W okresie II wojny światowej, jak i dekadzie po jej zakończeniu były największymi liczebnie ugrupowaniami, po wielokroć przewyższając pozostałe partie polityczne działające ówcześnie w „polskim Londynie”. Powodem ich powstania była przede wszystkim chęć obrony polskości Kresów Wschodnich przed ekspansją Związku Sowieckiego.
Z Kresów do Londynu
Tragiczne wydarzenia II wojny światowej spowodowały, że poza granicami kraju znalazła się znaczna rzesza osób zamieszkujących Kresy Wschodnie Rzeczypospolitej Polskiej. Inicjatywa powołania organizacji reprezentujących ich interesy na uchodźstwie pojawiła się już w 1940 roku. Dużą aktywność w tym względzie przejawiało środowisko wileńskie na czele ze Stanisławem Mackiewiczem, pseudonim „Cat”.
Tragiczne wydarzenia II wojny światowej spowodowały, że poza granicami kraju znalazła się znaczna rzesza osób zamieszkujących Kresy Wschodnie Rzeczypospolitej Polskiej. Inicjatywa powołania organizacji reprezentujących ich interesy na uchodźstwie pojawiła się już w 1940 roku.
Pomysł był długo blokowany z powodu konfliktu pomiędzy Prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej Władysławem Raczkiewiczem, a Premierem Rządu Polskiego gen. Władysławem Sikorskim, którzy wywodzili się z przeciwstawnych środowisk politycznych – sanacji i obozu demokratycznego. Ogromną większość potencjalnych członków stanowili żołnierze, stąd i ich akces uzależniony był od decyzji przełożonych. Sytuacja patowa trwała do połowy 1942 roku, kiedy to prezydent w końcu uzyskał zgodę premiera na utworzenie pierwszej organizacji kresowej.
Powodem zmiany stanowiska gen. Władysława Sikorskiego było wyjście ze Związku Sowieckiego Armii Andersa. Szef rządu zakładał, że owi ludzie pozostaną mu wierni, gdyż jemu zawdzięczali ratunek z „nieludzkiej ziemi”.
Związek Ziem Północno-Wschodnich
Zjazd Polaków z ziem północno-wschodnich odbył się 31 października 1942 roku w Edynburgu. Wzięło w nim udział około 400 osób. Przewodniczącym zjazdu został wybrany przez aklamację Tadeusz Kiersnowski. Zjazd rozpoczął się odczytaniem trzech referatów dotyczących historii Kresów.
Następnie przewodniczący zreferował kwestię założenia Związku Ziem Północno-Wschodnich na wzór istniejącego już takiegoż Związku Ziem Zachodnich. W trakcie składania wolnych wniosków pojawił się bardzo interesujący głos. Jeden z uczestników zaproponował, aby związek taki rozszerzyć i na ziemie południowo-wschodnie i wobec tego powołać do życia jeden Związek Polaków Ziem Wschodnich. Natychmiast wyjaśniono, iż zjazd nie może przekroczyć swych kompetencji, ponieważ Polacy z tych ziem nie byli obecni.
W trakcie składania wolnych wniosków pojawił się bardzo interesujący głos. Jeden z uczestników zaproponował, aby związek taki rozszerzyć i na ziemie południowo-wschodnie i wobec tego powołać do życia jeden Związek Polaków Ziem Wschodnich.
Po rozwiązaniu wszelkich wątpliwości przybyli uznali się za pierwsze Walne Zgromadzenie Związku, a wszyscy obecni za jego członków. Następnie przyjęto statut i wybrano władze. Prezesem Rady został Tadeusz Kiersnowski. Prezesem Zarządu został wybrany jednogłośnie Józef Godlewski. Ustalono również miesięczną składkę członkowską w wysokości 1 szylinga.
Analizując skład władz można dostrzec kompromisy jakie należało uwzględnić, aby mogło dojść do powołania związku. Były one wynikiem ścierania się różnych sił politycznych. Prezesem Rady został Tadeusz Kiersnowski – osoba należąca do grona zwolenników gen. Władysława Sikorskiego. Natomiast działacz, który miał największe zasługi w okresie organizacyjnym, związany z obozem sanacyjnym Józef Godlewski – został Prezesem Zarządu. Decyzje wynikały z konieczności przełamania niechęci premiera.
Ponadto gen. Władysław Sikorski początkowo zablokował uczestnictwo Stanisława Mackiewicza. Powodem niechęci była ostra krytyka rządu prowadzona przez „Cata”, szczególnie za układ Sikorski-Majski. Niemniej bardzo szybko przewagę uzyskali zwolennicy obozy sanacyjnego. Tadeusz Kiersnowski opuścił związek krótko po jego założeniu, na początku 1943 roku, z powodu sporu dotyczącego oceny porozumień zawartych przez rząd ze Związkiem Sowieckim. Co więcej, zgodnie z obietnicą jaką wcześniej Godlewski złożył Mackiewiczowi, po ostatecznym załatwieniu kwestii członkostwa żołnierzy, która na początku była tylko warunkowa i dotyczyła wyłącznie zjazdu organizacyjnego – jeszcze w 1942 roku wszedł on do Związku. Po krótkim czasie objął stanowisko prezesa komisji prasowej i został redaktorem związkowego Biuletynu.
Związek Ziem Południowo-Wschodnich
Związek Ziem Południowo-Wschodnich Rzeczpospolitej Polskiej powstał rok później. Zjazd organizacyjny odbył się 17 października 1943 roku w Edynburgu. W trakcie spotkania uchwalono statut Związku, według projektu przygotowanego przez Komitet Organizacyjny. Ponadto wybrano władze – Prezesem Zarządu został Piotr Siekanowicz. Uchwalony statut nie przewidywał powstania Rady.
Opóźnienie miało swoją przyczynę. Wydaje się, że środowisko lwowskie było mniej aktywne niż środowisko wileńskie. Wśród kresowiaków z południa nie było wybijających się liderów, mogących wziąć na swoje barki ciężar powołania organizacji. Bez osób o tak wyrazistych charakterach jak Godlewski czy Mackiewicz w ciężkich latach wojny niemożliwe było osiągnięcie czegokolwiek. W poślizgu organizacyjnym dostrzec można również i plusy.
Przetarcie szlaków przez Związek Północny i uzyskane w ten sposób doświadczenia pozwoliły Związkowi Południowemu na znacznie łatwiejszy start. Szczególnie zwraca uwagę początkowo zgodna współpraca z rządem. W efekcie jeszcze przed datą założenia organizacji uzyskano zezwolenie od Ministra Spraw Wojskowych gen. Mariana Kukiela na przynależność żołnierzy. Ponadto Statut został wcześniej zaakceptowany przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych.
Razem, ale osobno
Siedzibą obu Związków był Londyn. Ze względu na rozproszenie członków, w miejscach dużych skupisk Polaków powstawały oddzielne delegatury i koła dla każdej organizacji. W szczególnych sytuacjach powoływano również koła wspólne. W okresie największego rozwoju – przypadającego na lata 1944–1949 – Związki posiadały 60 delegatur i kół oraz liczyły 34 tys. aktywnych członków, zarówno w wojsku, jak i wśród cywilnej ludności na całym wolnym świecie.
W kolejnych latach współpraca obu Związków pogłębiła się jeszcze bardziej. Z czasem powołano tzw. Prezydium Wspólne, które odbywało regularne posiedzenia, dla ustalenia jednakowych wytycznych.
Obydwa Związki Wschodnie zaczęły ze sobą ściśle współpracować już na etapie organizacyjnym. Jednym z pierwszych przedsięwzięć była organizacja uroczystości 600-lecia powrotu do Polski Lwowa i Ziemi Czerwieńskiej. Obchody zostały zorganizowane 14 marca 1943 roku w siedzibie Ogniska Polskiego w Londynie. Uczestnicy przeciwstawili się roszczeniom Związku Sowieckiego nie tylko do Lwowa i Ziemi Czerwieńskiej, ale do całych Kresów Wschodnich.
W kolejnych latach współpraca obu Związków pogłębiła się jeszcze bardziej. Z czasem powołano tzw. Prezydium Wspólne, które odbywało regularne posiedzenia, dla ustalenia jednakowych wytycznych. Koordynacja stała się tak daleko posunięta, że wiele osób w listach do redakcji Biuletynu zadawało pytanie: Dlaczego nadal istnieją dwa Związki Wschodnie? Oto jak redakcja odpowiadała:
„(…) istnienie obu Związków podyktowane jest przede wszystkim względami regionalnymi. (...) Obok problemów wspólnych, każdy z naszych Związków posiada również swe własne problemy regionalne, nieraz bardzo ważne i wymagające długich dyskusji, długich poważnych studiów komisyjnych. Tak np. Związek Północny ma sprawę litewską i białoruską, Związek Południowy – ukraińską. Sprawy te wymagają nie tylko stałego i gruntownego opracowywania przez specjalistów, ale i długich dyskusji na forum ciał uchwałodawczych Związków tj. na zebraniach Rad Naczelnych. W podobnych sprawach Związki mają swe zakresy (...) autonomiczne i roztrząsanie tych zagadnień na forum zlanych Związków byłoby właściwie marnotrawstwem czasu i wysiłków”.
Wydaje się, że taka argumentacja była przekonująca dla członków.
Na drogach wygnania
Wśród rozległej działalności Związków Wschodnich, zdecydowanie na pierwszym miejscu od samego początku znalazła się szeroko rozumiana kwestia wschodnia – czyli sprawa granic polskich na wschodzie oraz los polskich obywateli pozostałych na terenie Związku Sowieckiego. Podejmowane działania pozostawały wieloaspektowe – nie ograniczały się tylko do składania petycji odpowiedzialnym za te sprawy instytucjom, lecz starały się wciągnąć dla obrony słusznych racji jak największy procent społeczności emigracyjnej.
Nieugięta postawa prezentowana przez organizacje stanowiła podstawową przyczynę nienajlepszych stosunków z kolejnymi polskimi rządami na uchodźstwie. Perypetie związane z okresem organizacyjnym, który przypadał na czas rządu premiera gen. Władysława Sikorskiego, zostały scharakteryzowane powyżej. Początkowo relacje z rządem premiera Stanisława Mikołajczyka układały się poprawnie. Potwierdza to fakt, iż żołnierze Polskich Sił Zbrojnych mogli działać w obu związkach.
Jednak na początku 1944 r. współpraca uległa pogorszeniu, co związane było z oświadczeniem polskiego rządu odnośnie faktu przekroczenia granic II Rzeczypospolitej dnia 5 stycznia 1944 roku przez oddziały Armii Czerwonej. Treść oświadczenia została skrytykowana przez Związek Południowy, jako zbyt kapitulancka. W efekcie gen. Marian Kukiel cofnął żołnierzom prawo do członkostwa, co groziło upadkiem organizacji. W tym trudnym momencie z pomocą przyszedł Zarząd Związku Północnego, który przejął kartoteki i prowadził wspólne akcje.
Swoją działalnością wśród polskiej emigracji – Związek Ziem Północno-Wschodnich Rzeczpospolitej Polskiej i Związek Ziem Południowo-Wschodnich Rzeczpospolitej Polskiej – zasłużyły na uznanie i na trwałe zapisały się na kartach historii Polski.
Sytuacja przeciągnęła się do końca roku. Dopiero nowy rząd premiera Tomasza Arciszewskiego zmienił swój negatywny stosunek Związku Południowego. W dniu 20 stycznia 1945 roku cofnięty został zakaz należenia wojskowych.
Przełom dekady lat czterdziestych i pięćdziesiątych XX wieku charakteryzował się znacznym osłabieniem aktywnej dotąd działalności obydwu organizacji. Powoli – w ślad za rozłamem który dokonał się wśród emigracji, na obóz prezydencki i obóz zjednoczenia – następował także podział w Związkach. Podczas Walnego Zjazdu Związku Północnego, dnia 23 października 1954 roku, do struktur powrócił Tadeusz Kiersnowski z grupą oddanych mu zwolenników i został wybrany Prezesem Rady Naczelnej.
Tym samym większość członków opowiedziała się po stronie Tymczasowej Rady Jedności Narodowej, do której oddelegowano swojego przedstawiciela prof. Władysława Wielhorskiego. Podobne wydarzenia nastąpiły również w Związku Południowym. Pozostający w zdecydowanej mniejszości zwolennicy prezydenta Augusta Zaleskiego, dnia 27 listopada 1955 roku założyli jeden połączony Związek Ziem Wschodnich Rzeczypospolitej Polskiej. Uważał się on za jedynego prawdziwego kontynuatora tradycji dotychczasowych dwóch Związków.
Swoją działalnością wśród polskiej emigracji – Związek Ziem Północno-Wschodnich Rzeczpospolitej Polskiej i Związek Ziem Południowo-Wschodnich Rzeczpospolitej Polskiej – zasłużyły na uznanie i na trwałe zapisały się na kartach historii Polski. Powstanie dwóch organizacji było wynikiem konkretnego zapotrzebowania społecznego. Tworzyli je bowiem ludzie znajdujący się na emigracji, z dala od rodzinnych „małych ojczyzn”. Nigdy już nie było im dane powrócić na ukochane polskie Kresy Wschodnie.
