Departament Szkolenia i Wydawnictw MSW opublikował w 1971 r. materiał szkoleniowy dla funkcjonariuszy SB i MO pt. „Niektóre elementy organizacji współdziałania MO i SB w zakresie zapobiegania zagrożeniom lub naruszeniom porządku publicznego wywołanym działalnością hierarchii kościelnej i kleru”. Owe opracowanie zostało oparte o dwie główne linie tematyczne:
Część 1 – omawiała kwestie budownictwa sakralnego i „cudów”;
Część 2 – odnosiła się do postępowania wobec kleru oraz zabezpieczania imprez masowych typu: pielgrzymki, koronacje, peregrynacje i inne masowe imprezy kościelne.
Anatomia „cudu”
W wyniku wydarzeń z grudnia 1970 r. na czele KC PZPR stanął Edward Gierek, który miał stanowić gwarant nowe otwarcia w kwestiach społecznych i gospodarczych, także w relacji państwo – Kościół. Tymczasem polityka państwa wobec Kościoła rzymskokatolickiego zewnętrznie uległa nieco złagodzeniu, ale państwo wcale nie zmieniło podstaw swojej ideologii i nadal uznawało Kościół za naczelnego wroga systemu. Zgodnie z założeniami należało konsekwentnie osłabiać pozycje Kościoła w społeczeństwie i ukazywać jego negatywne działania, a także podważać sens wiary czy religijności jako takiej, gdyż, w ich rozumieniu, była ona oparta m.in. o wszelkie odmiany „cudowności”.
Materiał szkoleniowy określał jednoznacznie, iż „cuda” są poważnym zagrożeniem naruszającym porządek i bezpieczeństwo publiczne, gdyż:
– Bardzo szybkie rozpowszechnianie się danej wersji „cudu” powoduje wzrost ekscytacji religijnej w miejscu wydarzenia
– Poszerzanie się kręgu zainteresowanych „cudem” prowadzi do tworzenia nielegalnych zgromadzeń
– Szybkie i niekontrolowane przeradzanie się nastrojów zgromadzonych od spokoju do gwałtownej manifestacji, skłonnej podejmować działania destrukcyjne.
– Dochodzi do wytworzenia się niekorzystnej atmosfery politycznej.
Ponadto „cudom” miały prawie zawsze towarzyszyć przejawy indywidualnej lub zbiorowej histerii, fanatyzm oraz sakralizowanie cudownych miejsc.
Autorzy instrukcji w oparciu o badania socjologiczne uznali, że proces uznawania „cudów” przez społeczeństwa ma trzy zasadnicze etapy:
Etap 1. – odkrycie „cudu”: opublikowanie jego treści według wzoru pobożności panującego w danej grupie. Każdy „cud” odkryty zostaje przez określonego człowieka zwanego „wizjonerem”, który wyraża treść „cudu” – najpierw wobec swoich najbliższych, następnie w szerszym gronie.
Etap 2. – uznanie „cudu” przez otoczenie i przyjęcie (zbiorowe) jego wersji jako prawdziwej.
Etap 3. – utrwalenie w tradycji i instytucjonalizacja „cudu”.
Przeciwdziałania ze strony MO i SB zakładały aktywność już na poziomie etapu 1., aby ostatecznie nie dopuści do rozwoju danego „cudu” do etapu 3.
Pacyfikacja objawienia
Za „cuda” uznawano:
– uzdrowienia;
– poruszania się obrazów, figur lub inne zachodzące w nich zmiany (płacz, mruganie, odnawiania się);
– widzenie „cudownych” zjawisk, znaków krzyża bądź innych symboli wiary w różnych miejscach i na różnych obiektach.
Podstawą zjawisk określanych jako cudownych mogło być:
– celowe zmyślenie wydarzeń;
– wydarzenie naturalne, fałszywie przestawiane jako nadprzyrodzone;
– sztucznie wywołane zjawisko naturalne, fałszywie przedstawiane jako „cudowne”.
Czynności MO i SB wobec „cudu” miały polegać na
– ustalenie kim lub czym jest obiekt „cudu”;
– odizolowanie obiektu „cudu” jeżeli jest nim człowiek, usunięcie jeżeli mowa o przedmiocie; jeżeli obiekt jest położony na otwartej przestrzeni – należy go zlikwidować;
– usunąć wszelkie symbole religijne nagromadzone przez tłum wokół miejsca „cudu”;
– powołać komisję biegłych do zbadania danego obiektu (lekarzy, naukowców);
– kolportowanie w prasie materiałów ośmieszających w zależności od charakteru „cudu” obiekt lub wizjonera;
– wykorzystaniu potrzebnych sił porządkowych i administracyjnych do zabezpieczenia miejsca wydarzenia i jego otoczenia.
Ciekawe jest to, że w do walki z „cudownościami” władza ludowa była gotowa zmobilizować każdorazowo tak znaczną liczbę sił i środków, przez co sama podnosiła rangę zwalczanych wydarzeń, gdyż w odczuciu społecznym próba niszczenia owych „cudownych” obiektów przez SB i MO była jednym z dowodów na ich autentyczność.
