W 2023 r. nakładem Instytutu Pileckiego w Warszawie ukazała się praca Piotra Madajczyka „Krajobrazy biograficzne Rafała Lemkina”. Książka zaledwie rok później została opublikowana w języku angielskim w prestiżowym wydawnictwie Routledge. O ile postać Lemkina na Zachodzie jest znana i doczekała się wielu opracowań, to w Polsce do tej pory zajmowała się nią wąska grupa badaczy, żeby wspomnieć tylko najważniejszych: Marka Kornata, Adama Redzika czy ś.p. Ryszarda Szawłowskiego.
Ten ostatni wydał w 2020 r. biografię intelektualną polskiego prawnika żydowskiego pochodzenia. W przeciągu trzech lat na rynku polskim ukazała się już druga całościowa biografia twórcy pojęcia ludobójstwo (genocide). Biorąc pod uwagę wydaną w Polsce w 2018 r. autobiografię Lemkina „Nieoficjalny” i pełną edycje jego opus magnum „Rządy państw osi w okupowanej Europie” (2023) możemy mówić o renesansie zainteresowania postacią Lemkina wśród polskich historyków.
Lemkin w polskim kontekście
W dotychczasowych biografiach, jak słusznie zauważył Madajczyk, okres do roku 1939 r. był jak do tej pory najsłabiej opracowany. W przypadku autorów zachodnich wynika to z braku uwzględnienia polskich źródeł. Jednak, nawet przy ich wykorzystaniu, wiele wydarzeń – zwłaszcza z pierwszych lat życia Lemkina – pozostaje tajemnicą z powodu braku źródeł lub konfabulacji samego bohatera w autobiografii.
Madajczyk, aby poradzić sobie z tym problemem, opisał tytułowe „krajobrazy biograficzne” Lemkina czyli klimat intelektualny, kulturę oraz wydarzenia, które miały miejsce w okresie i czasie, w którym Lemkin dorastał na pograniczu polsko-żydowsko-rosyjsko-białoruskim w okolicy Wołkowyska w pierwszych latach XX w. Słusznie przyjął założenie, że to te lata uformowały jego system wartości. Oczywiście taka metoda może budzić wątpliwości. Przy braku dokumentów nie wiemy dokładnie co, i w jakim stopniu, na przyszłego twórcę pojęcia ludobójstwo wpłynęło, ale założenie w sferze makro jest niewątpliwie słuszne i najprawdopodobniej jedyne możliwe do realizacji.
Rozdział drugi poświęcony życiu i działalności Lemkina pokazuje, jak żadna biografia do tej pory, że Lemkin nie był samoistną wyspą, ale „wytworem” intelektualnym polskiego środowiska prawniczego, zwłaszcza lwowsko-warszawskiego. Pochodzenie żydowskie, wbrew temu co pisze wielu jego zachodnich biografów, nie przeszkodziło mu zrobić kariery w II RP. To już wtedy u młodego prawnika narodziła się potrzeba analizy prawa karnego wszystkich trzech tworzących się wtedy w Europie systemów totalitarnych (nazistowskich Niemiec, faszystowskich Włoch i stalinowskiego Związku Sowieckiego) i zdefiniowania na konferencji w Madrycie w 1933 r. nowych zbrodni: barbarzyństwa (zniszczenie grupy etnicznej lub narodowej) i wandalizmu (zniszczenie dorobku jej kultury).
Najciekawszym i najbardziej oryginalnym elementem analizy okresu powojennego życia polskiego prawnika jest opis Lemkina nie tylko jako idealisty, walczącego o szczytną ideę – ale także Lemkina jako polityka i pragmatyka.
Okres II wojny światowej pokazał, jak bardzo te regulacje były potrzebne w prawie międzynarodowym przed wybuchem konfliktu i jak bardzo profetyczne było to, co mówił i pisał Lemkin. Madajczyk analizując powstanie „Rządów państw osi” świetnie pokazuje narodziny genocydu, najpierw jako terminu historycznego – opisującego politykę okupacyjną niemiecką w Europie – szczególnie w okupowanej Polsce, a dopiero potem jako uniwersalnego terminu prawnego – zbrodni ludobójstwa.
Trudno też nie dojść do refleksji, że polskie uniwersytety (będące rzekomo częścią „mniej cywilizowanej” Europy Środkowo-Wschodniej) w międzywojniu wykształciły grupę prawników, która stworzyła po wojnie podwaliny międzynarodowego systemu ochrony praw człowieka (chociażby Herszt Lauterpacht, absolwent uniwersytetu lwowskiego, zdefiniował termin zbrodni przeciwko ludzkości), podczas gdy wielu absolwentów i doktorów prawa niemieckich uniwersytetów („bardziej cywilizowanej” Europy Zachodniej) stało się realizatorami ludobójstwa, kierując chociażby jednostkami Einsatzgruppen. Warto pamiętać, że Hans Frank był również doktorem prawa.
Najciekawszym i najbardziej oryginalnym elementem analizy okresu powojennego życia polskiego prawnika jest opis Lemkina nie tylko jako idealisty, walczącego o szczytną ideę – ale także Lemkina-polityka i pragmatyka, godzącego się iść na bardzo dalekie kompromisy odnośnie klasyfikowania danych wydarzeń jako ludobójstwa, w celu przekonania kolejnych państw (np. RFN) do ratyfikowania konwencji ONZ z 1948 r. o zapobieganiu i ściganiu zbrodni ludobójstwa. Konwencja była niewątpliwe „konwencją Lemkina” i jego dziełem życia, choć jej zapisy, z powodów politycznych, znacznie odbiegają od pierwotnej koncepcji polskiego prawnika. Szkoda, że autor nie zastanawia się gdzie były granice kompromisu, na które Lemkin-polityk był w stanie się zgodzić.
Dziedzictwo Lemkina
Najważniejszą częścią książki Madajczyka jest rozdział „Dziedzictwo”. Autor świetnie pokazuje, że w Polsce nadal zbyt często termin „ludobójstwo” ogranicza się tylko do pojęcie prawnego i zawęża do eksterminacji fizycznej (dlatego Madajczyk posługuje się pojęciem genocyd) – być może najważniejszej, ale jednak tylko jednej z ośmiu technik ludobójczych zdefiniowanych przez Lemkina. Genocyd to złożony, wieloetapowy proces, a nie wydarzeniowa masakra. Madajczyk dochodzi do jakże ważnego wniosku, że polscy historycy, mimo 80 lat badań, do tej pory nie wykorzystali koncepcji Lemkina do całościowego opisu i lepszego zrozumienia okupacji niemieckiej w Polsce. Skupiali się najczęściej na pojedynczych drzewach, nie widząc całego lasu. Dlaczego tak się stało? To pytanie ciągle aktualne.
Warto także zwrócić uwagę na naszkicowanie różnic między rozumieniem genocydu przez Lemkina i Zygmunta Baumana – jedynych Polaków zaliczanych do klasyków genocide study. Fragment ten (20 stronnicowy) pozostawia jednak też największy niedosyt. Brakuje w nim choćby zarysowania w jakim kontekście pojęcie było używane po wojnie przez polskich prawników oraz historyków i jak się to zmieniało aż po czasy współczesne. Intrygująca byłaby również refleksja o percepcji tego pojęcia (lub jej braku) wśród badaczy niemieckich. „Rząd państw osi” nie zostały do tej pory przetłumaczone na język niemiecki. Wydaje się, że jest to dopiero początek szerszej refleksji na twórczym wykorzystaniem teorii Lemkina do badań nad II wojna światową i zaproszenie do szerszej dyskusji. Mam nadzieję, że skorzystamy z tego zaproszenia.
* * *
Z „Krajobrazami biograficznym Rafała Lemkina” powinni się zapoznać wszyscy ci, którzy w swoich tekstach naukowych i publicystycznych, wypowiedziach, prelekcjach posługują się terminem „ludobójstwo” (genocyd). Wydaje się, że będzie to bardzo duża grupa osób. „Ludobójstwo” to termin mający konkretne znacznie w aspekcie prawnym i historycznym, a nie wyrażenie z mowy potocznej. Antidotum na upolitycznienie i dewaluację tego pojęcia powinien być powrót do pierwotnej koncepcji i intencji jego twórcy, a nie jego odrzucenie. Książka Piotra Madajczyka, zwłaszcza jej anglojęzyczna wersja, pokazuje także jakie powinny być efekty projektów naukowych, które warto finansować.
