegły. Po wyjściu wyrżnął w łeb żandarma, zabrał broń żandarma, wyskoczył z pałacu, gdzie rezydowali żandarmi, do parku, tam pokonał dwie linie zasieków, na trzeciej dosięgły go kule z berkmana. I tam został zakopany".
15 listopada 1943 r. Żołnierze BCh pochowali ciało „Bosfora” na cmentarzu wojskowym w Pińczowie.
Prowokacje w Chrobrzu
Niemcy podejmowali działania prowokacyjne również w 1944 r. Wczesną wiosną 1944 r. członkowie 3. Batalionu 17. Pułku Policji SS przebrani za partyzantów, wracali z obławy. Dozorca Ciepliński będąc przekonanym, że są członkami podziemia udzielił im informacji o stacjonujących w Pałacu Wielopolskich Niemcach. Był poddawany torturom, a następnie został zamordowany.
***
Funkcjonariusze 3. Batalionu 17. Pułku Policji SS stacjonowali w Pałacu Wielopolskich w Chrobrzu do pierwszej połowy 1944 r. Ich miejsce zajęli latem 1944 r. byli członkowie załogi karnego obozu pracy w Treblince z Theodorem von Eupenem na czele.
