Stefan Antosiewicz urodził się w 1918 r. w Warszawie. Po ukończeniu Gimnazjum Ogólnokształcącego w Mińsku Mazowieckim, w 1934 r. rozpoczął studia na Wydziale Mechanicznym Politechniki Warszawskiej. Już wtedy angażował się politycznie. Działał w Komunistycznym Związku Młodzieży Polskiej, a następnie w Organizacji Socjalistycznej Młodzieży „Życie”.
Po dwóch latach nauki przedłożył podanie o urlop na rok akademicki 1936/1937, po czym wyjechał na Pomorze. Aby mieć jakieś źródło utrzymania, został marynarzem i przez blisko półtora roku pływał na greckich i francuskich statkach handlowych. W 1938 r. powrócił do Warszawy i podjął próbę kontynuowania studiów, jednak do 1939 r. nie udało mu się ukończyć ani jednego pełnego roku studiów.
Wojenny zwrot w życiorysie
Kiedy wybuchła wojna, Stefan Antosiewicz wziął udział w obronie Warszawy. Po kapitulacji stolicy udał się na wschód i znalazł się na terenach zajętych przez Armię Czerwoną. Przebywając we Lwowie, rozpoczął studia na Politechnice Lwowskiej. Nawiązał również znajomości w środowisku młodych polskich komunistów.
Wczesną wiosną 1940 r. przerwał naukę i wraz z dwoma kolegami wyjechał do Niżnego Tagiłu na Uralu. Po dotarciu do tego miasta przez blisko rok pracował jako robotnik konstruktor w hucie żelaza.
W sierpniu 1941 r. został wytypowany do udziału w kursie dla polskich komunistów, którzy mieli zostać przerzuceni do kraju z zadaniami politycznymi. Początkowo przebywał w ośrodku szkoleniowym w miejscowości Puszkino pod Moskwą. W związku ze zbliżającą się ofensywą wojsk niemieckich w październiku placówka ta została ewakuowana do Kusznarenkowa k. Ufy.
Niedługo potem zmieniono pierwotny plan i przeniesiono go na specjalistyczny kurs dywersyjno-szpiegowski, zorganizowany przez sowieckie organy bezpieczeństwa. W ten sposób zaczął przygotowywać się do prowadzenia działalności wywiadowczej za linią frontu.
W lutym 1942 r. Stefan Antosiewicz został zrzucony na spadochronie w rejonie jeziora Narocz na Wileńszczyźnie. Był wówczas członkiem kilkunastoosobowej grupy partyzanckiej, która zasiliła szeregi 1. Wileńskiej Sowieckiej Brygady im. Woroszyłowa. Formacja ta była formalnie podporządkowana Białoruskiemu Sztabowi Partyzanckiemu i NKGB. W ramach swojej działalności zajmowała się m.in. rozpracowywaniem struktur AK i prowadzeniem działań sabotażowych na terenach okupowanych przez Niemców.
Kariera w aparacie bezpieczeństwa
Po wkroczeniu Armii Czerwonej na obszar przedwojennej Polski i utworzeniu PKWN, Antosiewicz szybko wszedł w struktury tworzącego się aparatu bezpieczeństwa. Jesienią 1944 roku został zastępcą kierownika Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Lublinie, a na początku 1945 r. objął kierownictwo Wydziału Wywiadu MBP.
Stanowisko to sprawował jednak krótko i już w kwietniu został p.o. kierownika WUBP w Poznaniu. Dwa lata później przeniesiono go na stanowisko szefa WUBP w Katowicach, a we wrześniu 1948 r. został dyrektorem Departamentu I MBP, odpowiedzialnego za kontrwywiad. Okres kierowania nim przez płk. Antosiewicza obfitował w wydarzenia.
Jednostka ta prowadziła złożone gry operacyjne z obcymi służbami, których ośrodki wywiadowcze w większości przypadków operowały z Berlina Zachodniego i Niemiec Zachodnich. Rozpracowując organizowane przez nie siatki, aresztowano zarówno ludzi prowadzących działalność szpiegowską, jak i osoby, które udzielały im pomocy. Prowadzono też różnorodne działania wobec pracowników zachodnich placówek dyplomatycznych, konsularnych i handlowych.
Dalsze życie
Stefan Antosiewicz był dyrektorem Departamentu I do momentu likwidacji MBP. W trakcie reorganizacji organów bezpieczeństwa w grudniu 1954 r. powierzono mu stanowisko wiceministra spraw wewnętrznych.
Od tej pory nie zajmował się już pracą operacyjną, ale był odpowiedzialny za nadzór nad strażą pożarną, więziennictwem i aparatem paszportowym. Po odejściu ze służby w MSW w 1959 r. poświęcił się swojej pasji, którą było lotnictwo. Było to o tyle naturalne, że już od 1958 r. był prezesem Aeroklubu PRL.
Kariera Stefana Antosiewicza została zahamowana pod koniec lat sześćdziesiątych, gdy wysunięto przeciwko niemu zarzut przyjmowania korzyści majątkowych, niezawiadamiania organów ścigania o przestępstwach popełnionych przez podwładnych oraz zatrudniania na stanowiskach kierowniczych osób karanych za przestępstwa gospodarcze. W tym okresie był też obiektem inwigilacji ze strony SB.
Po przejściu na rentę dorabiał sobie jako pilot wycieczek zagranicznych. Zmarł w 1998 r. i został pochowany w grobie rodzinnym na Starych Powązkach.
Więcej interesujących materiałów na profilu Archiwum IPN
