Analizowałem to zagadnienie w trakcie dwuletniej pracy nad książką. Pierwszym jej etapem była kwerenda źródłowa. Opisanie losów spuścizny ks. Popiełuszki stanowi osobny temat domagający się uwagi. Źródła częściowo zostały rozproszone, nie opracowano ich dotychczas naukowo, a ich digitalizacja nastąpiła w dwóch etapach, po 2010 i po 2018 r. Było to już po procesie beatyfikacyjnym i po ukazaniu się znacznej większości z wydawnictw źródłowych. Tłumaczy to w jakimś sensie tak znaczną liczbę odkryć.
Niepublikowane wypowiedzi odnaleziono w archiwum Ośrodka Dokumentacji Życia i Kultu bł. Księdza Jerzego Popiełuszki mieszczącym się przy parafii św. Stanisława Kostki w Warszawie, w Archiwum Archidiecezji Warszawskiej, w Muzeum Archidiecezji Warszawskiej, w Instytucie Pamięci Narodowej oraz w archiwach prywatnych.
Listy z wojska
W trakcie kwerendy udało się odkryć trzy niepublikowane listy, które kleryk Popiełuszko przesłał do seminarium duchownego z jednostki wojskowej w Bartoszycach. Najciekawszym z dokumentów jest, noszące datę 30 listopada 1967 r., wielostronicowe sprawozdanie z wykładu, w trakcie którego prelegent związany niegdyś z zakonem jezuitów indoktrynował kleryków, atakując wartość dekalogu.
Alfons Popiełuszko zapisał w liście:
„Robię teraz ze wszystkich takich wykładów dość szczegółowe notatki. Myślę, że kiedyś się mogą przydać. Znając różne zarzuty, można będzie się przygotować do ich odpierania”1.
Dużo bardziej dramatyczny wydźwięk ma list z lutego 1967 r. Oto jego fragment:
„Nie wiem, czemu to przypisać, ale humor mi dopisuje od pierwszego dnia przyjazdu do wojska […] wszystkie »starcia«, to zamiast przestraszać to mnie bawią. A ich teraz będzie coraz więcej. Boję się tylko, żeby do więzienia nie wpakowali, bo pretekst mogą znaleźć. A wtedy byłoby źle, bo gdybym ze 14 miesięcy przesiedział, to z seminarium też mogliby wywalić”2.
W wypowiedziach kleryka widać z jednej strony szczerość i prostotę pozbawioną jakiegokolwiek patosu, z drugiej odpowiedzialność za Kościół i poczucie uczestnictwa w jego misji. Obrona Kościoła, prymasa Wyszyńskiego, obojętność wobec prześladowań, szczerość i prostota z elementami brawury – te wątki i cechy wielokrotnie wracają w sześciu listach z wojska, do których dotarliśmy.
Homilie znane i nieznane
Do tej pory znaliśmy homiletykę ks. Popiełuszki głównie z Mszy za Ojczyznę. Publikowano również kilka mających odniesienia polityczne homilii ks. Jerzego z ostatnich Mszy niedzielnych odprawianych w kościele św. Stanisława Kostki. Kwerenda w archiwach przyniosła sporą liczbę rękopisów homilii wygłaszanych przez niego w niedziele i święta od 1975 do 1984 r.
W większości przypadków udało się datować dokumenty. Dzięki układowi chronologicznemu można więc przyjrzeć się ewolucji duchowej i intelektualnej kapłana. Homilie te niezależnie od okresu, w jakim powstały, są krótkie i prawie zawsze odnoszą się do czytań liturgicznych. Do czasu kontaktu ks. Popiełuszki z Solidarnością trudno odnaleźć w nich treści patriotyczne. W orbicie jego zainteresowania leżały eschatologia, moralność, a także kwestie społeczne. Ksiądz Popiełuszko był niezwykle wrażliwy na potrzeby bliźnich, a wrażliwość tę rozwinęła jego działalność w duszpasterstwie służby zdrowia.
W swoich wypowiedziach nie na wiązywał raczej do uznanych źródeł teologicznych, podejmując własną refleksję nad światem. Kilkakrotnie odnosił się do literatury klasycznej, powieści czy kina. Pewną zmianę przyniosły w tym względzie kontakt z ks. Teofilem Boguckim, proboszczem parafii św. Stanisława Kostki, i spotkania ze światem Solidarności. Na dwa miesiące przed śmiercią ks. Popiełuszko w rękopisie homilii przygotowanej na kameralną Mszę w nadmorskich Dębkach zapisał:
„Przebaczać, ciągle na nowo. Problem bardzo trudny, ale od właściwego ustawienia go w naszym życiu, zależy wartość naszego chrześcijaństwa. Powiedziałbym więcej, zależy nasza wieczność”3.
Duszpasterstwo służby zdrowia
Ksiądz Jerzy Popiełuszko od stycznia 1979 r. pełnił funkcję diecezjalnego duszpasterza służby zdrowia średniego szczebla. Po roku, w kwietniu 1980 r., w Niepokalanowie wygłosił referat podczas krajowego zjazdu duszpasterzy służby zdrowia. Lektura tego dokumentu, który również do tej pory nie był publikowany, wiele wnosi w zrozumienie jego wizji społecznej i niezwykłego talentu duszpasterskiego.
Kapłan, poza tym że bardzo sprawnie zaktywizował i zintegrował środowisko pielęgniarskie, dbał o jego rozwój duchowy i intelektualny. Widział w pielęgniarkach osoby potrzebujące wszechstronnej troski, widział w nich także potencjalnych apostołów idei świętości życia, szczególnie w dziedzinie zapobiegania aborcji. Rozpoczął również proces łączenia środowisk medycznych, który w ciągu dwóch lat uwieńczony został dużym sukcesem. Tak brzmi fragment jego referatu:
„Konkretne inicjatywy są podejmowane przez grupy ludzi z różnych środowisk. Ale wydaje się, że istnieje pilna potrzeba integracji pod jednym kierownictwem szeregu nieskoordynowanych wysiłków ludzi dobrej woli. Ten konkretny kierunek, wydaje mi się, najlepiej moglibyśmy nadać my, duszpasterze służby zdrowia, mający do dyspozycji ludzi, którzy zobowiązali się w słowach przysięgi zawsze bronić życia ludzkiego”4.
Podobne działania kapłan zastosuje w pracy z robotnikami w okresie Solidarności, a później w stanie wojennym: będzie dbał zarówno o potrzeby materialne, jak i duchowe swoich podopiecznych, będzie integrował liczne środowiska oraz formował ich członków intelektualnie.
Msze za Ojczyznę
Wiele zaskoczeń przyniosła praca nad wypowiedziami ks. Jerzego Popiełuszki z Mszy za Ojczyznę. Okazało się bowiem, że treść homilii publikowana powszechnie w wielu wydawnictwach różni się od tej zarejestrowanej na taśmie magnetofonowej. Między wersjami występowało od kilku do kilkudziesięciu różnic. W większości były one stylistyczne, ale niekiedy również merytoryczne. Zasadnicze różnice występowały najczęściej we wstępach i zakończeniach Mszy za Ojczyznę. Jak można to wytłumaczyć?
Ksiądz Popiełuszko zapisywał swoje homilie ręcznie, a podczas Mszy za Ojczyznę odczytywał słowa z luźnych kartek. Wypowiadane zwroty prawie nie różnią się od tych zapisanych w rękopisach. Wiadomo, że po Mszy nad wypowiedziami kapłana pracował zespół, który redagował teksty do druku. Teksty te weszły później w skład zbioru dedykowanego przez ks. Popiełuszkę Janowi Pawłowi II. Wszystkie zweryfikowane wydawnictwa publikujące treść Mszy za Ojczyznę opierały się na tej właśnie zredagowanej wersji, a nie na zapisie dźwiękowym. Ksiądz Popiełuszko mówił w sposób prostszy i bardziej bezpośredni niż można to było wyczytać z dotychczasowych publikacji. Popełniał czasem drobne błędy stylistyczne, co potwierdza fakt, że sam pisał swoje kazania.
Ciekawe wnioski przyniosła też analiza pozostałych wypowiedzi kapłana wygłoszonych podczas Mszy za Ojczyznę. Ksiądz aplikował treści wolnościowe i patriotyczne w modlitwie powszechnej, w trakcie ogłaszania kolekty, w zaproszeniu do przekazania sobie znaku pokoju, czy też przed modlitwą uwielbienia. Brzmiało to następująco:
„Ofiary składane na tacę przeznaczone będą na pomoc dla rodzin uwięzionych”; „Przekażmy sobie znak pokoju, gotowość przebaczenia”; „modlitwą na dziękczynienie niech będzie jednocześnie chwila naszej zadumy nad losem naszych niewinnie uwięzionych braci”.
Przykłady te pochodzą z Mszy za Ojczyznę z lutego 1983 r.5.
Kapelan Solidarności, będąc coraz bardziej rozpoznawalnym, udzielał wielu wywiadów. Mówił o tym, jak postrzega swoją działalność, odnosił się do rozlicznych zagadnień duszpasterskich społecznych czy moralnych. Niezwykłą wykładnię stanowi w tej dziedzinie obszerna rejestracja dźwiękowa rozmowy, jaką przeprowadzili z nim dwaj przedstawiciele belgijskiego dziennika „La Libre Belgique” w końcu listopada 1983 r. Jest to bodaj jedyny znany tego typu dokument prezentujący rozmowę utrzymaną częstokroć w prywatnym, swobodnym tonie. Mimo niepodległościowego wymiaru swoich działań, duchowny był politycznym realistą.
Tak oceniał w rozmowie rolę Kościoła w Polsce:
„To jest zrozumiałe, że trzeba mówić językiem dyplomatycznym. Do czego by doprowadziła ostra polityka Kościoła? Do tragedii… My musimy walczyć, nie tego słowa trzeba użyć, z systemem przemocy bez przemocy. Ponieważ oni w przemocy są mocni. Trzeba walczyć tą bronią, w której oni są słabi, oni są słabi w prawdzie i w miłości”6.
I dalej:
„Kościół, ideologia katolic… chrześcijańska z ideologią marksistowską muszą się po prostu tolerować, ale nie będą szły w zgodzie, bo są przeciwne w założeniach. W założeniu Kościoła jest podniesienie autorytetu Kościoła i szerzenie ideologii chrześcijańskiej. Założeniem marksizmu jest niszczenie Kościoła i niszczenie wiary w Boga. Nieprawda, żeby stosunki między Kościołem i państwem się zaostrzyły bardzo, ponieważ państwo ma dużo problemów innych”7.
Ksiądz Popiełuszko w rozmowie z belgijskimi dziennikarzami mówił między innymi o swoich relacjach z episkopatem, z władzą komunistyczną, o pracy duszpasterskiej czy choćby o roli Radia Wolna Europa w popularyzacji Mszy za Ojczyznę. W innym z wywiadów, jakie przeprowadziła z nim Lidia Ostałowska dla czasopisma „Królowa Apostołów”, ksiądz powiedział:
„Msza nasza działa uśmierzająco na nastroje społeczne i władze, gdyby były mądre, zamiast szykanować nas i aktorów, powinny nam być wdzięczne za rozładowywanie napięć, za ukazywanie wiernym głębszego sensu ich cierpienia”8.
Nic nas nie oddzieli od Chrystusa
Ksiądz Popiełuszko co najmniej od sierpnia 1982 r. był intensywnie obserwowany przez bezpiekę. Jego wypowiedzi rejestrowano i poddawano politycznej analizie. Wyciągi z wygłaszanych przez niego homilii bywały powodem interwencji władz państwowych w kurii i episkopacie, a następnie koronnym dowodem w sprawie przeciwko kapłanowi. W zasobie Instytutu Pamięci Narodowej odnaleziono trzy wypowiedzi ks. Jerzego Popiełuszki zarejestrowane przez bezpiekę, których treści dotychczas nie opublikowano.
Należy do nich homilia wygłoszona w końcu września 1983 r. w Głogowcu koło Kutna, homilia z 11 listopada 1983 r. z kościoła św. Stanisława Kostki oraz drobny, ale bardzo znamienny cytat z 28 lipca 1982 r. Ostatnie wskazane słowa brzmią:
„nic nas nie oddzieli od Chrystusa, ani ogonki przed pustymi sklepami, ani brak podstawowych artykułów, ani bezkarne znęcanie się nad więzionymi Polakami, ani wyrzucanie z pracy, ani ciągłe śledzenie i donoszenie…”9.
Wypowiedź ta pochodzi z pracy dyplomowej jednego z adeptów Wyższej Szkoły Oficerskiej MSW im. F. Dzierżyńskiego. Autor zbioru korzystał ze źródeł, które prawdopodobnie do dziś się nie zachowały. Analiza zbioru wypowiedzi rejestrowanych przez SB wskazuje na zainteresowanie resortu ukierunkowane przede wszystkim na kwestie socjalne, ustrojowe, związkowe, a także na relacje ze Związkiem Sowieckim. 11 listopada 1983 r. w kościele św. Stanisława Kostki agent SB zarejestrował następujące słowa ks. Jerzego:
„O ile w szerzeniu prawdy, miłości, sprawiedliwości jest zawarta polityka, to takimi politykami my wszyscy jesteśmy, bo pragniemy, jak zgłodniały chleba, spokoju, poszanowania godności każdego człowieka, miłości”10.
Warte odnotowania są jeszcze co najmniej dwie odkryte w archiwach wypowiedzi kapłana: wprowadzenie do Mszy odprawianej w czterdziestą rocznicę powstania w getcie warszawskim oraz homilia wygłoszona dzień po beatyfikacji o. Maksymiliana Kolbego. Ksiądz Popiełuszko odprawiał Mszę rocznicową 13 kwietnia 1983 r., prawdopodobnie w dolnym kościele św. Stanisława Kostki, w obecności m.in. Marka Edelmana i Anny Walentynowicz. Po zakończeniu liturgii okolicznościowy referat wygłosił Jan Józef Lipski. Rejestracja dźwiękowa z wydarzenia zachowała się w archiwach Muzeum Archidiecezji Warszawskiej. W słowie wstępnym kapłan powiedział:
„Prośmy więc Boga, aby ich ofiarę, tych męczenników, którzy życie swoje oddali za naszą ojczyznę, aby Bóg przyjął ich za ocalenie świata dla pokoju – a dla naszej ojczyzny, by ich ofiarę przyjął dla sprawiedliwości, miłości i prawdziwej wolności”11.
W Mszy odprawionej 11 października 1982 r., dzień po kanonizacji o. Maksymiliana Kolbego, ks. Popiełuszko wygłosił niezwykłe słowa łączące osobę męczennika z Solidarnością:
„Tak jak dzisiaj piętnuje historia wszystkich zbrodniarzy, którzy przelewali krew niewinną w hitlerowskich obozach kaźni, którzy przelewali krew niewinną w Katyniu i innych miejscach zbrodni, tak samo historia osądzi kiedyś tych, którzy używają przemocy, którzy potrafią wdeptać w błoto swojego brata; którzy posługując się pałkami, pozbawiają zdrowia niewinnych, którzy mordowali w Kopalni »Wujek« […]. Jak wczoraj przeżywaliśmy kanonizację świętego Maksymiliana, tak na pewno następne pokolenie przeżyje niejedną kanonizację tych, którzy obecnie zostali wymordowani; zabici dlatego, że chcieli być solidarni, że chcieli służyć prawdzie i miłości. Kościół będzie dawał ich jako wzór osobowości następnym pokoleniom, a w świątyniach będziemy mogli śpiewać Gaude Mater Polonia – »ciesz się matko Polsko«, która wydałaś synów gotowych rzucić wszystko na ołtarzu prawdy i wolności”12.
Synteza – zło dobrem zwyciężaj
Ksiądz Popiełuszko jako znany duszpasterz, od sierpnia 1983 r. gościł w kolejnych ośrodkach poza Warszawą. Dwukrotnie odwiedził Gdańsk, był w Głogowcu, Bytomiu, Bydgoszczy, w Krakowie-Mistrzejowicach. Wszędzie tam głosił homilie. Wypowiedzi te stanowiły w większości powtórzenie fragmentów bądź całości zredagowanych wcześniej przez niego tekstów. Stało się tak np. w przypadku homilii wygłoszonej w kościele św. Brygidy w Gdańsku 13 sierpnia 1984 r. opartej na tekstach z Mszy za Ojczyznę z listopada 1983 r. oraz ze stycznia i czerwca 1984 r. Podobna sytuacja miała miejsce w Mistrzejowicach czy w Głogowcu.
Przyglądając się jednak uważnie fragmentom, do których często nawiązuje ks. Popiełuszko, można zauważyć, jakie treści są dla niego ważne i jak ewoluuje jego myśl. Ksiądz Jerzy nie był lotnym homiletą kreującym coraz to nowe metafory. Jego wypowiedzi przypominają raczej powoli wznoszące się konstrukcje oparte na powracających wciąż pojęciach, takich jak: prawda, wolność, solidarność, męstwo, ojczyzna. Homilia z Bytomia wygłoszona jedenaście dni przed porwaniem na początku października 1984 r., podczas której w sposób programowy mówił o tym, żeby zwyciężać zło dobrem, jest w istocie sumą jego dotychczasowych rozważań wzmocnionych o cztery odwołania do kard. Wyszyńskiego i cztery do Jana Pawła II.
Ostatnia publiczna wypowiedź kapłana z 19 października 1984 r. z Bydgoszczy jest zaś prawie w całości skrótem homilii z Bytomia. Znajdują się tam odwołania do kazań z Mszy za Ojczyznę z sierpnia 1982, sierpnia i września 1983, stycznia, maja i sierpnia 1984, a także do kazania z 13 sierpnia 1984 z kościoła św. Brygidy w Gdańsku.
Osią ostatnich wypowiedzi są słowa dotyczące zwyciężania zła dobrem. Ich źródło jest w Liście św. Pawła do Rzymian. Ksiądz Jerzy czerpie je jednak z nauczania Jana Pawła II w 1983 r. w Niepokalanowie odnoszącego się do postaci kanonizowanego rok wcześniej o. Maksymiliana Kolbe. W homilii z 1 lipca 1984 r. ks. Popiełuszko powiedział:
„Nasza bierność i wygodnictwo powodują, że powoli, nie zawsze zdając sobie z tego sprawę, przyczyniamy się do tego, że dobro jest zwyciężane złem, zamiast jak prosił Ojciec święty, przemawiając w Niepokalanowie, nie dać się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężać”13.
* * *
Zawsze głosiłem prawdę. Nauczanie społeczne w wypowiedziach księdza Jerzego Popiełuszki to publikacja prezentująca uporządkowane chronologicznie źródła. Domagają się one głębszej analizy. Podobnie jak historycznej analizy opartej na kwerendzie źródłowej domaga się sama postać ks. Jerzego Popiełuszki, a także Msze za Ojczyznę, które do dziś pozostają religijnym i społecznym fenomenem. Dogłębne zrozumienie tej postaci może nam pomóc zmierzyć się z wyzwaniami teraźniejszości.
Tekst pochodzi z numeru 10/2023 „Biuletynu IPN”
1 Zawsze głosiłem prawdę. Nauczanie społeczne w wypowiedziach księdza Jerzego Popiełuszki. Wybór źródeł, red. P. Kęska, Warszawa 2023, s. 50.
2 Ibidem, s. 40–41.
3 Ibidem, s. 397.
4 Ibidem, s. 72.
5 Ibidem, s. 163–167.
6 Ibidem, s. 283.
7 Ibidem, s. 285.
8 Ibidem, s. 148.
9 Ibidem, s. 119.
10 Ibidem, s. 263–264.
11 Ibidem, s. 173.
12 Ibidem, s. 132.
13 Ibidem, s. 367–368.
