„Masa ludzi poginęła, wezwali mnie, że mam się tam zgłosić na Kilińskiego. Ja tam przyszłam, Matko święta, to przecież po ulicy nie można było iść, leżały trupy. Stare Miasto miało swego krwawego konia trojańskiego...” – wspomina Hanna Zawistowska- Nowińska
Autor: Hanna Zawistowska- Nowińska