Przed obliczem sądu stanęło 6 byłych członków załogi obozu koncentracyjnego na Majdanku, w tym: zastępca kierownika Oddziału IV SS-Obersturmführer Anton Thernes, pracownik administracji obozowej SS-HauptscharführerWilhelm Gerstenmeier, dwaj obozowi wartownicy: SS-Rottenführer Theodor Schöllen i słynący z wyjątkowego okrucieństwa SS-Rottenführer Hermann Vögel, a także dwaj obozowi kapo: Edmund Pohlmann i Heinz Stalp.
Wydarzenie to miało miejsce jeszcze w trakcie II wojny światowej, gdy znaczna część kraju znajdowała się pod okupacją niemiecką. Proces, prowadzony przez polski Specjalny Sąd Karny w Lublinie, był wydarzeniem bezprecedensowym, miał uzmysłowić załogom pozostałych, funkcjonujących obozów niemieckich, jaki może spotkać ich los.
Majdanek – miejsce kaźni
Obóz w Majdanku powstał 27 lipca 1941 roku. Formalnie funkcjonował jako Konzentrationslager Lublin i miał rangę drugiego po Auschwitz obozu zagłady w Europie. Więzieni na Majdanku ludzie pochodzili z około 30 państw. W większości były to osoby narodowości żydowskiej, polskiej, rosyjskiej, czeskiej, białoruskiej i ukraińskiej.
Proces, prowadzony przez polski Specjalny Sąd Karny w Lublinie, był wydarzeniem bezprecedensowym, miał uzmysłowić załogom pozostałych, funkcjonujących obozów niemieckich, jaki może spotkać ich los.
Do momentu wyzwolenia Majdanka przez Armię Czerwoną (23 lipca 1944 r.) na 150 tys. więźniów, którzy przeszli przez obóz, zmarło około 80 tysięcy osób. Prawie 60 tysięcy z nich było Żydami. Tylko podczas jednej pamiętnej „krwawej środy” 3 listopada 1943 roku w ramach akcji Erntefest (niem. Dożynki) zostało rozstrzelanych w obozie 18 tysięcy więźniów narodowości żydowskiej! To ich w pierwszej kolejności, a także osoby chore i nienadające się do pracy, mordowano w komorach gazowych.
Więźniowie umierali także z innych powodów: złych warunków bytowych, chorób, głodu, zimna czy okrutnego traktowania. Majątek bestialsko pomordowanych grabiono i wysyłano do Rzeszy. Ich ciała natomiast podlegały kremacji. Ze zmielonych resztek hitlerowcy uzyskiwali mączkę kostną, której używali na znajdującym się nieopodal folwarku SS jako nawóz.
Oskarżonym w procesie zarzucano przede wszystkim, że w okrutny sposób, przyczynili się do uśmiercenia tysięcy ludzi, a także że uczestniczyli w gwałtach kobiet, w biciu, torturach i znęcaniu się nad osadzonymi, zarówno spośród ludności cywilnej, jak i nad jeńcami wojennymi.
Proces członków załogi KL Lublin (Majdanek) przed polskim Specjalnym Sądem Karnym w Lublinie. Na pierwszym planie zeznający na stojąco SS-Obersturmführer Anton Thernes, za nim pozostali współoskarżeni. Lublin, między 27 XI a 2 XII 1944 r. (fot. z zasobu IPN))
Proces członków załogi KL Lublin (Majdanek) przed polskim Specjalnym Sądem Karnym w Lublinie. Przed mikrofonem Wilhelm Gerstenmeier podczas składania zeznań. Po prawej siedzi bez nakrycia głowy kolejny oskarżony: zastępca kierownika Oddziału IV SS-Obersturmführer Anton Thernes. Lublin, między 27 XI a 2 XII 1944 r. (fot. z zasobu IPN)
Proces i wyrok
Oskarżonym wyznaczono obrońców z urzędu. Piętnastu powołanych świadków potwierdziło podczas zeznań udział obwinionych w mordowaniu więźniów. Przesłuchani w trakcie procesu pozwani potwierdzili, że w obozie dokonywane były zbrodnie, jednak nie przyznali się do zarzucanych im win.
Zdecydowana większość personelu z obozu w Lublinie uniknęła odpowiedzialności karnej. Łącznie, na 1037 znanych obecnie funkcjonariuszy załogi obozu, tylko 170 stanęło przed sądem.
Po sześciu dniach Specjalny Sąd Karny w Lublinie na podstawie art. 1a i 2 Dekretu z 31 sierpnia 1944 r. o wymiarze kary dla faszystowsko-hitlerowskich zbrodniarzy winnych zabójstw i znęcania się nad ludnością cywilną i jeńcami oraz dla zdrajców Narodu Polskiego skazał pięciu oskarżonych na karę śmierci, utratę praw publicznych, utratę obywatelskich praw honorowych na zawsze, a także konfiskatę całego majątku.
Postępowanie przeciwko Edmundowi Pohlmannowi zostało umorzone, ponieważ 29 listopada popełnił on samobójstwo. Pięciu niemieckich zbrodniarzy powieszono publicznie na Majdanku 3 grudnia 1944 r. o godz. 11.00.
Ogłoszenie wyroku w procesie niemieckich członków załogi KL Lublin przed Specjalnym Sądem Karnym w Lublinie. Oskarżeni na stojąco wysłuchują wyroku sądu. Od lewej: Hermann Vögel, Wilhelm Gerstenmeier, Anton Thernes, Theodor Schöllen i Heinz Stalp. Lublin, 2 XII 1944 r. (fot. z zasobu IPN)
* * *
W wydawanym w tym okresie dzienniku „Rzeczpospolita” stwierdzono:
„Wiele jeszcze rozpraw sądowych zapowiedzą wokandy na świecie, wiele jeszcze zapadnie wyroków, jeszcze nie koniec wojny i nie koniec hitlerowsko-faszystowskich zbrodni”.
Jednak zdecydowana większość personelu z obozu w Lublinie uniknęła odpowiedzialności karnej za swoje czyny. Łącznie, podczas postępowań prowadzonych w latach 1944-1981, na 1037 znanych obecnie funkcjonariuszy załogi obozu tylko 170 stanęło przed sądem. W przypadku 144 osób były to sądy polskie. Pozostałe 26 osób stanęło przed sądami alianckimi lub niemieckimi.
Więcej interesujących materiałów na profilu Archiwum IPN
