Olbrzymi oddźwięk miała nazistowska propaganda, która podkreślała osiągnięcia Hitlera. Na poparcie władzy lub brak protestów wpływał również strach. Coraz bardziej rozbudowana sieć tajnej policji i donosicieli odciskała piętno na mieszkańcach Trzeciej Rzeszy. Wbrew pozorom ludzie, mniej lub bardziej, zdawali sobie sprawę z tego, co działo się w obozach i więzieniach. Wiedzieli, że nawet negatywne myślenie o działaniach reżimu może skończyć się wysłaniem do obozu lub śmiercią.
Dyskusje i ulotki
Mimo wszystko, niektórzy decydowali się na sprzeciw wobec nazistowskiej ideologii. Jedna z takich grup powstała w Berlinie, wokół wysokiego rangą urzędnika w Ministerstwie Gospodarki Rzeszy, Arvida Harnacka, i jego żony Mildred oraz pracownika Ministerstwa Lotnictwa Rzeszy, Harro Schulze-Boysena i jego żony Libertas. W ciągu kolejnych lat założono luźną organizację – złożoną z artystów, pisarzy, studentów, dziennikarzy, urzędników państwowych i żołnierzy. Szacuje się, że w latach 1940-1941 do tego kręgu należało około 150 osób.
Przeprowadzili również protest przeciwko otwartej w Berlinie w maju 1942 r. wystawie propagandowej „Sowiecki raj”, która miała pokazywać ubóstwo, deprawację i nędzę w Związku Sowieckim.
Ludzie ci tworzyli swoistą opozycję, chociaż nie byli w stanie podjąć żadnych realnych działań przeciwko władzy. Przede wszystkim skupiali się na dyskusjach o polityce. Poza tym wspierali potrzebujących, ukrywali członków zlikwidowanych partii (SPD i KPD) i pomagali im w ucieczce za granicę. Do ich zadań należało również dokumentowanie zbrodni popełnianych przez reżim. Część z nich szykowała i kolportowała ulotki informujące o „dokonaniach” nazistów. Próbowali nawiązać kontakty z innymi opozycyjnymi organizacjami, a także przygotowywali plany ewentualnego powojennego porządku.
Do 1942 r. rozpowszechniali liczne ulotki krytykujące działania nazistów, drukowali kazania biskupa Monachium Clemensa Augusta Grafa von Galena. Przeprowadzili również protest przeciwko otwartej w Berlinie w maju 1942 r. wystawie propagandowej „Sowiecki raj”, która miała pokazywać ubóstwo, deprawację i nędzę w Związku Sowieckim. W ramach tej akcji w całym Berlinie pojawiły się kartki z ironicznym hasłem:
„Wystawa stała. Nazistowski raj. Wojna, głód, kłamstwa, Gestapo. Jak długo?”
Kontakty wywiadowcze
Harnack i Schulze-Boysen, wykorzystując swoje stanowiska, pozyskiwali wiele informacji i przekazywali je zarówno Rosjanom, jak i Amerykanom. W latach 1940-1941 nawiązali kontakt ze Związkiem Radzieckim.
W 1941 r. informowali ZSRR o planowanym rozpoczęciu operacji „Barbarossa”, jednak ich zignorowano. W tym samym czasie Gestapo wszczęło śledztwo przeciwko członkom organizacji, którą określiło kryptonimem Czerwona Orkiestra.
Zarówno Schulze-Boysen, jak i Harnack podczas dyskusji odrzucali założenia traktatu wersalskiego. Poza tym postrzegali radziecką gospodarkę centralnie planowaną jako pozytywny model, alternatywny dla gospodarki wolnorynkowej. W rozmowach postulowali współpracę ze Związkiem Radzieckim, ale jednocześnie nie planowali zerwania kontaktów z Europą Zachodnią. Na tej podstawie zaliczono ich do radzieckiej siatki wywiadowczej.
Komunistyczni szpiedzy czy wrogowie nazizmu?
Latem 1942 r. SD zdołało rozszyfrować depeszę wysłaną przez wywiad moskiewski. Zawierała m.in. adres i dane małżeństwa Schulze-Boysen. Podczas dochodzenia i w czasie przesłuchań stwierdzono, że członkowie należeli do siatki komunistycznego ruchu oporu. Do października 1942 r. aresztowano ponad 120 osób. W ten sposób wszystkich oskarżono o zdradę.
Od połowy czerwca 1941 r. przekazywali do Moskwy informacje o znaczeniu strategicznym i taktycznym. Według Piekałkiewicza przekazali ponad 500 raportów (...).
Członkowie grupy Harnacka i Schulze-Boysena, opisani przez tajną policję jako Czerwona Orkiestra, trafili do więzienia w Spandau, które Gestapo wykorzystywało od 1933 do 1945 r. Spośród 120 zatrzymanych 50 osób skazano na śmierć przez ścięcie toporem. Wśród nich było 20 kobiet.
Wbrew temu, co sądziło Gestapo, Czerwona Orkiestra nie była jednolitą grupą, kierowaną przez jednego dowódcę. Do organizacji Czerwona Orkiestra zaliczono również krąg wywiadowczy utworzony przez Leopolda Treppera, działający na zlecenie radzieckiego wywiadu wojskowego na terenie Paryża i Brukseli. Według wielu historyków, nie mieli oni powiązania z grupą Harnacka i Schulze-Boysena. Jak podkreślał niemiecki historyk Hans Coppi Jr., kierowana przez Treppera sieć tak naprawdę nie istniała. Były to jedynie grupy niezależnie od siebie działające w Belgii, Holandii i Francji. Janusz Piekałkiewicz podawał, że Schulze-Boysen i Harnack wykorzystywali trzy radzieckie radiostacje. Od połowy czerwca 1941 r. przekazywali do Moskwy informacje o znaczeniu strategicznym i taktycznym. Według Piekałkiewicza przekazali ponad 500 raportów, w tym opisy nowych samolotów bojowych (np. Messerschmitt 210), urządzeń radiolokacyjnych do wykrywania celów powietrznych, rakiet przeciwlotniczych i innych tajnych broni.
Do dziś Czerwona Orkiestra jest definiowana jako organizacja o komunistycznym rodowodzie, która zrzeszała głównie radzieckich szpiegów. Wynika to z interpretacji Gestapo. W ten sposób nie dość, że ich działania zdyskredytowano, to można było oskarżyć członków o szpiegowanie.
