Wartość, „to wszystko, co uchodzi za ważne i cenne dla jednostki i społeczeństwa oraz jest godne pożądania, co łączy się z pozytywnymi przeżyciami i stanowi jednocześnie cel dążeń ludzkich”
– pisał Mieczysław Łobodzki w artykule Pedagogika wobec wartości1. Pytanie o wartości należy do zbioru pytań podstawowych, jeśli chce się zrozumieć czyjeś zachowanie, postawy i wybory. Wartość jest „cenna, ważna, trwała, jest drogowskazem”.
Wolność i życie w Trylogii Złodziejskiej
Swoje wartości niewątpliwie miało również środowisko przestępcze sportretowane przez Sergiusza Piaseckiego w Trylogii złodziejskiej2, która obejmuje trzy części: Jabłuszko, Spojrzę ja w okno i Nikt nie da nam zbawienia. Choć dotyczą one wydarzeń dziejących się „od wczesnej wiosny 1918 roku po koniec lata 1919”3, to powstawały już w okresie II wojny światowej. Główny bohater cyklu, Aleksander Baran, „słynny na bruku wileńskim złodziej klawisznik”4 pewnego dnia musiał uciekać z Wilna, znalazł się następnie w Mińsku Litewskim, gdzie niby prowadził warsztat szewski „Warszawianka” przy ulicy Zacharzewskiej 157, a w rzeczywistości dalej trudnił się złodziejstwem, a nawet wprowadzał w fach sąsiada Jasia. Piasecki charakteryzował swoich bohaterów jako
„ludzi żyjących w ciągłej atmosferze ryzyka na granicy utraty wolności i życia”5.
Zestawienie życia i wolności nie jest przypadkowe. Bohaterowie Piaseckiego ryzykują utratą własnej wolności i własnego życia. Nie można utracić cudzej wolności i cudzego życia. Cudzą wolność można zabrać, odebrać, ograniczyć, krępować, przywracać, można nią obdarzać, można ją komuś podarować, można na wolność kogoś wypuścić. Z kolei cudze życie można narażać, można komuś je odebrać, pozbawić go albo mu je darować, można na nie nastawać. Słowo „życie” pochodzi od czasownika „żyć”, oznaczającego po pierwsze „być żywym, istnieć”, po drugie: „wieść życie, pędzić żywot”6. Czyli życie – etymologicznie – jest istnieniem albo funkcjonowaniem.
A czym było życie, jak było pojmowane przez członków środowiska zawodowego bohaterów Trylogii złodziejskiej, można odtworzyć na podstawie analizy kontekstów występowania tego słowa w poszczególnych częściach cyklu. Język utrwala bowiem wiedzę o świecie każdej społeczności, również złodziejskiej.
Życie było wartością, którą trzeba ocalić. Oto np. Jaś, który trafił do więzienia w trakcie aresztowania Olka Barana, za namową współwięźnia, fryzjera Dawidka, postanawia upozorować samobójstwo. W tym celu
„włożył pętlę na szyję. (…) Potem zaczął zaciągać pętlę. Gdy była silnie zaciśnięta, wielokrotnie okręcał ją po skórze, aby wystąpiło zaczerwienienie. Robił to mocno. Czuł ból, lecz nie zważał na to. »Może uratuję sobie tym życie – myślał«”7.
Za wszelką cenę życie starali się zachować również zwykli mieszkańcy Mińska, kiedy po wejściu bolszewików
„kurczyli się, zapadali w swe nory, starali się ujść oczom władz”8.
…albo śmierć
W innym świetle stawia kwestię życia jako wartości sytuacja, która miała miejsce, kiedy miasto znajdowało się jeszcze w rękach niemieckich. Wówczas osadzeni w więzieniu złodzieje postanowili wydostać się na wolność. Wprawdzie rozbroili część strażników, ale nie zdołali sforsować bramy więziennej. Niemcy postawili im ultimatum: albo się poddadzą, albo będzie pacyfikacja. Zdecydowano się poddać. Tylko Ignacy Kulikowski zachował się inaczej,
„przyłożył rewolwer do skroni i wystrzelił”9.
W tej scenie znamienna jest reakcja Olka Barana, Olek
„zdążyłby mu przeszkodzić. Wyczuł to. Miał czas. Lecz wiedział, że nie wolno zabierać nikomu nawet takiej wolności”10.
Ignacy, jak czytamy, wolał stracić życie niż nawet złudzenie wolności. Wolność jawi się więc jako wartość cenniejsza niż życie.
Słowo „wolność” pochodzi od prasłowiańskiego przymiotnika „wolny” (psł. volьnъ), który oznaczał:
„zgodny z czyjąś wolą; taki, jaki komuś odpowiada”.
Ten z kolei został utworzony od psł. vola – „wola”, pokrewnego etymologicznie z czasownikiem velӗti – „chcieć, pragnąć”11. Czyli wolność oznacza etymologicznie brak przymusu. W Trylogii złodziejskiej wolność przeciwstawiona jest pobytowi w więzieniu. Co właściwie nie dziwi. Wolność jest tylko poza murami więzienia, tam są np. „koledzy z wolności”, Jaś po wyjściu z więzienia „Przez chwilę stał na chodniku i oddychał wolnością, „[Baran] pracował na wolności”12 itd.
Wolność była wartością, którą w tym środowisku najczęściej się ryzykowało i traciło, to wartość, za którą bohaterowie Piaseckiego nieustannie więc tęsknili.
Nie można jednak ograniczyć się do prostej opozycji wolność – więzienie. Okazuje się, że bohaterowie Trylogii złodziejskiej marzyli o wolności rodem ze sztandarów rewolucji francuskiej, którą – jak im się wydawało – przyniosą im bolszewicy. Jest to wolność, która jest równością. Niestety było to jedynie propagandowe hasło bolszewików. Pojawiają się w tekście połączenia: chleb i wolność („To są komuniści, którzy niosą chleb i wolność wszystkim nędzarzom, wszystkim ofiarom świata burżuazyjnego”13; „Uważał, że niosą wolność i chleb, że zniosą wyzysk i niewolę”14); walka o szczęście i wolność („Chciała żyć dla ludzi i razem z nimi walczyć o szczęście i wolność”15); wolność, równość, braterstwo („[Czesiek] Swoboda z dala chłonął miłe mu słówka: wolność, równość, braterstwo, krzywdy proletariatu, burżuazja, eksploatacja, ziemia dla chłopa, fabryka dla robotnika, precz z karą śmierci!”16).
Wolność jest więc rozumiana w Trylogii złodziejskiej jako antynomia więzienia, ale i jako równość społeczna. Spragnieni tej równości bohaterowie Sergiusza Piaseckiego dawali się nabrać na demagogiczne hasła. Oni nie mogli wiedzieć, że bolszewicy ocenzurowali hasło rewolucji francuskiej, które w rzeczywistości brzmiało: wolność, równość, braterstwo albo śmierć. Jak pisze Adam Wielomski
„z ostatnim słowem na końcu jest prawdziwie i strasznie; jeżeli je obciąć, to robi się sympatycznie”17.
Obok wartości istnieją również antywartości, jak strach, który przecież łączy się i z wolnością i z życiem, bo tylko perspektywa ich uraty wywołuje w bohaterach Trylogii złodziejskiej to uczucie.
