Celina Choynacka urodziła się 27 grudnia 1912 r. w Berlinie. Jej rodzicami byli Stanisław i Maria z Sanderów Choynacka. W 1924 r. rodzina Celiny postanowiła przeprowadzić się z Berlina do Poznania. Celina i jej młodsza siostra Kazimiera ukończyły słynne gimnazjum im. Dąbrówki w Poznaniu. Powołaniem Celiny była medycyna, którą studiowała na Wydziale Medycznym Uniwersytetu Poznańskiego. Dyplom lekarza uzyskała w 1938 r.
W latach 1934-1938 pracowała jako asystent wolontariusz w Zakładzie Mikrobiologii Lekarskiej na Uniwersytecie Poznańskim, tam, gdzie pracował słynny poznański lekarz dr Franciszek Witaszek. Zatrudniono ją w Szpitalu Chorób Wewnętrznych i Płucnych Ubezpieczalni Społecznej w Poznaniu, a następnie w Ubezpieczalni Społecznej w Poznaniu – Obwód Dębiec.
„Sprawa mosińska”
Po wybuchu II wojny światowej pomagała w dostarczaniu lekarstw dla Polaków i udzielała pomocy lekarskiej potrzebującym. Aresztowano ją 2 marca 1943 r. za udział w „sprawie mosińskiej”, dotyczącej działalności konspiracyjnej organizacji w Mosinie koło Poznania, podejrzanej o otrucie miejscowych Niemców.
W latach 1934-1938 pracowała jako asystent wolontariusz w Zakładzie Mikrobiologii Lekarskiej na Uniwersytecie Poznańskim, tam, gdzie pracował słynny poznański lekarz dr Franciszek Witaszek.
Masowe aresztowania w Mosinie miały miejsce w okresie styczeń-kwiecień 1943 r. oraz we wrześniu 1943 r. Niemcy uważali, że aresztowani w „sprawie mosińskiej” mieli związek z działalnością grupy dr Witaszka, czyli jednej z komórek Związku Odwetu ZWZ-AK, zajmującej się produkcją środków biologicznych i chemicznych, wykorzystywanych w walce sabotażowo-dywersyjnej przeciwko Niemcom. Wówczas aresztowano wielu lekarzy, w tym również Celinę Choynacką.
W chwili aresztowania w mieszkaniu oprócz matki i siostry znajdował się poszukiwany przez Niemców ksiądz, ale na szczęście Niemcy nie odkryli jego obecności. Celinę skierowano do Fortu VII w Poznaniu, gdzie przebywał tam również aresztowany w związku z tą samą sprawą, dr Michał Przychodzki, który w taki sposób zapamiętał Celinę Choynacką:
„W okresie oczekiwania na ów wyjazd do obozu koncentracyjnego wybuchła w Forcie VII w kobiecych celach szkarlatyna. Dr Celina samorzutnie zgłosiła się do opieki tymczasowo odizolowanych kobiet. Zamknięta z nimi w celi, pielęgnowała chore[…] aż wreszcie sama się zaraziła. Mimo gorączki pracowała przy chorych nadal i od tego czasu zaczęła także chorować na serce”.
W trakcie przesłuchań przez gestapo nie przyznała się do zarzucanych jej zarzutów. Niemcy postanowili przedstawić rzekomego świadka, mającego potwierdzić jej działalność w tajnej organizacji, ale nie potrafił on opisać okoliczności przekazywania „trucizn”. Matka Celiny, będąca rodowitą Niemką, miała możliwość zapisania się na Niemiecką Listę Narodowościową, co ułatwiłoby uwolnienie Celiny. Maria Choynacka znała poglądy swojej córki na ten temat i w związku z tym odmówiła. Matkę Celiny aresztowano później za podrzucenie paczki córce i osadzono na kilka tygodni w obozie w Żabikowie. Udało się im jeszcze zobaczyć z uwagi na trwające przygotowania do transportu więźniów, w którym znajdowała się również Celina, do Auschwitz.
Lekarka z obozów koncentracyjnych
W październiku 1943 r. razem z inną lekarką, dr Wandą Starkowską trafiła do obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. Tutaj zostały przydzielone do pracy na bloku rewirowym – szpitalu obozowym. Podczas pobytu w Auschwitz zachorowała na tyfus plamisty – pomimo zastosowania szczepionki otrzymanej od innej lekarki, dr Janiny Węgierskiej. Doznała poważnego złamania nogi, bardzo trudnego do wyleczenia – zwłaszcza w stanie wycieńczenia, w jakim się znajdowała.
Celinę Choynacką wspominała żona dr Witaszka, Halina, która spotkała się z Celiną w obozie koncentracyjnym w Auschwitz oraz Ravensbrück. To właśnie m.in. od niej Halina Witaszek próbowała uzyskać informację na temat losów swojego męża, dr Franciszka Witaszka, aresztowanego już w 1942 r. przez Niemców.
Trafnie oceniła pracę Celiny Choynackiej i innych polskich lekarek pracujących w Auschwitz była więźniarka Maria Nowakowska:
„Oceniam z całą świadomością, ze zdobytym doświadczeniem, ich ogromny wysiłek i w pełnym tego słowa znaczeniu ofiarną i bezinteresowną pracę. To był jawny ruch oporu bez walki o władzę i bez aspektów politycznych. Lekarki polskie stworzyły z dwóch okropnych baraków w tych bardzo trudnych i prymitywnych warunkach 10 bloków specjalistycznych z wyszkolonym przez siebie personelem pomocniczym”.
W sierpniu 1944 r. Celinę Choynacką przeniesiono do obozu koncentracyjnego Ravensbrück, gdzie również pracowała jako lekarz na bloku nr 11. Wspólnie z innymi lekarkami fałszowała karty chorych i ukrywała chore, ratując je przed selekcją do komory gazowej. Zdobywała nielegalną drogą lekarstwa dla chorych, co uratowało życie jednej z więźniarek, Wandzie Kiedrzyńskiej, chorej na zapalenie nerek. Choynacka wykonała serie zastrzyków z glukozy, co uratowało wówczas chorą. Wanda Kiedrzyńska w swoim wspomnieniu zaznaczyła, że nie znała wcześniej Choynackiej, w związku z tym była to zwykła pomoc lekarza dla pacjenta.
Później Halina Witaszek spotykała się ponownie z dr Choynacką w obozie w Ravensbrück, gdzie ta ocaliła jej życie. W taki sposób wspomina o tym:
„Ze względu na moje osłabienie fizyczne zostałam przyjęta na rewir do bloku chorych, pozostających pod opieką dr Celiny Choynackiej, którą jeszcze w jesieni 1944 r. przywieziono z Oświęcimia. Celina robiła wszystko, aby utrzymać mnie przy życiu”.
Pod koniec kwietnia 1945 r. rozpoczęto ewakuację chorych ze szpitala obozowego w Ravensbrück. Choynacką przydzielono do transportu ewakuacyjnego skierowanego do Hamburga. Postanowiła jednak zrezygnować z tej możliwości, ponieważ w Poznaniu znajdowała się jej ciężko chora matka. Wspólnie z koleżanką uciekła i udała się do Krzyża, a stamtąd pociągiem do Poznania, gdzie dotarła 17 maja 1945 r. Niestety, Celinie nie dane było pożegnać się z matką.
Dalsze życie
Dnia 1 czerwca 1945 r., pomimo wyczerpania fizycznego przebytymi chorobami w obozach, podjęła pracę jako lekarz w Ubezpieczalni Społecznej w Poznaniu. Zatrudnioną ją od 1949 r. w Zakładach Przemysłowych Hipolita Cegielskiego (później Zakładach Przemysłu Metalowego im. Józefa Stalina) jako lekarza przemysłowego, a następnie lekarza reumatologa.
Aresztowano ją 2 marca 1943 r. za udział w „sprawie mosińskiej”, dotyczącej działalności konspiracyjnej organizacji w Mosinie koło Poznania, podejrzanej o otrucie miejscowych Niemców.
Od 1 września do 31 sierpnia 1948 r. pracowała jako asystent-wolontariusz w Katedrze Historii Filozofii Medycyny na Wydziale Lekarskim Uniwersytetu Poznańskiego. W 1951 r. obroniła pracę doktorską pod kierunkiem wybitnego poznańskiego lekarza i historyka medycyny profesora Adama Wrzoska pt. „Jan Ewangelista Purkinje i stosunek jego do nauki polskiej i okulistyki”. Specjalizowała się w reumatologii i pracowała już od 1950 r. w Centralnej Wojewódzkiej Poradni Przeciwreumatycznej w Poznaniu, a w 1951 r. jako lekarz zastępca dyrektora tej placówki. W 1955 r. otrzymała za swoją pracę lekarską odznaczenie „Za wzorową pracę w służbie zdrowia”.
Celina Choynacka nie założyła rodziny, a całe swoje życie poświęciła powołaniu lekarza i pomocy chorym. Zmarła 28 września 1955 r. Pochowano ją na cmentarzu Górczyńskim w Poznaniu. Adam Wrzosek w liście do Kazimiery, siostry Celiny, tak wspominał swoją dawną uczennicę:
„Była wzorową lekarką, prawdziwą chlubą zawodu lekarskiego. Rozdawała bliźnim skarby swego serca bez miary aż się to szlachetne serce wyczerpało zupełnie”.
