Problematyka odbudowy przestrzeni historycznej znana była przed wybuchem II wojny światowej. Wizja „Warszawy monumentalnej”, realizowana przez komisarycznego prezydenta miasta Stefana Starzyńskiego, zakładająca stworzenie z Warszawy europejskiego ośrodka metropolitarnego na miarę ambicji odrodzonej w 1918 roku Polski, zawierała również instrument edukacji historycznej, która oznaczała w praktyce przekształcenie przestrzeni publicznej: poddanie budynków zabytkowych remontowi konserwatorskiemu, usunięcie z nich wtórnych przybudówek, lepsze wyeksponowanie. Przykładem było odsłonięcie murów obronnych Starego Miasta w 1938 r.
Praktyka ta znajdowała teoretyczne uzasadnienie: jeden z autorytetów środowiska konserwatorskiego i muzealniczego, dyrektor Państwowych Zbiorów Sztuki Alfred Lauterbach, wskazywał na prawidłowość podejmowania przekształceń przestrzeni historycznej w sytuacji dostępnego zasobu źródeł i zachowanych elementów materialnych, zapewniających ciągłość autentyczności budynków historycznych. Uzasadnienie profesjonalne zyskiwało na znaczeniu, jeśli wspierała je sprawczość polityczna.
Wobec katastrofy II wojny światowej
Lata II wojny światowej zachowane zostały w polskiej pamięci historycznej jako czas niespotykanej w dziejach destrukcji, która dotknęła również polską kulturę, jej wymiar duchowy, materialny, personalny. Szacunki strat, zapoczątkowane w czasie wojny przez Delegaturę Rządu RP na Kraj, mówią o zniszczeniu 43% potencjału kulturalnego Polski oraz śmierci 37% obywateli legitymujących się wyższym wykształceniem. W tej pierwszej liczbie mieszczą się zniszczone budynki historyczne, z których do rangi symbolu urósł Zamek Królewski w Warszawie, zniszczony jako siedziba Prezydenta, zarazem budynek zabytkowy, pełniący funkcje muzealne.
Czas dokonywanej przez niemieckich okupantów destrukcji był zarazem jednak okresem myślenia o odbudowie. W środowiskach polskich urbanistów i architektów, konserwatorów i muzealników, związanych lojalnością z władzami polskimi na uchodźstwie, uważano za oczywistość, iż wojenne zniszczenia nie będą ostateczne. Zakładano, iż pokonane ostatecznie Niemcy będą musiały zapłacić odszkodowania, w tym także za zniszczone budynki zabytkowe.
Wyzwanie czy szansa?
Dostrzegano zarazem w tych tragicznych okolicznościach swego rodzaju szansę, którą definiowano na dwa sposoby. Ilustracją tej różnicy zdań były prace polskich gremiów eksperckich, działających pod auspicjami jawnie działających władz samorządowych miasta stołecznego Warszawy. Gremia te działały wprawdzie pod nadzorem władz okupacyjnych, korzystały zarazem z przyzwolenia autorytetów środowiskowych oraz struktur konspiracyjnych (w szczególności Departamentu Oświaty i Kultury Delegatury Rządu RP na Kraj).
Zdominowana przez konserwatorów Komisja Rzeczoznawców Urbanistycznych planowała, iż w powojennej odbudowie przestrzeni miejskiej największą rolę odegra wartość założeń historycznych. Tak rozumiana odbudowa miała polegać nie tylko na odtworzeniu tego, co dawne, ale również na takim kształtowaniu nowej zabudowy, aby zachowała ona spójność estetyczną z założeniami historycznymi.
Obszarem zdominowanym przez taką wizję odbudowanego miasta stać się miało niemal całe Śródmieście stolicy. Taki punkt widzenia wspierały również autorytety polskiej konserwacji i muzealnictwa. Przywoływany już Alfred Lauterbach pozostawał wierny przedwojennym poglądom, wyrażając opinię, że nie należy rezygnować z odbudowy obiektu zabytkowego w sytuacji, gdy pozwalają na to możliwości techniczne oraz zachowana dokumentacja źródłowa.
Trudno się dziwić, iż powyższa koncepcja była kontestowana przez ekspertów skupionych w Wydziale Planowania Miasta st. Warszawy, zdominowanego przez architektów, urbanistów, bliskich ideom architektonicznej awangardy, w których zniszczenie substancji miasta było szansą stworzenia miasta bardziej funkcjonalnego, zapewniającego lepsze warunki życia, pracy, mieszkania, wypoczynku. Z takiej perspektywy przestrzeń historyczna lokowała się na marginesie, raczej jako estetyczne uzupełnienie niż dominanta potrzeb mieszkaniowych, gospodarczych, komunikacyjnymi, związanych z wypełnianiem funkcji stołecznych.
II wojna światowa mimo związanego z nią tragizmu destrukcji, nie skutkowała sformułowaniem samej idei odbudowy przestrzeni historycznej; stworzyła jednak niewyobrażalną wcześniej przestrzeń zniszczenia, a zarazem – przestrzeń dla zrealizowania różnych koncepcji odbudowy miast.
